Obudziłam się pewnego dnia przed jednym z meczów i pomyślałam: „Jaki sens ma moje życie?” (…) Prawda jest taka, że od czasu US Open w 2018 roku cierpiałam na długie epizody depresyjne i naprawdę ciężko było i jest mi sobie z tym poradzić.* Najlepszą i najgorszą rzeczą w tenisowym kalendarzu jest to, że nigdy się nie kończy, a turnieje odbywają się często tydzień po tygodniu, od stycznia do listopada. Dotkliwa porażka może zostać uleczona przez wielką wygraną, ale tak samo mistrz kilka dni później może ponieść bolesną porażkę. Często nie ma czasu na przepracowanie doświadczeń i dojście do siebie. Naomi Osaka na swoim przykładzie pokazała, jak nieustanny pościg za kolejną wygraną oraz ciągła presja tworzą stresogenne środowisko, które w pewnym momencie może doprowadzić do depresji, z którą tenisistka musiała się zmierzyć. Na kortach trenuje od 3 roku życia, kiedy to rodzice zapragnęli, aby ich dwie córki (Naomi i Mari) zostały zawodowymi tenisistkami, a następnie zrobili wszystko, aby pomóc im w dojściu na szczyt. Mimo, że starsza córka Mari nie przebiła się do światowej czołówki, to Naomi zrobiła to, wygrywając dotychczas cztery turnieje Wielkiego Szlema. Jak wyglądała droga japońskiej tenisistki oraz jak poradziła sobie z depresją i odkryła siebie na nowo? O tym przeczytasz w sportowej biografii Naomi Osaka. W poszukiwaniu własnego głosu.

Czytając książkę dowiesz się również:
- które tenisistki były dla Naomi największą inspiracją do gry w tenisa,
- jak wyglądał dramatyczny wygrany przez Naomi Osakę finał US Open 2018 z Sereną Williams,
- jaką mentalną radę przekazał Naomi koszykarz Kobe Bryant,
- skąd czerpała motywację, aby stawać się coraz lepszą,
- jak wspomina Igę Świątek z ich pierwszego meczu,
- co dzieje się, kiedy podczas meczu wchodzisz w tzw. stan flow,
- w jaki sposób trenerzy przygotowywali psychicznie Naomi do gry z największymi przeciwniczkami,
- jak ważne jest, już w młodym wieku, spisanie swoich sportowych celów,
- oraz jak Naomi, tenisista Mardy Fish oraz gimnastyczka Simone Biles poradzili sobie z depresją.

Opinia o książce: Kolejna sportowa biografia, kolejna historia sportowczyni, która już od najmłodszych lat zaczęła grać w tenisa. Jeżeli dodamy do tego ogromną wiarę rodziców, jeszcze większe poświęcenie z ich strony, to wydawałoby się że mamy kolejny znany już przepis na sportowy sukces. Wydawałoby się, ponieważ książka o Naomi Osace rzuca nowe światło na sukces w sporcie, pokazując że wyczynem nie jest wejść na szczyt, ale się na nim utrzymać. Książka ukazuje kulisy kariery Naomi, wytyczanie przez nią ścieżek nie tylko na korcie, ale również poza nim. Przy tym, poznajemy jak swoją postawą, odwagą tenisistka wywołuje globalne rozmowy na temat zdrowia psychicznego oraz co znaczy być mistrzem nie tylko w sporcie. Książkę szczególnie polecam tenisowym fanom, którzy na ponad 400 stronach znajdą wiele wywiadów z Naomi, opisaną walkę z depresją oraz szczegółowe informacje na temat kolejnych meczów, jakie rozegrała w drodze do bycia numerem jeden rankingu WTA. Dodatkowo w biografii wiele stron poświęconych zostało historii tenisa ziemnego oraz karierom sióstr Sereny i Venus Williams. Ale przede wszystkim książka przybliża sylwetkę Naomi Osaki, tenisistki która nie bała się mówić własnego zdania, działać zgodnie z własnymi wartościami oraz podążać za swoim wewnętrznym głosem.

Lekcja mentalna od Naomi Osaki: Obudziłam się pewnego dnia przed jednym z meczów i pomyślałam, że muszę coś z tym zrobić, bo nie chcę już tak dalej żyć.* Mocne słowa Naomi Osaki pokazują, że dążenie do bycia liderem w swojej sportowej dyscyplinie ma swoją cenę, którą wcześniej czy później będzie trzeba zapłacić. Niestety tą ceną często jest poważna choroba psychiczna – depresja – dotykająca coraz większego odsetka ludzi na świecie, nie pomijając przy tym wyczynowych sportowców. Depresja jest chorobą mózgu związaną z zaburzonym przewodnictwem neuroprzekaźników, takich jak dopamina, serotonina oraz noradrenalina, które mają kluczowy wpływ na dobrostan psychiczny. Do objawów depresji zalicza się m.in.: obniżony nastrój, apatię, bezsenność, chroniczne zmęczenie czy zaburzenia masy ciała. Jednocześnie depresja negatywnie wpływa na zdolności poznawcze związane z pamięcią, koncentracją uwagi oraz podejmowaniem decyzji. Chociaż coraz więcej wiemy o tej chorobie, to nadal nie znamy sposobu, aby w 100% ją wyleczyć. Jaka więc lekcja mentalna płynie od Naomi Osaki, która w trakcie swojej kariery przekroczyła cienką linię pomiędzy zdrowiem, a chorobą? Przede wszystkim, aby w sportowym wyścigu, ciągłej gonitwie za kolejnymi punktami, bramkami, wygranymi, zadbać o swoje zdrowie psychiczne, zadbać o siebie. Aby chronić swój umysł, swoje ciało, a nie tylko pokazywać i robić to, czego chce od sportowca świat. Przy tym, ważna jest mentalna profilaktyka, współpraca ze specjalistami i nabycie umiejętności lepszego radzenia sobie z emocjami, stresem, presją czy porażkami. Wszystko po to, aby lepiej zrozumieć siebie, swój wewnętrzny głos oraz podążać za nim. Aby iść własną ścieżką, ponieważ jeżeli stąpa się po czyichś śladach, to nie zostawia się wówczas własnych.

 

Autor: Ben Rothenberg. Data wydania: 19/06/2024. Wydawnictwo: Bukowy Las.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://bukowylas.pl/product/naomi-osaka-w-poszukiwaniu-wlasnego-glosu/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki: Naomi Osaka. W poszukiwaniu własnego głosu.

Kiedy ktoś kopał piłkę w jego kierunku, Jude brał ją w ręce i oddawał. Albo odrzucał.* Piłka nożna dla młodego Jude’a Bellinghama nie od razu była pasją, ale już jako dziecko obserwował z trybun swojego tatę na meczach, który (na poziomie amatorskim) był jednym z najskuteczniejszych angielskich napastników, zdobywając w swojej karierze ponad 700 goli. Mając 5 lat, jak wspomina po latach sam Jude Bellingham, coś we mnie zaskoczyło. Klik i już. Od tamtej pory już się nie rozstawałem z piłką.* W wieku 6 lat został zapisany do pierwszej lokalnej piłkarskiej szkółki Stourbridge Juniors, gdzie trenerem był jego tata. Ale po zaledwie kilku miesiącach gry został zauważony przez skautów i rozpoczął treningi w klubie Birmingham City. Tu spędził 10 lat, przechodząc przez wszystkie grupy rocznikowe. W każdej był tak dobry, że jako 16-latek, kiedy zabrakło dla niego drużyn młodzieżowych, podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt i jako najmłodszy zawodnik w historii klubu wystąpił w oficjalnym meczu pierwszej drużyny. W wieku 17 lat zdecydował przenieść się z Anglii do niemieckiego klubu Borussia Dortmund. W żółto-czarnych barwach spędził 3 sezony, w trakcie których mocno rozwinął się zarówno pod względem piłkarskim, jak i mentalnym. Zagrał łącznie w 132 meczach, strzelił 24 gole, miał 25 asyst oraz wspólnie z klubem zdobył Puchar Niemiec. Był już wtedy gotów na kolejny krok w swojej piłkarskiej karierze. Mając 20 lat podpisał kontrakt z Realem Madryt i od razu z przytupem zaczął swoją grę na stadionie Estadio Santiago Bernabéu. Dotychczas z hiszpańskim klubem zdobył Superpuchar oraz mistrzostwo Hiszpanii. I wkrótce, bo już 1 czerwca 2024 roku, dowiemy się czy zdobędzie swój pierwszy tytuł Ligi Mistrzów. Zanim to nastąpi, na rynku pojawiła się historia pomocnika, kolekcjonera rekordów i piłkarska nadzieja reprezentacji Anglii, o którym więcej przeczytasz w książce Bellingham. Pomocnik inny niż wszyscy.

Czytając książkę dowiesz się także:
- na jakich piłkarzach wzorował się w dzieciństwie Jude,
- co piłkarsko wspólnego mają Jude Bellingham, Erling Haaland oraz Polska,
- jaką inną dyscyplinę sportową w wieku 10 lat trenował piłkarz,
- dlaczego w wieku 17 lat, otrzymując propozycję od Manchester United oraz Manchester City, zdecydował się na grę w Borussi Dortmund,
- dlaczego, najpierw w Birmingham City, a potem w Borussi Dortmund grał z numerem 22, zaś będąc w Realu Madryt wybrał numer 5,
- jaki piłkarski rekord pobił podczas Mistrzostw Świata w Katarze,
- oraz który znany sportowiec z Formuły 1 oraz tenisa ziemnego zainspirował się i wykonał po swojej wygranej cieszynkę Jude’a.

Opinia o książce: To jest już 10. pozycja z serii Wydarzyło się naprawdę, ale w mojej opinii nie jest strzałem w 10. Książkę o angielskim piłkarzu, podobnie jak poprzednie pozycje z tej serii, czyta się szybko. Ale, mając porównanie opowiedzianej historii Jude’a Bellinghama do wcześniejszych historii z tej serii (jak np. o Wojciechu Szczęsnym, Leo Messim czy Ronaldo), w których więcej było wątków biograficznych, w szczegółowy sposób opisujących piłkarskie i prywatne życie sportowca, to historia Bellinghama – w mojej opinii – opowiedziana została w zbyt ogólnikowy sposób. Mało jest w niej wypowiedzi samego piłkarza, a przy tym dużo jest wątków pobocznych, jak np. historia angielskiej piłki nożnej, numeracji zawodników na koszulkach czy skautingu Akademii BVB. Tematy ciekawe, ale po przeczytaniu książki czułem lekki niedosyt. Czy w takim razie warto sięgnąć po książkę? Biorąc pod uwagę, że jest to pierwsza polska pozycja na rynku o piłkarzu, to tak. Dobra na początek, szczególnie dla młodszych zawodników. Ale osoby, które chcą dokładnie poznać historię Bellinghama, będą musiały poczekać na wydanie bardziej rozszerzone napisane przez innych autorów.

Lekcja mentalna od Jude’a Bellinghama: Fajnie jest pobijać kolejne rekordy, ale mój zawód to wygrywanie meczów, nie bicie rekordów.* Pamiętaj sportowcu, że nie wszystko podczas treningów, meczów jest pod Twoją kontrolą. Angielski piłkarz w swojej grze nie skupia się na tym, na co wpływu nie ma – na biciu kolejnych rekordów, ponieważ inni zawodnicy również trenują, dają z siebie wszystko i mogą po te rekordy sięgnąć. Natomiast Bellingham reflektor swojej uwagi skupia na każdym kolejnym meczu, aby podczas niego dać z siebie wszystko i pomóc drużynie wygrywać. A rekordy? Same w sobie nie są głównym jego celem, a jedynie dodatkiem. Dzięki temu podejściu z jednej strony piłkarz koncentruje się na tym, na co ma wpływ, a pomija te sytuacje, które są poza jego kontrolą. Z drugiej strony, nie skupiając się na biciu kolejnego rekordu, nie narzuca na siebie dodatkowej presji, która mogłaby negatywnie wpłynąć na jego sportowe wykonanie. Warto zainspirować się i wykorzystać w swojej sportowej dyscyplinie lekcję mentalną od jednego z najmłodszych, a zarazem już jednego z najlepszych piłkarzy XXI wieku.

 

Autorzy: Jacek Sarżało, Yvette Żółtowska – Darska. Data wydania: 15/05/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/bellingham-pomocnik-inny-niz-wszyscy/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Bellingham. Pomocnik inny niż wszyscy.

Od samego początku traktowałem piłkę bardzo poważnie. Nie interesowała mnie zabawa na treningu. (…) Gdybym chciał się pobawić, to w wieku 15 lat piłbym na klatce piwo z kolegami. Być może byłoby nawet fajniej. Ale czułem, że muszę sobie zapracować na cokolwiek. Że muszę pracować więcej i ciężej niż inni.* Z takim nastawieniem Wojciech Szczęsny od samego początku podchodził do piłki nożnej. Jego pierwszym idolem był tata, Maciej Szczęsny, który był zawodowym bramkarzem i jako jedyny piłkarz w historii polskiej piłki został mistrzem Polski aż z czterema klubami. Ojciec był dla Wojtka inspiracją, ale na pierwsze piłkarskie treningi poszedł ze swoim starszym bratem Jankiem. Mając 9 lat zaczął grać w warszawskim klubie Agrykola na pozycji napastnika, już wtedy będąc skutecznym egzekutorem rzutów karnych. Jednak szybko zrozumiał, że jego powołaniem nie jest strzelanie goli przeciwnikowi, ale ich obrona we własnym polu karnym. Kiedy miał 10 lat, za rozwój jego piłkarskich umiejętności wziął się Krzysztof Dowhań, jeden z najbardziej wybitnych bramkarskich trenerów. W wieku 14 lat, kiedy z klubem Agrykola Szczęsny zdobył wicemistrzostwo Polski, został zauważony przez klub Legia Warszawa, do którego dołączył na zasadzie wypożyczenia. Szybko jednak zaczęły interesować się nim angielskie kluby z Premier League. Mając 16 lat opuścił rodzinę i zupełnie sam wyjechał do Anglii, podpisując kontrakt z Arsenalem Londyn. Tu spędził 9 lat swojej kariery, nie zawsze będąc numerem 1 i często spędzając mecze na ławce rezerwowych. W związku z tym, zdecydował się na wypożyczenie i regularną grę najpierw w angielskim klubie Brentford F.C., a następnie w AS Roma. W tym ostatnim miał wiele okazji, aby pokazać w lidze włoskiej swoje bramkarskie umiejętności i dzięki temu został zauważony przez Juventus F.C., do którego przeszedł w 2017 roku i gra do dzisiaj. Gra nie tylko w biało – czarnych barwach Starej Damy, ale równolegle w biało – czerwonych odcieniach. Swoją reprezentacyjną karierę rozpoczął w wieku 18 lat. Dzisiaj jest jednym z najmocniejszych filarów polskiej drużyny. Nie tylko odgrywa ważną rolę na boisku, ale również w szatni i to on podczas mundialu w Katarze obronił dwa rzuty karne, w tym jeden wykonany przez samego Leo Messiego. Jego piłkarska droga rozpoczęła się wspólnie z bratem, który z kolei m.in. z powodu kontuzji musiał przerwać boiskową pasję i to on dzisiaj prowadzi, założoną wspólnie z Wojtkiem, Akademię Piłkarską Szczęsnych. Jak wyglądała dotychczasowa droga Wojciecha Szczęsnego na futbolowy szczyt, która była pełna wzlotów i upadków oraz twardych lekcji życia? Tego dowiesz się z książki Szczęsny. Chłopak, który odważył się być bramkarzem.

Czytając książkę dowiesz się także:
- co tragicznego stało się w rodzinie Szczęsnych, zanim Wojtek przyszedł na świat,
- jakie jeszcze inne dyscypliny trenował, kiedy regularnie grał już w piłkę nożną,
- w jaki sposób zarobił swoje pierwsze pieniądze,
- co szczególnie zwróciło w grze Szczęsnego uwagę skautów klubu Arsenal,
- dlaczego kiedy przechodzi przez bramki na lotnisku, to za każdym razem uruchamia się alarm,
- co stało się na siłowni w klubie Arsenal, że 18-letni Wojtek złamał jednocześnie dwa nadgarstki,
- co dostał Robert Lewandowski w prezencie podczas wieczoru kawalerskiego,
- czego dotyczyła tzw. afera prysznicowa, w wyniku której bramkarz zapłacił Arsenalowi karę w wysokości 100 tysięcy złotych,
- oraz z jakiego powodu jest drugim polskim piłkarzem, który przejdzie do historii w polskiej piłce nożnej.

Opinia o książce: To jest już dziewiąta odsłona serii Wydarzyło się naprawdę i kolejna bardzo wartościowa sportowa pozycja. Książka, która po raz pierwszy pokazuje historię Wojciecha Szczęsnego, który już jako dziecko miał jeden cel – dołączyć do czołówki topowych bramkarzy. Cel ten osiągnął i zapewne nie pokazał jeszcze wszystkiego na boisku. Cel również osiągnęła autorka książki, która w ciekawy i wciągający sposób opowiedziała rzeczowo i konkretnie historię polskiego bramkarza od jego dzieciństwa spędzonego na warszawskim Grochowie po grę w największych europejskich klubach oraz w reprezentacji Polski. Wprawdzie książka adresowana jest do młodszych czytelników, ale moim zdaniem każdy sportowiec, każdy polski kibic powinien poznać historię bramkarza, który nie bał się marzyć i postanowił zrobić wszystko, aby te marzenia zrealizować.

Lekcja mentalna od Wojciecha Szczęsnego: Nie jest sztuką dostać się na szczyt, ale na nim pozostać.* Sportowcu, pamiętaj że nie jest sztuką raz wygrać mecz, zawody, ale zrobić to jeszcze, jeszcze raz i raz jeszcze. Tym właśnie wyróżniają się wybitni sportowcy od całej reszty, którzy w trakcie swojej kariery potrafili osiągnąć tzw. prime performance – byli w stanie wielokrotnie pokazywać swoje umiejętności z górnego pułapu możliwości. Ponieważ w sporcie, nie tylko poziomie juniorskim, ale również seniorskim, chodzi o to, aby być powtarzalnym, aby swoją grę z treningów przenosić na mecze. Jednym ze sposobów, aby to osiągnąć jest praca nad mentalnością, odpornością psychiczną – w tym m.in. nad skutecznym radzeniem sobie ze stresem, presją, porażkami, umiejętność koncentracji uwagi czy też pewność siebie – które pozwalają pełniej wykorzystać dotychczas trenowane umiejętności techniczne, motoryczne oraz taktyczne. Jak powiedział Wojciech Szczęsny, sztuką nie jest wejść na szczyt, ale na nim pozostać. I to będzie wymagać od Ciebie sportowcu nieustannej pracy nad sobą, abyś cały czas się rozwijał, nieprzerwanie trenował swoje mocne strony i jednocześnie nieustannie szukał słabych stron, przekuwając je w swoje atuty. A to, jak daleko zajdziesz, zależy tylko od Ciebie. To Ty decydujesz, w którym momencie się zatrzymasz i powiesz stop. Wojciech Szczęsny tę opcję ma wyłączoną i nie bez powodu dzisiaj stoi w jednym szeregu z najlepszymi bramkarzami świata.

 

Autorka: Yvette Żółtowska – Darska. Data wydania: 13/03/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/szczesny-chlopak-ktory-odwazyl-sie-byc-bramkarzem/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Szczęsny. Chłopak, który odważył się być bramkarzem.

Przez całą karierę mierzyłem się z wątpliwościami i strachem. Wyparłem je. Byk i matador, krycie strachu pod maską skupienia. Teraz, kiedy gry już nie ma, te emocje wciąż są i domagają się zaległej uwagi. Frustracja, rozczarowanie, rozgoryczenie powracają do mnie falami. Obrałem konkretną ścieżkę, próbując dotrzymać kroku bohaterom z plakatów z mojego dzieciństwa: Magicowi, Jordanowi, Birdowi i całej reszcie. Nie doceniałem w pełni tego, co mnie spotykało, zbyt usilnie goniąc za swoimi idolami. Myślę o pracownikach klubu i lekarzach specjalistach, którzy zaniedbali swoje obowiązki, o infekcji, która niemal mnie zabiła, i karierze, która nie spełniła obietnicy.* Zanim Grant Hill dołączył do najwyższej koszykarskiej ligi, grał na uniwersytecie Duke, pomagając drużynie sięgnąć po pierwsze w historii uczelni mistrzostwo NCAA i w kolejnym roku zrobił to ponownie. W drafcie do NBA wybrany został z numerem 3 przez Detroit Pistons i już podczas swojego debiutanckiego sezonu zagrał w Meczu Gwiazd, otrzymując największą liczbę głosów. Jednak w pierwszych latach gry mecze na parkiecie kończyły się częściej porażkami, niż zwycięstwami. Ale to nie pasmo przegrywanych pojedynków było największym wyzwaniem Granta Hilla w trakcie kariery, ale pasmo powracających kontuzji kostki, która operowana była aż pięciokrotnie. Będąc w najlepszym koszykarskim okresie, zamiast grać razem z drużyną na parkiecie, spędzał ten czas w samotności w sali rehabilitacyjnej, z uporem wracając do formy zarówno fizycznej, jak i mentalnej. W trakcie powrotów do gry zmienił klub, przechodząc do Orlando Magic. Jednak jego pierwszy sezon w nowym zespole trwał całe cztery mecze, ponieważ kontuzja znowu się odnowiła i czekała go kolejna operacja. Kiedy w końcu wrócił do gry, minęło wiele sezonów, a on zdecydował się na przejście do Los Angeles Clippers. W NBA spędził niemal dwie dekady, podczas których doświadczał całego wachlarza wzlotów i upadków, nie zdobywając żadnego mistrzowskiego pierścienia. Kiedy w 2013 roku, mając 40 lat, kończył swoją kariery, na parkiecie dominowało już kolejne pokolenie koszykarzy, z Kobe Bryantem oraz LeBronem Jamesem na czele. Jednak nawet po zakończeniu kariery Grant Hill nie przestał podążać za koszykarską pasją. Dzisiaj adrenalinę z boiska otrzymuje – i to bez ryzyka kontuzji – jako komentator sportowy, a to czego nauczył go basket wykorzystuje zarządzając klubem Atlanta Hawks, którego jest współwłaścicielem. Przy tym, przez całą swoją karierę chciał dorównać grze najlepszych koszykarzy i w 2018 roku został doceniony oraz włączony do Galerii Sław. O tym, jak wyglądała koszykarska i życiowa droga legendy NBA lat 90., przeczytasz w książce Grant Hill. Gra. Autobiografia.

Czytając książkę dowiesz się także:
- jaką pierwszą dyscyplinę sportową, przed koszykówką, uprawiał Grant,
- na czym w NBA polega tzw. rookie wall,
- dlaczego Shaquille O’Neal udostępniał swoje prywatne boisko Grantowi,
- jakie strategie wykorzystywał trener Coach K (Mike Krzyzewski), aby motywować koszykarzy,
- jakich lekcji nauczył się Grant od Magica Johnsona, Larry’ego Birda oraz Scottiego Pippena,
- jak znaleźć sens, kiedy przytrafia Ci się kontuzja oraz jak wtedy uciszyć krytyka wewnętrznego,
- dlaczego tak trudno było odgadnąć grę Kobe’go Bryanta,
- jak wyglądała na parkiecie rywalizacja z Michaelem Jordanem,
- oraz dlaczego jedna kontuzja kostki, niczym domino, powodowała kolejne kontuzje i kolejne operacje.

Opinia o książce: Czytając książkę miałem mieszane uczucia. Nie jest to autobiografia, która wciągnęła mnie od pierwszej do ostatniej strony, gdzie oczami chłonąłem kartkę za kartką. Wręcz przeciwnie, pierwsze blisko 200 stron (a książka ma 448), które związane były z dorastaniem oraz grą na uniwersytecie Duke, ciągnęły się i to mocno. Autor zamiast skupiać się na sobie, na opowiadaniu swojej historii, często skupiał się na innych osobach, przywołując kolejne imiona i kolejne nazwiska, które znaczącego – moim zdaniem – nic nie wnosiły, aby lepiej poznać koszykarza, a wręcz przeciwnie, odciągały uwagę od jego osoby. Czy w drugiej części książki było lepiej? Trochę tak, ale nadal autobiografia zamiast przedstawiać życie osobiste i koszykarskie Granta, to często nawiązywała do wątków pobocznych, w tym do polityki czy muzyki. W mojej opinii tych wątków było trochę za dużo… Zacząłem od minusów, ale czy pomimo to warto sięgnąć po książkę? A jeżeli tak, to dlaczego? Jeżeli miałbym polecić książkę, to przede wszystkim, aby lepiej zrozumieć że w sporcie nic nie jest pewne, a wyzwania pojawiać się będą często jedno po drugim. Przy tym, nawet jeżeli nie wygrywasz, to nie oznacza że nie możesz czerpać satysfakcji z drogi, jaką pokonujesz i jaką osobą wówczas się stajesz. Jedni wtedy odpuszczą, inni nieprzerwanie będą wracać i udowadniać, że ich gra oraz oni jeszcze się nie skończyli. Takie podejście przez całą swoją koszykarską karierę miał właśnie Grant Hill i z tego powodu ogromny szacun dla niego, że do końca gry w NBA nie poddawał się i robił wszystko, aby swoje koszykarskie lata wykorzystać najlepiej, jak tylko potrafił.

Lekcja mentalna od Granta Hilla: Jako dziecko nigdy nie marzyłem o grze dla Los Angeles Lakers czy Washington Bullets. (…) Te kierunki były zbyt odległe dla mojej ograniczonej wyobraźni. (…) Widziałem siebie jak w krzywym zwierciadle i ten zaburzony obraz utrzymywał się w moim umyśle przez lata. Nie obserwowałem siebie, swojej gry, z tego samego miejsca co inni. Zamiast tego czułem jedynie nieustanne wątpliwości dotyczące tego, czy naprawdę jestem wystarczająco dobry. Odkąd się pojawiły, zadomowiły się z tyłu mojej głowy. Inni dostrzegali już we mnie cechy, które sam miałem zobaczyć i zaakceptować dopiero po latach.* Grantowi Hillowi już jako nastolatkowi brakowało pewności siebie i często nie wierzył w swoje możliwości. Kiedy inni zawodnicy, trenerzy dostrzegali w nim potencjał, widzieli w jego umiejętnościach koszykarski talent, on sam potrzebował dużo więcej czasu, aby się o tym przekonać. Niestety brak pewności siebie wpływał na podejmowane przez koszykarza decyzje zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Dlatego sportowcu, pamiętaj że nie tylko w koszykówce, ale również w każdej sportowej dyscyplinie pewność siebie i związane z nią poczucie własnej skuteczności są niesamowicie ważne. Bo to one wpływać będą na Twoje myśli, na Twoje emocje, a te kolei przekładać się będą na Twoje sportowe wykonanie. W mojej opinii, pewność siebie należy do jednej z najważniejszych psychologicznych umiejętności, którą warto, a wręcz powinno się trenować, aby zacząć pełniej pokazywać swoje sportowe umiejętności (techniczne, motoryczne oraz taktyczne). Od czego zacząć, które mentalne strategie są skuteczne i jak zacząć je wykorzystywać w praktyce? O tym wszystkim dowiesz się z mojej książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, w której prześwietlam schematy myślenia i działania ponad 80 najlepszych sportowców, daję Ci 20 gotowych strategii mentalnych, a w Dzienniku Mentalnym otrzymujesz ode mnie 40 zadań do indywidualnej pracy właśnie nad pewnością siebie.

 

Autor: Grant Hill. Data wydania: 20/03/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/grant-hill-gra-autobiografia/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Grant Hill. Gra. Autobiografia.

Chciał sięgnąć po Złotą Piłkę, przejść na zawodowstwo i grać w Realu. Mówiliśmy mu, że gada bzdury!  (…) Mówił mi, że mam się nie martwić, że on zagra kiedyś z reprezentacją na mundialu.* Mając 6-7 lat nie bał się głośno opowiadać o swoich marzeniach. Dzisiaj jest głośno o nim wszędzie gdzie się pojawi, a kiedy wchodzi na boisko, od razu robi różnicę. Jego tata grał w piłkę nożną, mama trenowała piłkę ręczną. Przyszedł na świat w 1998 roku, kiedy Francja po raz pierwszy w historii sięgnęła po tytuł Mistrza Świata. Mając 3-4 lata, kiedy nauczył się chodzić, nieustannie kopał piłkę, a futbol był dla niego wszystkim. Już wtedy – będąc jeszcze dzieckiem – Kylian Mbappé siedział i słuchał przemówień trenera przed meczem w miejscowym klubie. Chłonął piłkarską wiedzę, nawet jeśli miał ją zrozumieć i zastosować wiele lat później. W wieku 6 lat został zawodnikiem klubu AS Bondy, a pierwszym trenerem był jego tata. W tym czasie coraz więcej osób zaczęło dostrzegać piłkarski talent Kyliana: Potrafił rzeczy trudniejsze niż inni, a przy tym robił je lepiej i szybciej. (…) Technicznie był absolutnie wyjątkowy i niczego nie było mu trzeba powtarzać dwa razy. (…) Był dziesięć, dwadzieścia, a nawet sto razy lepszy od innych. Ewidentnie był wyjątkowy.* To spowodowało, że już będąc nastolatkiem skupiał na sobie zainteresowanie największych europejskich klubów, takich jak: PSG, Chelsea czy Real Madryt. Jednak po 9 latach spędzonych w AS Bondy, Kylian nie zdecydował się na żaden z tych klubów i przeszedł do AS Monaco. Wychodząc na boisku wyróżniał się tak mocno, że szybko zaczął grać ze starszymi zawodnikami, a mając niespełna 16 lat trenował już z zespołem U-19. Po czterech latach gry, niemal po dwóch sezonach w roli zawodowego piłkarza, po 58 meczach, 27 golach oraz 16 asystach Kylian zmienił klub i w wieku 18 lat wzmocnił paryski zespół Paris Saint-Germain F.C., pomagając klubowi sięgnąć po pierwszą w historii klubu krajową potrójną koronę: Puchar Ligi Francuskiej, Mistrza Francji oraz Puchar Francji. Jednocześnie jest dzisiaj numerem 1 w liczbie strzelonych bramek (już ponad 245) dla paryskiego klubu. W ataku w PSG grał z najlepszymi piłkarzami, w tym z Neymarem juniorem, Edinsonem Cavanim oraz Leo Messim. Dzisiaj żadnego z tej trójki nie ma już w klubie i również Mbappé jest coraz bliżej transferu i przejścia do Realu Madryt. Nie tylko klubowo Kylian wspina się coraz wyżej na piłkarski szczyt, ale także w grze dla reprezentacji kraju. Po 20 latach od momentu narodzin, zagrał w finale Mistrzostw Świata, strzelił Chorwacji gola i wspólnie z francuską drużyną sięgnął po statuetkę FIFA World Cup, spełniając swoje marzenie z dzieciństwa. Patrząc na jego rozwój i to, co robi na boisku – kolejne marzenia, które ma na swojej liście, w tym gra w Realu Madrytu, zdobycie Złotej Piłki oraz wygranie Ligi Mistrzów – to tylko kwestia czasu. Zanim te marzenia staną się rzeczywistością, warto poznać jak wyglądała dotychczasowa droga Kyliana, co sprawiło że jest dzisiaj napastnikiem seryjnie strzelającym golę oraz przez wielu ekspertów uważany za następcę Cristiano Ronaldo oraz Leo Messiego. Historię piłkarza o algiersko – kameruńskich korzeniach poznasz z najnowszej biografii pt. Mbappé. Nie do zatrzymania.

Czytając książkę dowiesz się także:
- którzy piłkarze byli idolami Mbappé, których zagrania trenował, a następnie powtarzał na boisku,
- dlaczego mając 12-13 lat odrzucił oferty z takich klubów, jak Chelsea, Manchester City, PSG czy Real Madryt,
- skąd wzięły się ksywki El Bébé oraz Peanuts, kiedy był jeszcze nastolatkiem?
- dlaczego przez 2 lata nie był wybierany do młodzieżowej reprezentacji Francji,
- jakie dwa piłkarskie rekordy pobił Kylian w klubie AS Monaco, które do tej pory należały do Thierry’ego Henry’ego,
- co stało się w trakcie jednego z meczów AS Monaco, że Mbappé stracił przytomność i na miesiąc pauzował,
- kto zainspirował Kyliana do zrobienia jego słynnej cieszynki i w którym meczu wykonał ją po raz pierwszy,
- dlaczego odchodząc z AS Monaco wybrał PSG zamiast Realu Madryt, który od dziecka był jego wielkim marzeniem,
- co Mbappé dostał w prezencie na powitanie od piłkarzy PSG, dlaczego nazwali go Donatello oraz jak wyglądał rytuał inicjacyjny, który przechodzą wszyscy paryscy zawodnicy,
- dlaczego w szatni francuskiej reprezentacji otrzymał przydomek 37,
- z jakiego przedmiotu Kylian nie zdał matury i musiał ponownie pisać egzamin,
- oraz co powiedział Robert Lewandowski Kylianowi po meczu Polska – Francja podczas Mistrzostw Świata 2022.

Opinia o książce: Zanim przejdę do szczegółów, to napiszę krótko: rewelacyjna sportowa biografia. Książka po brzegi wypełniona ciekawostkami z życia Kyliana, pokazując jaką drogę przeszedł piłkarz, czym kierował się wybierając kolejne kluby w swojej karierze oraz jakie osoby odegrały największą rolę w jego rozwoju. Książka składa się z 26 krótkich rozdziałów, gdzie kończąc jeden rozdział, chcesz przejść od razu do kolejnego. Już po raz kolejny duet autorów Cyril Collot oraz Luca Caioli (wcześniejsza pozycja była o Karimie Benzemie) napisał w mistrzowski sposób sportową biografię, gdzie na 280 stronach w konkretny i rzeczowy sposób przedstawił dotychczasową piłkarską drogę Mbappé. Drogę, od kiedy Kylian zaczął kopać piłkę będąc jeszcze dzieckiem, aż do gry w jednym z największych europejskich klubów PSG. Jeżeli jesteś fanem piłki nożnej i/lub samego Kyliana, to zdecydowanie warto sięgnąć po książkę i mieć ją u siebie na półce. A kiedy zaczniesz czytać, trudno będzie Ci się zatrzymać.

Lekcja mentalna od Kylian Mbappé: Co rano wstaję z łóżka z myślą o tym, żeby być lepszym niż dzień wcześniej, ponieważ tylko w ten sposób można zapisać się w historii.* Jak pisałem we wstępie, Kylian już jako dziecko wyróżniał się technicznie na boisku, dryblingiem, panowaniem nad piłką. Ale od początku, wspierany przez tatę oraz kolejnych trenerów, budował piłkarską świadomość, aby zrozumieć, że sam talent nie wystarczy. Wiedział, że zrealizowanie marzeń z dzieciństwa wymagać będzie od niego 100% skupienia się na piłce nożnej, 100% zaangażowania i 100% rozwoju swojego potencjału, aby każdego dnia wstawać z myślą, co może zrobić dzisiaj, aby być jeszcze lepszym piłkarzem. Zgodnie z koncepcją psycholog Carol Dweck, Kylian ma w sobie zdecydowanie tzw. nastawienie na rozwój (growth mindset). Nastawienie, które wyróżnia najlepszych sportowców i które sprawia, że osoby z takim podejściem uważają, że mogą rozwinąć potrzebne im umiejętności do osiągnięcia swoich celów, jeżeli tylko odpowiednio włożą dużo pracy ze swojej strony. Jednocześnie ten rodzaj nastawienia wpływa na to, że osoby częściej podejmują się zadań trudnych i wymagających, a które wiedzą, że dzięki nim mogą się rozwinąć. Przy tym, lepiej radzą sobie z porażkami, traktując je jako kolejne wyzwania. Zamiast w trudnych momentach rezygnować, to jeszcze bardziej zwiększają własny wysiłek i próbują po raz kolejny. Sportowcu, warto abyś pielęgnował w sobie nastawienie na rozwój, abyś miał otwartą głowę, szukał wokół siebie inspiracji i nieustannie, każdego dnia, stawał się lepszy. Pamiętaj, że nikt z nas nie rodzi się ze stałą listą umiejętności, do której nie można dodać kolejnych. I jak dodaje Kylian: Nie ma wyzwań zbyt trudnych, trzeba po prostu zapewnić sobie narzędzia, by stawić im czoła.* A narzędzi, źródeł do bycia lepszym sportowcem – w dobie Internetu i smartfonów – masz mnóstwo. Jednym z nich, które gorąco Ci polecam, jest mój kanał na YouTube, gdzie w ramach już ponad 70 odcinków Top Sport Mentality, daję Ci gotowe schematy myślenia i działania najwybitniejszych sportowców. Konkretne narzędzia do wdrożenia w swojej sportowej praktyce. Pytanie tylko czy jesteś gotów, podobnie jak Kylian Mbappé, każdego dnia wstawać z łóżka z myślą o tym, żeby być lepszym niż dzień wcześniej i swój potencjał maksymalnie wykorzystać? Wierzę mocno, że tak.

Z mentalnego punktu widzenia jest to pozycja obowiązkowa dla każdego piłkarza, który chce nie tylko lepiej poznać piłkarską drogę Kyliana, ale również lepiej zrozumieć jak świadomie rozwijać swoją karierę i na co podczas niej zwrócić szczególną uwagę.

 

Autorzy: Cyril Collot, Luca Caioli. Data wydania: 13/03/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/kylian-mbappe-nie-do-zatrzymania/

 

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Kylian Mbappé. Nie do zatrzymania.

Gdy tylko opuści szybkę kasku, zamienia się w konia wyścigowego pełnej krwi. Ma w sobie dużo determinacji i potrafi zachować skrajne skupienie nawet w obliczu największych emocji. Zawsze daje z siebie wszystko. Można na nim polegać. A poza tym nigdy nie spotkałem nikogo, kto byłby tak odporny psychicznie jak on. Im większa presja na nim spoczywa, tym lepiej jeździ.* Taki właśnie jest Max Verstappen, który od dziecka był szkolony, aby dominować, nie ustępować innym i wygrywać za wszelką cenę. Jego tata jeździł w Formule 1, a jego mama w swoim czasie należała do ścisłej czołówki kartingowej. Można byłoby napisać, że przychodząc na świat Max otrzymał w genach podwójną dawkę wyścigowego DNA. W wieku 4 lat wsiadł do gokarta i od tamtej pory, aż do dzisiaj się ściga, krocząc drogą wytyczoną przez ojca, który postanowił w 100% poświęcić się dla syna i pomóc mu w rozwinięciu jego kariery oraz uniknięciu błędów, które on sam kiedyś popełnił. W ten sposób rozpoczął się projekt „Verstappen 2.0”, który miał na celu ukształtowanie syna na najlepszego kierowcę wyścigowego, wyposażając go we wszystkie narzędzia niezbędne do odnoszenia sukcesów. Mając 4-16 lat Max szlifował swoje umiejętności najpierw na torach kartingowych. Następnie jeden sezon przejeździł w Formule 3, bo już w jego trakcie dostał propozycję, aby przejść do najszybszej wyścigowej ligi – Formuły 1. W ten sposób został najmłodszym debiutantem w historii F1 i w wieku 17 lat oraz 166 dni wsiadł do bolidu z 1000 końmi mechanicznymi, które rozpędzają pojazd do nawet 320 km/h. Ale nie od razu seryjnie wygrywał wyścigi, jak robi to dzisiaj. Czekał długie 5 lat, aż jego zespół Red Bull Racing dostarczy mu samochód, dzięki któremu będzie mógł pozwolić sobie na zaciętą walkę, najpierw z siedmiokrotnym mistrzem świata Lewisem Hamiltonem, a potem z kolejnymi rywalami. W 2021 roku sięgnął po swój pierwszy mistrzowski tytuł. W kolejnym roku całkowicie zdominował klasyfikację, ustanawiając rekord 15 zwycięstw w jednym sezonie i już na 4 wyścigi przed jego końcem zapewnił sobie drugi tytuł mistrza świata. W roku 2023 powtórzył sukces, ponownie stając na najwyższym stopniu podium. Obecnie jest już trzykrotnym mistrzem świata i w 2024 roku zapewne zrobi wszystko, aby po raz kolejny być numerem jeden. Zanim sezon 2024 na dobre się rozpocznie i przekonamy się kto będzie tym najlepszym, warto poznać historię Maxa i lepiej zrozumieć, co doprowadziło holenderskiego kierowcę do miejsca, w którym jest dzisiaj, jakie osoby miały największy wpływ na jego karierę oraz jak ona wyglądała na przestrzeni ostatnich ponad 20 lat. O tym wszystkim i jeszcze więcej przeczytasz w najnowszej biografii kierowcy pt. Max Verstappen. Niepowstrzymany.

Czytając książkę dowiesz się także:
- jaką dyscyplinę sportową trenował Max, kiedy jeździł jeszcze gokartami,
- jak Max, jako nastolatek, łączył szkołę z treningami,
- jak wyglądała w kartingu rywalizacja Verstappena z Charlesem Leclerciem, Georgem Russellem oraz Estebanem Oconem, z którymi dzisiaj ściga się na torach F1,
- co przeszkodziło tacie Maxa w odniesieniu sukcesu, kiedy sam jeździł w Formule 1,
- jakie lekcje wyniósł tata Verstappena jako kierowca F1 i przekazał je następnie Maxowi,
- kto wspierał finansowo karierę Maxa, zanim dotarł on do F1,
- ile Max miał już wygranych wyścigów Grand Prix w Formule 1, kiedy otrzymał swoje prawo jazdy,
- co łączy Verstappena z e-sportem,
- jak Max w praktyce stosuje tzw. trening deliberacyjny,
- co stało się, że ojciec zostawił 15-letniego Maxa na stacji benzynowej i kazał mu wracać kilka kilometrów na piechotę do domu,
- czym mentalnie różni się Max Verstappen od Lewisa Hamiltona,
- co stanowi kluczową przewagę Maxa nad innymi kierowcami,
- oraz dlaczego, mając dzisiaj trzy tytuły mistrzowskie, Max już myśli o rezygnacji z jazdy na torach Formuły 1.

Opinia o książce: W 2023 roku ukazała się pierwsza polska biografia o Maxie Verstappenie (do której recenzję przeczytasz pod tym linkiem). W roku 2024 napisana została kolejna pozycja. Moim zdaniem dużo lepsza, w dużo pełniejszy sposób opisująca historię holenderskiego kierowcy. Autor książki przeprowadził rozmowy z najbliższymi osobami Maxa, sięgnął do publikowanych wywiadów z kierowcą, połączył je i zapisał na blisko 330 stronach. W ten sposób, w mojej opinii, powstała bardzo dobra, kompletna biografia trzykrotnego mistrza świata. Do tego przedstawiona została ona w ciekawy sposób, pozwalając lepiej zrozumieć mentalność Maxa, jego podejście do ścigania się oraz co, a tak naprawdę kto, ukształtował go jako kierowcę, maszynę do wygrywania. Jednocześnie warto podkreślić, że zapewne nie będzie to książka dla każdego sportowca, zwłaszcza kiedy nie jest on fanem Maxa Verstappena, Formuły 1 lub serialu na Netflixie Jazda o życie. W książce zawartych zostało wiele technicznych detali związanych z bolidami F1 oraz relacji z poszczególnych wyścigów, które z jednej strony pozwalają lepiej zrozumieć rzeczywistość, jaka panuje w padoku F1. Z drugiej strony treści te nie muszą być ciekawe dla osób, które nie śledzą na bieżąco Formuły 1. Ale na pewno sama wyścigowa biografia wciąga, szybko się ją czyta i docierając do mety ma się poczucie, że lepiej poznało się Maxa Verstappena, zarówno sportowo, jak i prywatnie. Poznało się człowieka, dla którego nie ma odcieni szarości i wszystko musi być zero-jedynkowe.

Lekcja mentalna od Maxa Verstappena: Nie obchodzi mnie czy ktoś mówi o mnie dobrze, czy źle. Arogancja i wysokie mniemanie o sobie nic mi nie dadzą, a negatywna samoocena mogłaby mnie tylko wyprowadzić z równowagi. Wolę pozostawać pośrodku, a o tych dwóch skrajnościach w ogóle nie myśleć. Skupiam się na tym, co mam do zrobienia i co pozostaje pod moją kontrolą.* Jest to lekcja, którą Max Verstappen otrzymał od swojego ojca, z której Ty jako sportowiec możesz również skorzystać. Ponieważ jeżeli jesteś ambitny, rozwijasz się, to z czasem zaczną pojawiać się zarówno sukcesy, jak również porażki. W pierwszym przypadku, ludzie będę Ci gratulować, chwalić, przybijać piątki i mówić Tobie, jaki jesteś super. W drugim przypadku, kiedy nie wszystko będzie szło zgodnie z planem, znajdą się osoby – hejterzy – którzy będę Cię krytykować, twierdząc, że nic w sporcie nie osiągniesz. Co wtedy zrobić? Być może warto wówczas wykorzystać strategię Maxa i zamiast popadać w samozachwyt lub przejmować się i dręczyć krytyką, warto znaleźć się gdzieś pośrodku. A przy tym, skupić się na tym, co jak sportowiec masz do zrobienia i co pozostaje pod Twoją kontrolą: własne nastawienie, zaangażowanie, praca oraz poprawa własnych umiejętności. Jako sportowiec, skup się na sobie i systematycznie oraz konsekwentnie zmierzaj w kierunku swoich sportowych celów, podobnie jak dzisiaj robi to Max Verstappen.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej zrozumieć jak w kształtowaniu sportowca ważne jest środowisko, w którym się rozwija, jak ważne są osoby które go wspierają oraz ile wysiłku trzeba włożyć i jeszcze więcej ponieść wyrzeczeń, aby dotrzeć do sportowej czołówki, po czym z nią rywalizować, a następnie wygrywać.

 

Autor: Mark Hughes. Data wydania: 28/02/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/max-verstappen-niepowstrzymany/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Max Verstappen. Niepowstrzymany.

Spełnianie marzeń daje nam moc patrzenia dalej i głębiej – dalej w świat, ku temu, co możliwe, i głębiej w siebie, ku temu, do czego jesteśmy zdolni. (…) Ludzie, którzy myślą na wielką skalę i odnoszą sukcesy, prawie zawsze kontynuują swoje dążenia i nie przestają marzyć. Myślenie na wielką i odnoszenie sukcesów nas zmienia. Z pewnością zmieniło mnie. Uzależniłem się od tego, ponieważ odkryłem że jedyne ograniczenia, jakie naprawdę istnieją, są w naszych umysłach.(…) Zgoda, jestem szalony. Nie robię niczego jak normalny człowiek. Nie mam normalnych marzeń. Gdy w grę wchodzą duże cele i nowe wyzwania, zapominam o ryzyku. Robię wszystko na wielką skalę.* Mimo, że Arnold Schwarzenegger urodził się w małym austriackim miasteczku Thal, to nigdy nie chciał mieć zwyczajnego życia. Wierzył, że jest stworzony do wyższych celów. Już jako dziecko miał świadomość, że ciężka praca jest podstawą osiągnięcia tych celów i postanowił zrobić wszystko, aby każda kolejna wizja w pewnym momencie stawała się rzeczywistością. Tak było z pierwszym marzeniem, aby zostać tak wielkim i tak sławnym, jak jego idol Reg Park. Postanowił, że podporządkuje ciało swojej woli i zostanie najlepszym kulturystą na świecie. Miał 20 lat, kiedy jego wizja stała się rzeczywistością, wygrywając po raz pierwszy konkurs Mr. Universe. W kolejnym roku powtórzył sukces, łącznie zdobywając pięć takich tytułów oraz siedem statuetek Mr. Olimpia. Kiedy jako sportowiec w kulturystyce osiągnął wszystko, potrzebował nowego wyzwania, nowej wizji, kolejnego szczytu, na który mógłby się zacząć wspinać. Dlatego rozpoczął kolejny etap w swoim życiu stawiając sobie kolejny cel – zostać aktorem i być w tym najlepszym. Swój cel osiągnął, grając w największych kinowych hitach. Kolejny wielki cel? Zostać politykiem i odwdzięczyć się Ameryce, której tak wiele zawdzięcza, jako kulturysta i aktor. Kolejna wizja i kolejny zrealizowany cel, w trakcie którego Arnold przez osiem lat, dwie kadencje, był gubernatorem stanu Kalifornia. Tak w wielkim skrócie wyglądała droga Arnolda Schwarzeneggera, który w swoim życiu zawsze chciał więcej, ciągle czuł niedosyt, gdzie ambicja kazała mu stawać się coraz lepszym w tym, co robił. A wszystko zaczęło się, kiedy ojciec zaszczepił w nim myśl, z której korzystał i korzysta do dzisiaj: Cokolwiek robisz Arnoldzie, bądź przydatny.** I jak zasadę tę Arnold stosował w praktyce, dowiesz się z książki Przydaj się. Siedem zasad lepszego życia.

Czytając książkę zrozumiesz także:
- jak ważne jest stworzenie wizji, zanim zaczniesz podążać w jej kierunku,
- co oznacza zasada „wenn schon, denn schon”, którą Arnold stosował aby myśleć i działać na wielką skalę,
- jakie strategie stosował Schwarzenegger, aby radzić sobie z hejterami,
- w jaki sposób Arnold stawiał sobie cele i konsekwentnie je realizował,
- co zmienia się mentalnie, kiedy osiągasz pierwszy, większy sukces,
- jak częściej wchodzić w tzw. stan flow,
- oraz jak „zmieniać bieg” w sytuacjach kiedy sprawą nie idą zgodnie z planem.

Opinia o książce: Wyrazista wizja, myślenie na wielką skalę, ciężka praca, bezpośrednia komunikacja, nieustanny rozwój, szybkie rozwiązywane problemów oraz chęć pracy na rzecz innych to siedem zasad składających się na siedem rozdziałów, które jak twierdzi Arnold pomagają stworzyć swego rodzaju mapę, aby wieść świadome i lepsze życie. Najnowsza książka Arnolda Schwarzeneggera nie jest typową autobiografią, choć zawiera w sobie wiele elementów biograficznych z życia autora. Jest to bardziej książka, w której Arnold dzieli się swoim ponad 75-letnim życiowym doświadczeniem wyniesionym ze sportu, kinematografii oraz polityki. Dzieli się nie tylko swoimi historiami, ale również nawiązuje do wybitnych postaci ze świata sportu (m.in. do pływaka Michaela Phelpsa, kierowcy Formuły 1 Sebastiana Vettela czy boksera Muhammada Aliego), muzyki (m.in. do Beethovena), aktorstwa (do Woodego Allena), nauki (do Alberta Einsteina oraz Thomasa Edisona), filozofii (Arystotelesa, Epikteta, Friedricha Nietzschego, Viktora Frankla oraz Henrego Davida Thoreau), a także wielkich duchownych (w tym do Dalajlamy). Książkę zdecydowanie polecam nie tylko każdemu ambitnemu sportowcowi, ale również każdej osobie, która chce spojrzeć na siebie, na swoje działania z nowej perspektywy. Z perspektywy autora, który jak twierdzi: Ucz się na błędach, a potem powiedz: „wrócę”.*

Lekcja mentalna od Arnolda Schwarzeneggera: Kiedy pokochałem kulturystykę, nie ograniczyłem się do mglistej wizji zostania mistrzem. Moja wizja był bardzo konkretna, zbudowana z tego, co widziałem na zdjęciach w magazynach kulturystycznych, gdzie pokazywano mistrzów takich jak Reg Park, gdy celebrowali swoje sukcesy. Widziałem siebie na podium trzymającego puchar. Widziałem innych zawodników stojących poniżej mnie i wpatrujących się we mnie z zazdrością i podziwem. (…) Sędziów, którzy bili mi brawo. Tłum skandujący moje imię. To nie były marzenia. To były wspomnienia, tylko się jeszcze nie wydarzyły. Tak właśnie to czułem.* Zanim wielcy sportowcy wykorzystywali w praktyce trening wyobrażeniowy, zanim psychologia zaczęła interesować się, jak w formie mentalnych symulacji można poprawiać sportowe wykonanie, dużo wcześniej, bo już w latach 60. trening wyobrażeniowy wykorzystywał Arnold Schwarzenegger. Najpierw, aby być najlepszym sportowcem, potem najbardziej rozpoznawalnym aktorem, a następnie politykiem, który na wielką skalę będzie działać na rzecz społeczności. Czym jest trening wyobrażeniowy? Jest wykorzystaniem możliwości, jakie daje nam umysł. Jak pokazują badania, wyobrażając sobie swoje sportowe wykonanie, angażowane są w naszym ciele te same partie mięśniowe, jak w przypadku gdybyśmy wykonywali ćwiczenia fizyczne na sali treningowej. Jednocześnie w mózgu uaktywniają się te same połączenia neuronalne.*** Dla naszego mózgu nie ma większej różnicy, czy wyobrażamy sobie coś w głowie czy też wykonujemy daną czynność w realnym świecie. Oczywiście trening wyobrażeniowy nie zastąpi Ci sportowcu codziennych treningów, nie zrobi pracy za Ciebie, ale wykonywany regularnie jest w stanie wspomóc Cię w Twojej dyscyplinie. Jak w praktyce zacząć stosować trening wyobrażeniowy, przeczytasz więcej w rozdziale 10 mojej książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/ Warto, abyś jako sportowiec zaczął wykorzystywać moc treningu wyobrażeniowego, bo jak dodaje Arnold Schwarzenegger: Jeżeli możesz sobie coś zwizualizować, to możesz to osiągnąć.**

Z mentalnego punktu widzenia książka naszpikowana jest narzędziami do skutecznego stawiania sobie ambitnych celów oraz lepszego radzenia sobie z przeciwnościami. Przy tym uświadamia, jak ważne są: praca, systematyczność i upór w dążeniu do bycia najlepszym w swojej dyscyplinie.

 

Autor: Arnold Schwarzenegger. Data wydania: 08/11/2023. Wydawnictwo: Foksal Sp. z o.o.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.gwfoksal.pl/przydaj-sie-siedem-zasad-lepszego-zycia-arnold-schwarzenegger-sku1aac0e989763b23d73e6.html

* Książka Przydaj się. Siedem zasad lepszego życia.

** Film Arnold, odcinek 1 Sportowiec, Netflix, 2023.

*** Jeannnerod M., Neural simulation of action: a unifying mechanism for motor cognition, Neuroimage 14, 2001, str. 103-109. Olsson C.J., Jonsson B., Nyberg L., Learning by Doing and Learning by Thinking: An fMRI Study of Combining Motor and Mental Training, „Frontiers in Human Neuroscience”, 2(5), 2008, str. 1-7.

Cristiano był najpracowitszym zawodnikiem, jakiego widzieli. Kiedy jego klubowi koledzy sapali, stękali i tylko udawali, że ćwiczą, on nigdy nie odpuszczał. Jako pierwszy przychodził na treningi. Jako ostatni z nich wychodził. Po treningach ćwiczył jeszcze w juniorskiej siłowni, gdzie biegał na bieżni i podnosił ciężary.* Tak trenerzy wspominają etykę pracy Cristiano Ronaldo w Akademii Sporting Lizbona, w klubie w którym zaczął grać, kiedy mając 11 lat opuścił rodzinną wyspę Madera, aby spełniać swoje piłkarskie marzenia. To właśnie ogromna determinacja, ciężka praca, przychodzenie na treningi jako pierwszy i wychodzenie jako ostatni stały się jego znakiem rozpoznawczym w kolejnych klubach, w których grał: Manchester United, Real Madryt, Juventus F.C., a obecnie w Al-Nassr. Przy tym piłkarz, od początku wiedział czego chce – pragnął być najlepszym w futbolu – i postanowił zrobić wszystko, aby cel ten osiągnąć. Dzisiaj na swoim koncie ma już ponad 850 strzelonych goli, 5-krotnie wygrywał Ligę Mistrzów i tyle samo razy sięgał po Złotą Piłkę. Z reprezentacją Portugalii rozegrał ponad 200 spotkań, zdobywając mistrzostwo Europy oraz Ligi Narodów. Jeżeli dołączymy do tego klubowe osiągnięcia w Anglii, Hiszpanii, Włoszech, a dzisiaj w Arabii Saudyjskiej, to lista jego sukcesów nie ma końca. Mało tego Cristiano Ronaldo, który powoli zbliża się do swoich 40. urodzin, nie rezygnuje ze swoich ambicji, pokazując że nadal jest w formie zarówno fizycznej, jak i mentalnej. W 2023 roku został najlepszym strzelcem świata, a w roku 2024 pobił kolejny rekord i przeszedł do historii jako pierwszy piłkarz, który w trakcie swojej kariery nie przegrał 1000 meczów. Co jeszcze na boisku osiągnie Ronaldo, zanim zakończy swoją karierę? Pokażą to zapewne najbliższe sezony. Wcześniej z kolei warto poznać, jak wyglądała droga CR7 na sam piłkarski szczyt, biorąc do ręki książkę Cristiano Ronaldo. Chłopak, który wiedział czego chce.

Czytając książkę dowiesz się także:
- dlaczego Cristiano, będąc młodym piłkarzem, miał ksywki Płaczek oraz Pszczółka,
- jakie słowa wypowiedziane przez tatę wpłynęły na mentalność Ronaldo i sprawiły, że piłkarz na każdym meczu walczy do samego końca,
- co stało się w metrze, że Cristiano mógł stracić życie,
- jak piłkarz trenował szybkość i refleks poza boiskiem,
- jaką chorobę wykryto u Ronaldo w wieku 15 lat, która mogła zakończyć piłkarską karierę,
- dlaczego piłkarz nie skończył szkoły średniej,
- ile Cristiano miał lat, kiedy strzelił swojego pierwszego gola w zawodowej lidze,
- za co dostał swoją pierwszą czerwoną kartkę,
- co miało znaczyć perskie oko, które Cristiano puścił do kolegów podczas ćwierćfinału z Anglią na mundialu w 2006 roku,
- oraz dlaczego, grając po raz drugi w Manchester United, odmówił trenerowi wejścia na boisku podczas meczu.

Opinia o książce: Książek o Cristiano Ronaldo powstało wiele i zapewne będą powstawać kolejne biografie o piłkarzu. Ale mało która książka w tak kompaktowy sposób, bo na  272 stronach, pozwala przedstawić sylwetkę jednego z najlepszych piłkarskich snajperów. Ogromnym plusem książki jest to, że potrzeba jednego popołudnia, maksymalnie jednego dnia, aby poznać jak wyglądała piłkarska droga Cristiano, począwszy od gry w lokalnym klubie CF Andorinha, do której został zapisany w wieku 6 lat, aż do czasów obecnych, gdzie strzela gole na boiskach Arabii Saudyjskiej. Książkę polecam przede wszystkim młodym sportowcom, bo napisana jest bardzo przystępnym językiem. Jest dobrym książkowym starterem o CR7. Być może starsi sportowcy poczują niedosyt i będą chcieli poznać więcej szczegółów z życia piłkarza. Wówczas mogą sięgnąć po inne książki o Ronaldo, które znajdą pod tym linkiem. Ze swojej strony książkę polecam, warto po nią sięgnąć i warto ją przeczytać.

Lekcja mentalna od Cristiano Ronaldo: Wykorzystałem talent, bo miałem cel. Chciałem być najlepszy w tym, co robię. (…) Warunki możesz stworzyć samemu. Nawet w najtrudniejszej sytuacji możesz obmyślić plan. Znaleźć metodę, by być lepszym. Jeśli bardzo chcesz, znajdziesz sposób. (…) Szczęście? Szczęście wymaga dużo pracy i czasem trzeba na nie poczekać. Jasne, miałem szczęście, bo dostałem szansę. Szansę, którą w pełni wykorzystałem.* Cristiano Ronaldo, będąc jeszcze dzieckiem, grając w klubach na portugalskiej wyspie Madera wyróżniał się na boisku. Zdecydowanie miał talent do piłki nożnej. Zdecydowanie, jak sam mówi, miał również szczęście, że na swojej drodze spotykał ludzi, którzy pomagali mu jego talent rozwijać. Ale jak dodaje, na to szczęście, na kolejne szanse ciężko zapracował i każdą szansę, którą otrzymywał, starał się w pełni wykorzystać. Robił to w każdym kolejnym klubie, w którym grał, najpierw mając 11 lat, kiedy zaczął grać w Sportingu Lizbona, a dzisiaj mając 39 lat, gdzie wspiera zespół Al-Nassr, strzelając przeciwnikom seryjnie gole. Razem daje to już ponad 28 lat grania w profesjonalną piłkę nożną na najwyższym poziomie, z maksymalnym zaangażowaniem i jeszcze większą pasją. Cristiano Ronaldo przejdzie do historii nie tylko za liczne osiągnięcia, ale przede wszystkim za to, że jako piłkarz nigdy się nie poddawał i często na przekór innym uparcie podążał za swoimi marzeniami.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej zrozumieć, jak ważna w sporcie jest etyka pracy, bycie profesjonalnym zawodnikiem, a przy tym systematyczność i konsekwencja w dążeniu do bycia najlepszym. Cristiano Ronaldo jest tego doskonałym przykładem.

 

Autorka: Yvette Żółtowska – Darska. Data wydania: 15/02/2024. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/cristiano-ronaldo-chlopiec-ktory-wiedzial-czego-chce/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Cristiano Ronaldo. chłopak, który wiedział czego chce.

Leo Messi ma brylantową technikę. Cristiano Ronaldo prezentuje nadzwyczajną skuteczność. Kylian Mbappé jest przebojowy, jak nikt inny. Robert Lewandowski i Harry Kane mają z kolei wybitną łatwość strzelania goli. A Erling Haaland? Ma… wszystko. (…) Jego umiejętności są tak zróżnicowane, że ich suma czyni go wyjątkowym zawodnikiem i stawia w jednym rzędzie z najwybitniejszymi obecnie piłkarzami świata.* Zanim Erling Braut Haaland stał się tym jednym z najwybitniejszych piłkarzy, uprawiał różne dyscypliny: biegał, skakał w dal, jeździł na nartach biegowych, grał w piłkę ręczną, a nawet w golfa. Już jako dziecko wyróżniał się odpornością nie tylko fizyczną, ale również psychiczną, co dzisiaj wykorzystuje na murawie. Swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął w wieku 6 lat w miejscowym klubie Bryne FK, już wtedy grając ze starszymi od siebie zawodnikami. Jego gra na boisku wyróżniała się i sprawiła, że w wieku 16 lat Erling przeszedł do pierwszoligowego norweskiego klubu Molde FK. W tym klubie rozpoczęła się jego fizyczna i mentalna metamorfoza. Zaczął zwracać uwagę na jedzenie, więcej trenował na siłowni i wieku 17 lat, przy wzroście 1,95 cm, ważył już 88 kg. W norweskim klubie rozegrał dwa sezony, występując łącznie w 50 meczach i zdobywając 20 bramek. Mając 18 lat postanowił kontynuować swoją grę w austriackim klubie Red Bull Salzburg. Tu rozpoczęła się lawina seryjnie strzelanych goli. Już w pierwszym swoim meczu Ligi Mistrzów, piłkarz ustrzelił hat-tricka, stając się najmłodszym zawodnikiem, który tego dokonał i najmłodszym, który strzelił trzy gole w jednej połowie. Megawystępy w Lidze Mistrzów sprawiły, że był już na celowniku największych klubów w Europie. Zdecydował się przenieść swoją grę do Borussii Dortmund. Finalny wynik w niemieckiej lidze? 86 bramek w 89 meczach. Efekt? W wieku 22 lat, przy transferze za kwotę 51 mln funtów, wykonał kolejny krok, przechodząc do angielskiego klubu Manchester City, z którym już w premierowym sezonie zdobył potrójną koronę: puchar Anglii, tytuł mistrza Anglii oraz puchar Ligi Mistrzów. W ciągu jednego sezonu zanotował 52 bramki, czego nie zrobił nigdy wcześniej żaden inny piłkarz grający w angielskim klubie. Tak w skrócie do dzisiaj wygląda droga norweskiego napastnika, klasycznej dziewiątki, o której więcej przeczytasz w książce Haaland. Norweski terminator.

Czytając książkę dowiesz się także:
- jaki rekord Guinnessa i w jakiej dyscyplinie sportowej pobił Erling w wieku zaledwie 5 lat,
- z jakiego powodu po raz pierwszy został gwiazdą YouTube’a,
- kto był największym piłkarskim idolem Haalanda,
- co łączy Erlinga i jego tatę z klubem Manchester City,
- oraz jak piłkarz z chirurgiczną wręcz precyzją dba o najmniejsze detale, które przekładają się na jego grę na boisku.

Opinia o książce: To jest już siódma pozycja z serii Wydarzyło się naprawdę. Siódma piłkarska historia, tym razem o strzeleckim geniuszu i postrachu wszystkich obrońców. Mając przeczytane wszystkie pozycje z tej serii, w mojej opinii książka pozwala w dość krótkim czasie – na 240 stronach – poznać historię Haalanda. Jednak nie zrobiła ona na mnie dużego wrażenia w porównaniu do wcześniejszych pozycji z tej serii. Narracja autorów stanowi uporządkowany i dość ogólny przebieg piłkarskiej drogi Haalanda. Dla mnie jednak zbyt ogólny, aby móc lepiej zrozumieć Haalanda, zarówno jako piłkarza, ale również jako osobę. Dobra pozycja na start. Ale żeby bardziej poznać obecnie jednego z najlepszych piłkarskich snajperów, będzie trzeba poczekać na bardziej szczegółową biografię, która w 2024 roku ukaże się na polskim rynku.

Lekcja mentalna od Erlinga Haalanda: Drogą analiz dokonanych przez specjalistów Haaland opracował wszystkie szczegóły dotyczące snu, który uważa za najważniejszą czynność w życiu. Ściśle przestrzega jakości snu, który musi być regularny. Zaczyna od zakładania wieczorem okularów z pomarańczowymi szkłami, które mają za zadanie blokowanie światła naturalnego i pochodzącego z ekranów. Do łóżka kładzie się około 22:00. Śpi nawet do 10 godzin. W sypialni zawsze jest 21 stopni Celsjusza.* To jest ważna lekcja dla każdego sportowca, aby uświadomić sobie, że z tym co się dzieje na boisku wiele wspólnego ma to, co się dzieje poza boiskiem, poza sportową sceną. A właściwa regeneracja jest tu kluczowa, wpływając zarówno na formę fizyczną, jak i mentalną. Haaland wie o tym doskonale i niesamowicie dba o każdy detal swojego piłkarskiego przygotowania. Niczego nie zostawia przypadkowi. Jest profesjonalistą w każdym calu, a takie podejście przekłada się, jak widać po statystykach, na wyniki na murawie. A o tym, jak skutecznie zacząć pracę nad sportowymi detalami, jak pełniej się rozwijać, przeczytasz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby przede wszystkim zrozumieć, że strzelecki fenomen Haalanda nie stworzył się z dnia na dzień. Nie w każdym klubie, do którego wchodził piłkarz seryjnie strzelał gole. Zanim do tego doszło Erling potrzebował czasu, pracy nad swoimi umiejętnościami oraz kolejnych trenerów, którzy go wspierali, budowali jako piłkarza, pozwalając w swoim tempie wejść na szczyt swoich możliwości. Chociaż w przypadku Haalanda, który ma dopiero 23 lata, jego szczyt możliwości dopiero tak naprawdę przed nim.

 

Autorzy: Yvette Żółtowska – Darska, Jacek Sarżało. Data wydania: 22/11/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/haaland-norweski-terminator/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Haaland. Norweski Terminator.

Kiedy przyszedł na świat, jako LeBron Raymone James, wychowywany był przez samotną matkę. Szanse na to, że osiągnie sukces i stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na świecie, były niemal równe zeru. Już od urodzenia nie miał stałego adresu zamieszkania i wielokrotnie się przeprowadzał. Kiedy miał 10 lat i uczył się podstaw kozłowania, rzutów z wyskoku czy layupów, Kobe Bryant zaczynał grać w NBA. LeBron w tym czasie swoje koszykarskie umiejętności rozwijał w liceum St. Vincent, z którym w czwartej klasie sięgnął po mistrzostwo kraju. Już wtedy nazywany był „Wybrańcem”, a przed napisaniem matury podpisał kontrakt z Nike na kwotę 90 milionów dolarów. W wieku 18 lat został wybrany z numerem jeden w drafcie NBA przez Cleveland Caveliers, zespół pochodzący z miejscowości w której wychował się LeBron i gdzie kształtowała się jego osobowość oraz koszykarskie umiejętności. Pragnąc jednak sięgnąć po swoje pierwsze upragnione mistrzostwo, podjął głośną decyzję wypowiadając znamienne słowa: Tej jesieni przeniosę swoje talenty do South Beach i dołączę do Miami Heat.* Decyzja ta sprawiła, że stał się najbardziej znienawidzonym sportowcem, na którego gwizdano we wszystkich halach, w których się pojawił, a na ulicach palono jego koszulki. LeBron James jednak nigdy nie szedł utartą ścieżką, nie chciał działać jak wszyscy, ale po swojemu, na własnych zasadach. Po dołączeniu do zespołu Miami Heat, stał się w nim liderem i razem z drużyną w trakcie czterech sezonów sięgnął po dwa mistrzowskie tytuły. Jednak cały czas nie był pełni spełnionym koszykarzem i czuł, że powinien wrócić do drużyny, która wybrała go w drafcie i dać jej oraz miastu, w którym się wychował, upragniony tytuł. I zrobił to, sięgając po niego z zespołem Cleveland Caveliers w 2016 roku. Kiedy zadanie zostało zrealizowane, koszykarz postanowił kontynuować karierę w klubie Los Angeles Lakers, z którym w 2020 roku zdobył swój czwarty mistrzowski pierścień. Jednocześnie podczas swojego 20. sezonu w NBA, 7 lutego 2023 roku zdobył 38 388. punkt, który sprawił że wyprzedził Kareema Abdul - Jabbara i został liderem w liczbie punktów zdobytych w ciągu całej swojej kariery. Ale to oczywiście nie wszystkie osiągnięcia LeBrona. Ich lista jest dłuższa, znacznie dłuższa. Między innymi jest najmłodszym, a zarazem tym, który najszybciej tego dokonał, graczem ligi, zaliczając 10 000 punktów, 2 500 zbiórek, 2 500 asyst, 700 przechwytów i 300 bloków w karierze. Jednocześnie jest jedynym, obok Michaela Jordana, koszykarzem który w tym samym roku zdobył złoty medal olimpijski, mistrzostwo NBA oraz nagrodę MVP. Mając 37 lat, w 2022 roku przedłużył kontrakt z klubem Los Angeles Lakers, w którym gra do dzisiaj. Jak wyglądała droga LeBrona Jamesa w realizacji koszykarskich celów oraz w budowaniu biznesowego imperium, poznasz czytając najnowszą o nim książkę: LeBron James. Biografia.

Czytając książkę dowiesz się także:
- kto dał LeBronowi pierwszą piłkę i kto nauczył go podstaw koszykówki,
- jaki sport poza koszykówką uprawiał w liceum LeBron i był w nim bardzo dobry,
- w jakim wieku koszykarz wykonał swój pierwszy wsad,
- co przedstawia pierwszy tatuaż Jamesa i o czym mu przypomina każdego dnia,
- czy LeBron poznał w końcu swojego biologicznego ojca,
- kto był koszykarskim idolem LeBrona,
- co łączy LeBrona z raperem Jay-Z,
- jakie relacje łączyły koszykarza z byłym prezydentem Barackiem Obamą,
- kim są Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, którzy tworzą biznesowe imperium LeBrona Jamesa,
- oraz jaką cenną lekcję dał koszykarzowi Warren Buffet, jeden z najbogatszych ludzi na świecie.

Opinia o książce: Przystępując do lektury najnowszej książki o jednym z najlepszych koszykarzy XXI wieku, przede mną było 655 stron. Była to moja dotychczas najdłuższa biografia o LeBronie Jamesie (więcej książek o koszykarzu znajdziesz pod tym linkiem), ale również najdłuższa sportowa biografia. Przy tym, czytając książkę, wylewają się z niej kolejne fakty, kolejne detale, pozwalając lepiej zrozumieć sposób myślenia i działania Jamesa oraz jego podejście w koszykówce, w życiu i biznesie. Autor przeprowadził setki rozmów z osobami, które towarzyszyły LeBronowi podczas koszykarskiej podróży, a zebrane razem dają pełniejszy obraz koszykarza. Kończąc książkę, miałem chęć czytania jej dalej i dalej. I za to daję duży plus dla książki, która mimo że jest obszerna, to wciąga. Czy książka ma jakieś minusy? Hmm… w mojej opinii tylko jeden. Historia koszykarza przedstawiona przez autora Jeffa Benedicta kończy się w 2018 roku, wraz z momentem przejścia Jamesa do zespołu Los Angeles Lakers. Jest na pewno, na dzień dzisiejszy, najbardziej kompletną biografią koszykarza dostępną na rynku. Ale zarazem kompletną w pełni nie jest, ponieważ wydana w Polsce pod koniec 2023 roku nie pokazuje blisko 5 lat koszykarskiej historii LeBrona. Natomiast plusem, ze strony wydawnictwa, jest to, że na koniec książki dodany został epilog, dzięki któremu w skrótowej wersji możemy dowiedzieć, co działo się u LeBrona na koszykarskim parkiecie w latach 2018-2023. Książkę zdecydowanie polecam, bo jest dla mnie jedną z najlepszych sportowych biografii przeczytanych w 2023 roku i nie tylko.

Lekcja mentalna od Lebrona Jamesa: W szkole, kiedy na początku roku szkolnego nauczyciel podał klasie białą kartkę i poinstruował uczniów, żeby napisali na niej trzy zawody, które chcieliby wykonywać, gdy dorosną, LeBron napisał: „Zawodnik NBA. Zawodnik NBA. Zawodnik NBA”. Po zebraniu kartek nauczyciel zwrócił uwagę LeBronowi, że ten nie zrozumiał zadania – miał wypisać trzy zawody, nie jeden. LeBron dobrze zrozumiał polecenie, po prostu nie chciał być nikim innym.* Niesamowita lekcja od LeBrona Jamesa, która z jednej strony pokazuje, jak ważny w sporcie jest rozwój ukierunkowany na bycie wyjątkowym w jednej dziedzinie. Z drugiej strony lekcja ta pokazuje, jak ważna jest wiara w siebie. Wiara w to, że sportowe marzenia są możliwe do zrealizowania. Według LeBrona: Nikt wcześniej nie pokonał takiej drogi. (…) Więc musiałem uczyć się wszystkiego sam. Wszystkie wzloty i upadki, i wszystko, co się z nimi wiązało, musiałem przeżyć sam.* Nie była to łatwa droga, ale bardzo wymagająca, która zajęła LeBronowi 28 lat, aby od kiedy zaczął uczyć się podstaw koszykówki zostać numerem jeden w liczbie zdobytych punktów na parkiecie NBA. I tym moim zdaniem wyróżniają się najlepsi sportowcy. Są w stanie pracować bardzo długo, nieprzerwanie przez długi czas, aby być najlepszymi w swojej dyscyplinie, a przy tym mocno wierzą, że swoje sportowe cele – wcześniej czy później – zrealizują. A o tym, jak skutecznie pracować nad pewnością siebie, przeczytasz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia książka naszpikowana jest mentalnymi wskazówkami koszykarza, jak m.in. radzić sobie z ogromną presją, licznymi porażkami, jak podejmować trudne decyzje oraz jak spojrzeć na siebie z szerszej perspektywy, nie tylko tej sportowej, ale również biznesowej. Przy tym, czytając książkę lepiej zrozumiesz, że warto podążać swoją własną drogą oraz myśleć i działać nieszablonowo. Pewnie jest to trudniejsza i bardziej wymagająca ścieżka, ale w dłuższej perspektywie – jak widać na przykładzie LeBrona Jamesa – dająca dużo większą satysfakcję i przynosząca dużo lepsze efekty.

 

Autor: Jeff Benedict. Data wydania: 25/10/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/lebron-james-biografia

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki LeBron James. Biografia.

Harowałeś, biłeś się i czekałeś, by wreszcie wyprzedzić pozostałych, a potem okazuje się, że najniebezpieczniejszym miejscem jest sam szczyt. Stajesz się tak dobry, że wszyscy chcą cię z niego strącić. Jesteś tak dobry, że teraz możesz już tylko spaść. Stworzyłeś potwora, który cię pożre.* Gdy był dzieckiem gra w snookera przychodziła mu naturalnie. Nikt go nie trenował, nie pobierał żadnych lekcji. Po prostu zobaczył, jak to się robi, spodobało mu się, zacząć grać i wbijać bila za bilą. Mając 16 lat przeszedł na zawodowstwo, tworząc z każdym dniem coraz większego snookerowego potwora. Potwora, który musiał radzić sobie nie tylko z coraz większą presją przy stole, ale również z coraz trudniejszymi wyzwaniami dnia codziennego, kiedy jego ojciec został skazany na 20 lat więzienia za zabójstwo, a chwilę później, za oszustwa podatkowe, do więzienia trafiła jego matka. Nie będąc jeszcze pełnoletnim zostaje sam wraz z młodszą siostrą. Nie daje rady, zarówno jako brat, ale także jako człowiek. Popada w złe towarzystwo, uzależniając się od alkoholu i narkotyków. W 2000 roku, korzystając z pomocy specjalistów, postanowił zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Rok później zdobywa swój pierwszy tytuł mistrza świata. Od tego czasu minęły 22 lata, a na swoim koncie ma już siedem mistrzowskich trofeów. Obecnie nadal gra i zaliczany jest do ścisłej czołówki światowego snookera. W swojej najnowszej książce Nie do zdarcia, napisanej w formie autobiografii, angielski snookerzysta Ronnie O’Sullivan dzieli się swoją historią, swoimi doświadczeniami oraz lekcjami, jakie wyniósł z gry przy stole oraz z gry zwanej życiem.

Czytając książkę:
- lepiej zrozumiesz, na czym polega mistrzowska taktyka w snookerze oraz jak wyczerpujące są fizycznie i mentalnie 17 dni turnieju o tytuł mistrza świata,
- będziesz wiedzieć lepiej, jak ujarzmić tzw. szympansa, który często będzie się odzywał i włączał w Tobie przycisk autosabotażu,
- nauczysz się technik, które stosował Ronnie, aby zmniejszyć poczucie lęku w codziennym życiu,
- poznasz, co robią najlepsi sportowcy, aby za szybko się nie wypalić i grać jak najdłużej,
- dowiesz się, jak czerpać radość z małych, codziennych rzeczy,
- oraz zainspirujesz się, jak codzienne bieganie pomogło O’Sullivanowi w zdrowiu psychicznym i byciu jeszcze lepszym przy snookerowym stole.

Opinia o książce: Z ciekawością wziąłem do ręki książkę, zwłaszcza że była to moja pierwsza, snookerowa (auto)biografia. I powiem jedno, od razu wciągnąłem się w historię opowiadaną przez Ronniego O’Sullivana. Historię, która pokazuje, że pasja może być źródłem zarówno radości, spełnienia, ale także – jeżeli nie będziesz jej kontrolować – może zaprowadzić Cię do mrocznych zakamarków, w których trudno będzie Ci samemu sobie poradzić. Historię, która uzmysławia, że w sporcie – nawet jeżeli jesteś numerem 1 na świecie – to więcej razy przegrywasz, niż wygrywasz. Historię, która jest nie tylko i wyłącznie o snookerze, ale przede wszystkim o radzeniu sobie z wyzwaniami dnia codziennego. Każdy rozdział w książce kończy się wskazówkami, jak wykorzystać refleksje płynące ze sportu w życiu. Ponadto w książce znajdziesz wiele analogii do innych sportowych dyscyplin. Między innymi do piłki nożnej i Leo Messiego, do lekkoatletyki i Usaina Bolta, do boksu i Mike’a Tysona, do tenisa i Rogera Federera, do Formuły 1 i Ayrtona Senny, a także do golfa i Tigera Woods’a. Bardzo wartościowa i inspirująca pozycja, po którą zdecydowanie warto sięgnąć, którą warto przeczytać, nią zainspirować się i wyciągnąć dla siebie lekcje.

Lekcja mentalna od Ronniego O’Sullivana: Gdy uważałem, że snooker jest jedyną rzeczą, którą mam, czułem się jak w pułapce. Zabierał mi tak wiele czasu, że było to wręcz niezdrowe, ale nie byłem w stanie funkcjonować bez niego. Potem odkryłem inne codzienne zajęcia, które nie wymagały ode mnie tak wielkiego emocjonalnego zaangażowania, i pomogło mi to oczyścić umysł oraz przełożyło się na jakość mojej gry. (…) Snooker zmienił się w hobby. Gdy tylko zacząłem podchodzić do niego jak do czegoś, co robię z własnej woli, wynik stał się dodatkiem. Jeśli wygram, to świetnie. Jeśli nie, są jeszcze inne rzeczy, których nie mogę się doczekać.* Sportowcu, Twoja dyscyplina sportowa, najczęściej również Twoja największa pasja, może zdefiniować Twoje życie i na przykładzie historii Ronniego O’Sullivana może stać się Twoją obsesją, która może negatywnie wpływać na Twoje zdrowie psychiczne oraz Twoje sportowe wykonanie. W psychologii jednym z najbardziej znanych modeli opisujących pasję jest Dualistyczny modelu pasji Roberta Valleranda. Vallerand w swoim modelu wyróżnia dwa rodzaje pasji: harmonijną i obsesyjną. Pierwszy rodzaj pasji sprawia, że osoba podejmuje aktywność, wynikającą z jej autonomicznej potrzeby działania i która skłania sportowca do angażowania się w dane działanie, podtrzymuje wysiłek, aby stawał się coraz lepszy. Przy tym, ten rodzaj pasji pozostaje w harmonii z pozostałymi obszarami życia. Zupełnie inaczej jest w przypadku pasji obsesyjnej, która często kontroluje życie sportowca, sprzyja negatywnemu afektowi, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do psychicznego zmęczenia i problemów zdrowotnych. Jak długo osoba potrafi realizować stawiane cele i osiągać zadowalające rezultaty, wpływa to korzystnie na jej samoocenę. Jeżeli tak się nie dzieje, zaczyna to naruszać jej poczucie własnej wartości. Dlatego, aby je utrzymać, jeszcze mocniej angażuje się w daną aktywność, która stanowi potencjalne schronienie przed brakiem satysfakcji w innych dziedzinach życia. To, co płynie ze sportowej historii Ronniego O’Sullivana oraz z teoretycznego modelu Valleranda, to to, że nie warto całej swojej energii, zarówno fizycznej, jak i mentalnej, kierować w dyscyplinę sportową. Jeżeli jako sportowiec chcesz cieszyć się tym, co robisz i chcesz robić to jak najdłużej, to miej także własną odskocznię, swój świat poza sportem, coś co lubisz robić i coś co sprawia Ci przyjemność. Może to być na przykład dobra książka, spotkanie z przyjaciółmi, obejrzenie filmu na Netflixie, pójście do kina, spacer z psem, układanie puzzli czy też przygotowanie smacznego posiłku. Nie chodzi o to, abyś zaczął teraz robić wielkie rzeczy, które całkowicie odmienią Twoje życie. Chodzi o drobiazgi, o codzienne przyjemności, które będą pokazywać, że Twoje życie to nie tylko i wyłącznie sala treningowa oraz weekendowe zawody. Że Twoje życie to nie tylko kolejne do zdobycia medale, puchary. Że Twoje życie to nie tylko sport, który jest oczywiście ważny, ale również ważne są aktywności poza sportem, które mogą być swego rodzaju „wentylem bezpieczeństwa”, gdzie znajdą ujście rosnąca presja, trudne emocje oraz zmęczenie fizyczne i psychiczne. Aktywności, które jak w przypadku O’Sullivana oczyszczać będą także Twój umysł oraz przełożą sią na lepszą jakość Twojej gry. Dlatego, jako sportowiec pamiętaj, aby podążać za pasją harmonijną. Aby znaleźć czas zarówno na sport, ale również na codzienne życie poza sportem. Bo jak dodaje Ronnie O’Sullivan: Snooker w dalszym ciągu mnie uszczęśliwia. Po prostu nie jest już jedyną rzeczą w moim życiu.*

Z mentalnego punktu widzenia książka jest po brzegi wypełniona praktycznymi, psychologicznymi wskazówkami Ronniego O’Sullivana m.in. o tym, jak radzić sobie z porażkami, jak wykorzystywać dialog wewnętrzny na swoją korzyść, o czym pamiętać, aby pasja nie stała się obsesją, co jest kluczowe w osiąganiu sukcesu, co może stanowić motywację do sportowego działania, jak inspirować się lepszymi od siebie i przy tym pozostać sobą oraz jak ważny jest reset fizyczny i mentalny po meczu czy zawodach.

 

Autor: Ronnie O’Sullivan. Data wydania: 11/10/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/ronnie-osullivan-nie-do-zdarcia/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Ronnie O’Sullivan. Nie do zdarcia.

Byłem 16-latkiem z obsesją na punkcie piłki nożnej. Futbol był dla mnie wszystkim, nic innego się dla mnie nie liczyło. Nigdy nie myślałem, że będę wykonywał inny zawód, nigdy nie marzyłem o tym, by zostać astronautą albo strażakiem czy policjantem. Zawsze chciałem być zawodowym piłkarzem i nic nie mogło mnie powstrzymać.* Te słowa najlepiej oddają podejście Jordana Briana Hendersona do piłki nożnej, który w wieku 16 lat grał już w angielskim klubie Liverpool, po przejściu z Sunderlandu, w którym rozpoczęła się jego piłkarska droga. Droga, która pomimo że wypełniona ogromną pasją, była trudna i wymagająca. Już po pierwszym sezonie władze kluby miały wątpliwości co do jego gry, dając mu do zrozumienia, że jest w zespole niepotrzebny. Wiele się zmieniło, kiedy trenerem zespołu Liverpool został Jürgen Klopp, który dostrzegł potencjał Hendersona i dał mu czas. Czas, aby z jednej strony piłkarz pracował nad sobą i pomimo pojawiających się kontuzji walczył o swoje miejsce w zespole. Z drugiej strony ten czas był ważny, aby piłkarz mógł stać się odpowiedzialnym liderem i kapitanem drużyny, z którą wspólnie wygrał Ligę Mistrzów oraz sięgnął po mistrzostwo Anglii, na które klub czekał od 30 lat. Historia Jordana Hendersona to historia piłkarza, dla którego futbol był wszystkim i który dał z siebie absolutnie wszystko, aby swoją sportową szansę wykorzystać i spełnić swoje marzenia z dzieciństwa. A jak to zrobił, jakie przeciwności musiał pokonać, jaką drogę przejść, poznasz w książce „Jordan Henderson. Autobiografia kapitana Liverpoolu”.

Czytając książkę dowiesz się także:
- co motywowało Jordana w trudnych momentach,
- jak psycholog sportu pomógł Hendersonowi i wpłynął na jego grę na boisku,
- jak Jordan w praktyce wykorzystywał przed meczami trening wyobrażeniowy,
- co robią piłkarze Liverpoolu, aby skutecznie regenerować się po meczach,
- jak wyglądały treningi z Jürgenem Kloppem i jak motywował on piłkarzy,
- co sądzi Henderson o innych piłkarzach, w tym Virgilu van Dijku, Mo Salahu, Erlingu Haalandzie czy Leo Messim,
- jaką lekcję mentalną piłkarze Liverpoolu otrzymali od mistrza świata w surfingu, a następnie wykorzystali ją, aby sięgnąć po tytuł mistrza Anglii.

Opinia o książce: Do autobiografii kapitana Liverpoolu mam mieszane uczucia. Z jednej strony, z książki można lepiej zrozumieć podejście Jordana Hendersona do piłki nożnej, jego mentalność. Można wiele dowiedzieć się również o angielskim klubie Liverpool, o rozgrywanych w ostatnich 10 latach meczach oraz o tym, jak ważny dla kibiców z Anfield jest futbol. I to jest duży plus książki. Z drugiej jednak strony, w mojej opinii, nie jest to sportowa książka, którą czyta się jednym tchem, nie mogąc doczekać się co będzie na kolejnej stronie, a po przerwie chce się ją ponownie otworzyć i czytać dalej. Nie jest to również sportowa autobiografia, którą w pierwszej kolejności poleciłbym sportowcowi. Ale być może będzie to ciekawa pozycja dla fanów angielskiej ligi, klubu Liverpool, trenera Jürgena Kloppa oraz samego piłkarza Jordana Hendersona.

Lekcja mentalna od Jordana Hendersona: Od czasu do czasu pytałem trenera, co powinienem zrobić, by wyjść w pierwszej jedenastce. Nie bałem się pójść i zapukać do drzwi jego biura. Chciałem uczyć się od najlepszych. Pragnąłem zrozumieć, czego ode mnie oczekuje, i dostać jakąkolwiek poradę, która pomogłaby mi osiągnąć sukces na pozycji pomocnika.* Czytając książkę odniosłem wrażenie, że Jordan Henderson nie otrzymał supertalentu do piłki nożnej. Natomiast wszystko, co osiągnął, to jak daleko zaszedł zawdzięcza w dużej mierze ogromnemu zaangażowaniu, jeszcze większej pracowitości, a przy tym pokorze. Ta ostatnia pomagała mu i pewnie nadal pomaga stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Pokora, dzięki której piłkarz nieustannie zadawał sobie pytania, szukając na nie odpowiedzi w sobie oraz u osób bardziej doświadczonych, lepszych od siebie, aby samemu stawać się jeszcze lepszym. I tę lekcję mentalną warto, abyś wziął dla siebie sportowcu. Abyś zrozumiał że bycie wybitnym to nie kwestia wyłącznie wrodzonego talentu, ale przede wszystkim cierpliwości, pokory, ciężkiej pracy, otaczania się właściwymi ludźmi i bycia gotowym do dawania z siebie więcej, znacznie więcej. I to one, połączone razem, w pewnym momencie zaczną – podobnie jak było u Hendersona – tworzyć pomost pomiędzy marzeniami z dzieciństwa, a ich realizacją w życiu dorosłym.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej zrozumieć, że na najwyższym poziomie wyczynem jest zarówno wejście na sportowy szczyt, a jeszcze większym zrobienie tego ponownie i powtórzenie sukcesu.

 

Autor: Jordan Henderson. Data wydania: 29/09/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/sqn-originals-jordan-henderson-autobiografia-kapitana-liverpoolu/ 

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Jordan Henderson. Autobiografia kapitana Liverpoolu.

Codziennie wieczorem przed spaniem podwijał nogawkę spodni, wyjmował strzykawkę i w absolutnej ciszy wbijał ją sobie najpierw w jedno, a potem w drugie udo. Bolało. Na początku kręciła mu się w oku łza, ale z czasem oswoił swój ból. Bardzo, ale to bardzo chciał urosnąć. Wiedział, że piłkarz nie może być zbyt mały.* Wtedy mama mówiła: Lio, nie płacz. Jak boli to znaczy, że działa. Kiedy urośniesz, będziesz wiedział, że ten sukces bolał. Nic nie przychodzi łatwo.* I zdecydowanie sukces, znanego dziś wszystkim piłkarza Lionela Andrésa Messiego nie przyszedł łatwo. Bolało, bardzo mocno i to wiele razy. Jeszcze będąc dzieckiem, mając 10 lat, otrzymał diagnozę, że cierpi na rzadką chorobę, tzw. karłowatość przysadkową, która powoduje że jego ciało nie może rosnąć. Choroba jednak nie była dla niego wymówką. Wręcz przeciwnie, była dodatkową motywacją, aby jak najlepiej wykorzystać swoją sportową szansę. Dlatego każdego dnia Messi robił sobie zastrzyki z hormonu wzrostu. W wieku 13 lat trafia do najlepszej piłkarskiej szkółki na świecie – do klubu FC Barcelona. Początki nie są łatwe, nie zna języka, jest z dala od rodziny, a wśród kolegów z drużyny nazywany jest pchłą albo karłem. Mało tego, już w trakcie drugiego meczu doznaje kontuzji, łamiąc kość strzałkową lewej nogi. Pauzuje na 3 miesiące. Kiedy wraca, schodząc ze schodów, doznaje ponownie kontuzji, skręcając kostkę w tej samej nodze i nie gra przez kolejne 3 tygodnie. Ale pasja do piłki nożnej jest dużo mocniejsza od przeciwności. Piłkarz nie odpuszcza i konsekwentnie dalej robi swoje, czekając cierpliwie na swój moment, który stopniowo zaczyna nadchodzić. Mając 16 lat, w ciągu zaledwie jednego sezonu, Leo Messi przeskakuje cztery poziomy w klubie FC Barcelona – z gry z Juvenil B do bycia częścią składu pierwszej drużyny. Od tego momentu rozpoczyna się już na pełnych obrotach gra w katalońskim klubie. Jej efektem jest zdobycie w 2009 roku pierwszej Złotej Piłki. Dzisiaj piłkarz ma ich rekordową liczbę, aż 7. Mało tego, w 2022 roku, razem z reprezentacją Argentyny, wygrywa wyczekiwane przez całą karierę Mistrzostwa Świata. I to nie koniec listy jego piłkarskich osiągnięć, a dopiero początek. Na swoim koncie ma również wygrane 4 Ligi Mistrzów, 10 mistrzostw Hiszpanii oraz mistrzostwo Copa América. Jako piłkarz na boisku osiągnął praktycznie wszystko, jeśli nie wszystko. 17 sezonów spędził w klubie FC Barcelona, kolejne 2 sezony w Paris Saint – Germain, zaś dzisiaj spełnia się i podąża za swoją pasją, będąc zawodnikiem Interu Miami w Stanach Zjednoczonych. Jak do tego doszło? Jak pochodzący z miejscowości Rosario w Argentynie piłkarz przejdzie do historii jako ten najlepszy? O tym wszystkim dowiesz się z książki Messi. Mały chłopiec, który został wielkim piłkarzem.

Czytając książkę:
- dowiesz się również, ile Leo miał lat kiedy dostał swoją pierwszą piłkę oraz kiedy zaczął pierwsze treningi piłkarskie,
- zrozumiesz, dlaczego w dzieciństwie gra „duzi kontra mali” była według Messiego najlepszą szkołą futbolu, przygotowując go do gry na największych stadionach świata,
- będziesz wiedzieć, co było na nagraniu wysłanym do klubu FC Barcelona, zanim 13-letni Lionel do niego trafił,
- dowiesz się, dlaczego Messi nie skończył ostatniej klasy liceum i tym samym nie przystąpił do egzaminu maturalnego,
- poznasz powody, dlaczego Leo na boisku często zamiast biegać, to „spaceruje” po murawie,
- dlaczego po 17 sezonach opuścił klub FC Barcelona, któremu tak wiele zawdzięcza,
- ile w trakcie całej dotychczasowej kariery piłkarskiej dostał czerwonych kartek,
- oraz zainspirujesz się pięcioma zasadami, które wprowadził trener Pep Guardiola w drużynie FC Barcelona, które pozwoliły zespołowi wygrać w jednym sezonie sześć trofeów na sześć możliwych: Ligę Mistrzów, Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii, Superpuchar Europy oraz Klubowe Mistrzostwa Świata.

Opinia o książce: Książek o Leo Messim napisanych zostało już wiele (tu znajdziesz inne pozycje, które warto przeczytać) i pewnie będą powstawać kolejne. Obecnie kolejną taką książka jest najnowsza pozycja autorki Yvette Żółtowskiej – Darskiej o Leo Messim. Książka adresowana jest do najmłodszych sportowców, ale moim zdaniem jest dla wszystkich, którzy chcą poznać w przystępnej i krótkiej wersji historię piłkarza. Mimo, że jest to najdłuższa książka z serii Wydarzyło się naprawdę (bo ma 268 stron), to książkę można przeczytać w jedno popołudnie, no maksymalnie w jeden dzień. I to jest ogromny atut książki, gdzie w skondensowanej, ale zarazem w ciekawej formie przedstawiona została historia Messiego. Historia, która zawiera wiele ciekawostek o piłkarzu, o których być może do tej pory nawet nie słyszałeś. Przy tym, książka ukazując się we wrześniu 2023 roku, opisuje grę piłkarza nie tylko w klubie FC Barcelona, ale również w PSG oraz w obecnym klubie Inter Miami CF. Moim zdaniem warto sięgnąć po książkę, warto ją przeczytać i warto polecić innym.

Lekcja mentalna od Lionela Messiego po strzelonym golu w meczu FC Barcelona – Getafe CF (według wielu jednym z najpiękniejszych w karierze piłkarza): Nie zachwycam się swoją bramką. Jedyne, o czym teraz myślę, to gra dla Barcy i mój piłkarski rozwój. Dla mnie mecz z Getafe to już przeszłość.* Warto pamiętać, że często wybitni sportowcy są najskromniejsi. Nie wywyższają się, mając w sobie pokorę, która w sporcie jest niesamowicie ważna. Pokorę, która pozwala zachować otwarty umysł, dostrzegać swoje rezerwy, nieprzerwanie nad nimi pracować i nie spoczywać na laurach. To pokora sprawia, że sportowiec nie tylko stale się poprawia, ale przy tym pozostaje skupiony i nie lekceważy przeciwnika. Tę pokorę miał i nadal ma w sobie Leo Messi. Jest ona jego ogromną siłą i warto również, abyś Ty jako sportowiec o nie zapominał i pielęgnował ją w sobie, kiedy będziesz zmierzać na swój sportowy szczyt. A o tym, jak skutecznie pracować nad swoim rozwojem i trenować jedną z najważniejszych mentalnych umiejętności, dowiesz się z książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby uświadomić sobie, że Leo Messi, któremu przyznaje się ogromny talent do piłki nożnej, nie osiągnąłby tak ogromnego sukcesu gdyby wcześniej tego talentu nie oszlifowałby tysiącami godzin spędzonymi na boisku. Przy tym, nie byłby dzisiaj jednym z najlepszych, gdyby nie wsparcie ze strony najbliższych, którzy często zmieniali swoje plany życiowe, aby pomóc spełniać plany życiowe Leo. Gdyby nie wsparcie kolejnych trenerów, szczególnie w klubie FC Barcelona, którzy pomagali wydobyć z Messiego to, co najlepsze. A przy tym, gdyby nie ogromna pasja piłkarza, jeszcze większa siła woli, aby pomimo licznych przeciwności nie poddawać się i nieprzerwanie – do dnia dzisiejszego – spełniać na murawie swoje piłkarskie marzenia.

 

Autorka: Yvette Żółtowska - Darska. Data wydania: 27/09/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/messi-maly-chlopiec-ktory-zostal-wielkim-pilkarzem/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Messi. Mały chłopiec, który został wielkim piłkarzem.

Pamiętam, że w szkole wdałem się w spór z nauczycielem. (…) Chodziłem wtedy do trzeciej klasy. Gadał jakieś bzdury. Właśnie przegraliśmy z Chester, a on mówił: „Nigdy nie zdobędziecie mistrzostwa stanowego. Serio wierzycie, że moglibyście tego dokonać?” Ja na to: „Owszem”. A on mówi: „Możecie, wierzyć, w co chcecie. Nigdy nie zdobędziecie mistrzostwa stanu. Jest zbyt wielu świetnych graczy, zbyt wiele znakomitych drużyn. Nigdy, przenigdy nie wygracie”. Spojrzałem na niego: „Człowieku, mylisz się. Patrz uważnie”.* Zanim Kobe Bryant zszokował świat, sam przeżył szok kulturowy, i to dwukrotnie. W wieku 6 lat przeniósł się z USA do Włoch, gdzie zaczął trenować koszykarskie umiejętności. Po blisko 5 latach wrócił, rozpoczynając edukację w liceum Lower Merion. Spędził w nim kolejne 4 lata, aby na ostatnim roku pokazać – nie tylko wspomnianemu wyżej nauczycielowi – że jest w stanie poprowadzić drużynę do zdobycia tytułu mistrza stanu. Większość osób zna Kobego z gry w Los Angeles Lakers, podczas której na parkiecie zdobył 33 643 punkty i pięciokrotnie sięgnął po mistrzowski tytuł. Ale niewiele osób zna Kobego z czasów, zanim z numerem 13 w drafcie został wybrany do NBA. Niewiele osób zna Kobego z czasów licealnych, w trakcie których zdobył 2 883 punkty i kiedy to kształtowała się jego koszykarska osobowość oraz koszykarskie umiejętności. To wtedy Kobe poznał trenerów, którzy dostrzegli w nim ogromny potencjał i pomogli mu go rozwinąć. Dlatego jeżeli chcesz lepiej zrozumieć jednego z najlepszych koszykarzy, to wróć do przeszłości i poznaj, co działo się w jego życiu zanim tym najlepszym się stał. I o tym właśnie jest najnowsza książka Kobe Bryant. W pogoni za nieśmiertelnością,. Przedstawia pierwsze 18 lat życia koszykarza, jego grę we Włoszech, później w licealnej drużynie, a następnie pierwszy sezon w NBA w żółto – purpurowych koszulkach.

Czytając książkę:
- zrozumiesz także, jaką rolę odegrał ojciec Kobego w jego koszykarskiej karierze,
- dowiesz się, jaką cenną radę dał Kobemu Michael Jordan,
- poznasz, jak wyglądał pierwszy trening siłowy Bryanta,
- będziesz wiedzieć, jaki często film oglądał Kobe w swoim pierwszym sezonie NBA,
- oraz w jaki sposób, już jako nastolatek, radził sobie z licznymi porażkami oraz nieustanną krytyką.

Opinia o książce: Autor wykonał tytaniczną pracę przeprowadzając ponad 100 wywiadów z kolegami, rywalami, trenerami oraz bliskimi osobami z otoczenia Kobego, a przy tym przesłuchał mnóstwo nagrań z wypowiedziami samego Bryanta. To jest na pewno ogromna zaleta książki, w której historia dorastania koszykarza opisana została w bardzo szczegółowy sposób. Dzięki temu można lepiej zrozumieć skąd wziął się Kobe Bryant, którego wszyscy pamiętamy z gry w NBA. Ale ta zaleta, kiedy czytałem książkę, była również momentami wadą. Autor często wchodzi zbyt szczegółowo w historie osób, które miały mniejszy lub większy wpływ na Kobego. W książce pojawia się dużo nazwisk, jeszcze więcej wątków pobocznych, historii w tle, których czasami dla mnie było po prostu za dużo. Przy tym autor często urywa jeden wątek i przeskakuje do kolejnego. Natomiast jeżeli jesteś fanem Kobego, chcesz go lepiej poznać, szczególnie jego grę z czasów licealnych, to po książkę warto sięgnąć i przeczytać.

Lekcja mentalna od Kobego Bryanta: Nie chodziło mi o to, by być lepszym od innego gracza w wieku 13 lat, lecz o to, by być lepszym w najważniejszych momentach, wtedy, gdy miało to największe znaczenie.* To, co wyróżniało Kobego, zarówno kiedy był nastolatkiem grającym licealną koszykówkę, jak i później kiedy grał w najlepszej koszykarskiej lidze, to jego długoterminowa perspektywa patrzenia na rozwój siebie, jako koszykarza. Kobe nie chciał być najlepszy w wieku nastoletnim. Wiedział że bycie najlepszym to jest proces, który wymaga czasu. Czasu, który należy jak najlepiej wykorzystać. I to właśnie zrobił Kobe. Czas w liceum był dla niego przygotowaniem się, aby w wieku 17 lat, kiedy skończy liceum, być jak najlepiej gotowym – zarówno pod kątem technicznym, fizycznym, taktycznym jak i mentalnym – do gry w NBA. To jest ważna lekcja od Kobego dla Ciebie sportowcu. Spójrz na siebie, na swój rozwój z szerszej perspektywy. Skup się na tym, co możesz zrobić dzisiaj, codziennie, każdego dnia, żeby być gotowym w dniu, w którym dostaniesz swoją sportową szansę. A o tym, jak świadomie rozwijać się i pracować nad swoimi sportowymi umiejętnościami, przeczytasz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, która dostępna jest na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby zrozumieć że Kobe w czasach licealnych a Kobe w NBA pod względem umiejętności technicznych i fizycznych to na pewno dwie różne osoby. Ale pod względem mentalnym jest tym samym Bryantem. Ponadto jeśli dzisiaj jesteś nastolatkiem, jesteś być w może liceum i uważasz, że wystarczająco dużo trenujesz, to przeczytaj najnowszą książkę o Kobem. Bo być może to, co dzisiaj robisz, ile i jak trenujesz jest jedynie rozgrzewką.

 

Autor: Mike Sielski. Data wydania: 06/09/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/kobe-bryant/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Kobe Bryant. W pogoni za nieśmiertelnością.

Zaczął grać odkąd skończył 3 lata, a jego pierwsza piłka z pianki, kupiona przez tatę, kopana była po całym domu, jak tylko mały Karim się obudził. Przy tym, ogromna pasja do piłki sprawiła, że już jako dziecko grał bez końca, zarówno ze starszymi zawodnikami, jak także z młodszym bratem oraz mamą, których ustawiał na bramce, strzelając im godzinami gole. Jako młodzik nie był piłkarsko najlepszy na tle rówieśników. Jeden z pierwszych trenerów wspomina Karima, jako małego, ociężałego i niezbyt szybkiego. Ale to nie przeszkodziło mu, aby w wieku 9 lat spełnić swoje pierwsze marzenie i zacząć grać we francuskim klubie Olympique Lyon. A jak pokazuje dotychczasowa historia Benzemy, piłkarz w trakcie kariery spełnił wiele swoich marzeń, w tym m.in. przez 14 lat grał w Realu Madryt, pięciokrotnie wygrywał Ligę Mistrzów oraz czterokrotnie zdobywał mistrzostwo Hiszpanii. Dzisiaj swoją piłkarską pasję trenuje poza Europą, w saudyjskim klubie Al-Ittihad Club. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak do tego doszło, jaką drogę musiał przejść Karim Benzema, jakie wyzwania musiał pokonać, aby w 2022 roku sięgnąć po Złotą Piłkę? O tym wszystkim dowiesz się z książki Benzema. Królewska perfekcja.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, kto w młodości był piłkarskim idolem Karima,
- lepiej zrozumiesz, dlaczego przez ponad 6 lat Benzema nie był wybierany do francuskiej reprezentacji,
- poznasz słowa, jakie Karim wypowiedział do swoich kolegów z pierwszej drużyny Olympique Lyon, którzy w końcu przestali się z niego śmiać i zaczęli traktować poważnie,
- będziesz wiedzieć dlaczego trener José Mourinho nazwał Benzemę kotem,
- oraz jak to jest przez 9 lat grać w cieniu Cristiano Ronaldo w jednym klubie.

Opinia o książce: Zanim otworzyłem książkę nie znałem dobrze historii Benzemy i byłem ciekaw, jaką drogę przeszedł jeden z najlepszych piłkarskich napastników. Dużym plusem książki jest na pewno to, że autorzy w niespełna 280 stronach, w bardzo kompaktowy sposób, bez rozdrabniania się i wchodzenia w poboczne wątki, ciekawie przedstawili historię Benzemy. Przy tym opowiedziana historia jest pełna, rozpoczynając się w dzieciństwie, a kończąc na zdobyciu Złotej Piłki. Książkę szybko się czyta, a na koniec miałem poczucie, że lepiej poznałem Benzemę, zarówno od strony piłkarskiej, jak i osobistej.

Lekcja mentalna od Karima Benzemy: Każdy trening, każdy mecz sprawiają mi radość. Zawsze chcę dać z siebie coś ekstra, cały czas staram się być lepszy niż wczoraj. (…) Ciężko pracuję cały tydzień i planuję robić to dalej, ponieważ kocham piłkę na tym poziomie.* Jako sportowiec, niezależnie od długości swojego stażu, pamiętaj aby czerpać radość z tego, co robisz. Aby Twoja dyscyplina nieustannie była Twoją największą pasją, a Ty, abyś nieprzerwanie był dla siebie największym fanem. Pamiętaj, że od pasji wszystko się zaczyna, to ona stanowi Twoją wewnętrzną motywację, Twoją największą mentalną siłę. Siłę, dzięki której każdego dnia, na każdym treningu, starasz się być jeszcze lepszy, dajesz z siebie coś ekstra i pomimo przeciwności konsekwentnie robisz swoje. Jako sportowiec jesteś szczęściarzem, bo odkryłeś coś, co Cię napędza. Nie zapominaj o tym, ciesz się swoją sportową drogą, a podążając nią miej z niej jak największy fun.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, abyś jako sportowiec zrozumiał, jak ważne w sporcie są: konsekwencja, systematyczność, pokora oraz ciągły rozwój. Aby zobaczył na przykładzie Karima Benzemy, że wszystko, co w życiu wartościowe wymaga pracy i czasu. Czasu, który wcześniej czy później minie. A to, jak ten czas wykorzystasz i co w tym czasie osiągniesz, zależy sportowcu przede wszystkim od Ciebie.

 

Autorzy: Luca Caioli, Cyril Collot. Data wydania: 26/07/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/karim-benzema/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Benzema. Królewska perfekcja.

Niki Lauda jeździł samochodem dla sportu, ale przekroczył granicę między życiem a śmiercią, a następnie walczył o powrót do świata żywych, by zapracować sobie na jeszcze większą chwałę. On jest Legendą przez duże L.* Takimi słowami Niki Lauda, trzykrotny mistrz świata w Formule 1, został przedstawiony we wprowadzeniu do swojej najnowszej autobiografii Niki Lauda. Do piekła i z powrotem. W książce, w której sam Lauda streszcza swoje życie ze strony sportowej, rodzinnej oraz biznesowej. Pomimo, że urodził się w zamożnej rodzinie, to nie dostał od niej zbyt dużego wsparcia. Mając 12 lat, za swoje oszczędności, kupił pierwszy samochód Volkswagen Garbus, od którego zaczęła się jego ogromna pasja do ścigania. W 1976 roku podczas wyścigu w Nürburgringu wyciągnięto go z płonącego bolidu. Był w takim stanie, że ksiądz udzielił mu od razu sakramentu namaszczenia. Półtora miesiąca później, pomimo że rany na jego głowie wciąż krwawiły, wrócił do wyścigów na torach Formuły 1, aby rok późnej ponownie zostać mistrzem świata. Nawet kiedy przeszedł na sportową emeryturę, to do końca swojego życia żył wyścigami i był z nimi związany. 20 maja 2019 roku, po długiej walce związaną z zapaleniem płuc, Niki Lauda odszedł przez wielu będąc uważanym Legendą, i to Legendą przez duże L.

Czytając książkę:
- zrozumiesz, skąd wzięło się u Nikiego nieustanne dążenie do doskonałości,
- poznasz, co oprócz ścigania się było dla Laudy największą pasją,
- dowiesz się, dlaczego Niki oddawał swoje wyścigowe trofea w zamian za darmowe mycie swojego samochodu,
- będziesz wiedzieć, dlaczego po pierwszym ogłoszeniu zakończenia kariery, ponownie wrócił na tory F1,
- oraz na czym polegał tzw. system Laudy.

Opinia o książce: Postanowiłem przeczytać książkę z ciekawości, aby poznać mistrza Formuły 1, którego wyścigi nie dane mi było oglądać. Aby mieć wgląd w umysł jednego z najwybitniejszych kierowców wyścigowych oraz dowiedzieć się z pierwszej ręki, co tak naprawdę stało się podczas wyścigu w Nürburgringu. I na pewno pod tym względem nie zawiodłem się. Wiele się dowiedziałem o tym, jak myślał i jak działał Niki Lauda. Jednak momentami książka się ciągnęła, zawierając dla mnie – jako nie serwisanta Formuły 1 – zbyt dużo kwestii technicznych, które mnie nie interesowały. Ponadto autobiografia opowiedziana przez samego Laudę kończy się na roku 1985, tuż po jego ostatnim wyścigu w Formule 1. W książce ostatnie 50 stron (zatytułowane Postscriptum) stanowią już relacje z życia w kilku najważniejszych momentach Laudy z punktu widzenia dziennikarza wyścigów samochodowych.

Lekcja mentalna od Niki Laudy: W prawdziwym świecie nie ma flagi w szachownicę – nie ma sposobu, by 15 razy do roku mierzyć własną skuteczność. Wiele osób idzie przez życie, nie widząc swojej flagi w szachownicę ani razu.* Za czasów Laudy w sezonie odbywało się 15 wyścigów i tym samym było 15 pomiarów skuteczności kierowców Formuły 1. W 2023 roku liczba wyścigów wzrosła do 23. Aż 23 razy kierowca F1 sprawdzany jest pod względem swojej skuteczności oraz formy, zarówno fizycznej, jak i mentalnej. Formuła 1 jest bezwzględnym sportem. Jeżeli się sprawdzasz, masz wyniki, jeździsz dalej. Jeżeli nie, to bądź pewien, że Twoje miejsce wkrótce zajmie inny kierowca. Sportowcu, przenosząc lekcję mentalną ze świata Formuły 1 do Twojej dyscypliny, pamiętaj abyś wyznaczał sobie cele krótko-, średnio- i długotrwałe. Te pierwsze związane są z codziennymi treningami oraz najbliższymi zawodami. Drugie dotyczą często zbliżającego się właśnie sezonu. Trzecie z kolei przedstawiają, co chcesz osiągnąć jako sportowiec na przestrzeni najbliższych lat. Dlaczego ważne w sporcie jest stawianie celów? Przede wszystkim dlatego, że cele pokazują oddalone w przyszłości rezultaty, do których dążysz. Kluczowe jest, aby cele te, jak je określił Lauda – flagi w szachownicę – regularnie sobie stawiać, sprawdzać postępy i mierzyć swoją skuteczność. Szczególnie ważne są cele krótkotrwałe, które obejmują Twoje działania wykonywane każdego dnia. To one wpływają na Twoją motywację, Twoje zaangażowanie i później składają się na cele średnio-, a następnie długotrwałe. Jednym z narzędzi do pracy mentalnej nad celami krótkotrwałymi jest Dziennik Treningowy, który pozwala na stawianie celów na każdy trening, a następnie szczegółową i świadomą jego analizę. Dziennik Treningowy znajdziesz w Dzienniku Mentalnym stanowiącym integralną część książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0. Więcej o książce i Dzienniku Mentalnym przeczytasz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia dużą wartością książki jest poznanie podejścia Nikiego Laudy, często bezwzględnego, ale takiego które doprowadziło, że osiągnął ogromny sukces zarówno na torach Formuły 1, jak i poza nimi. Jednym z elementów, które go do tego doprowadziły był stworzony przez niego tzw. system Laudy. System, który jako (nie tylko) sportowiec, warto abyś poznał.

 

Autorzy: Herbert Völker, Niki Lauda. Data wydania: 28/06/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/niki-lauda-do-piekla-i-z-powrotem/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Niki Lauda. Do piekła i z powrotem.

 

Prawdopodobnie największy potencjał w dziejach piłki nożnej. Gdy był młody, oceniano, że jego talent nie ma granic. Miał być Pelé, Garinchą i Maradoną w jednym piłkarskim ciele. Jego technikę nazywano genialną. Zdobył moc trofeów, dał radość miliardom kibicom, wszedł na stałe do historii futbolu.* Dzisiaj, kiedy mówisz Ronaldo, masz pewnie na myśli portugalskiego napastnika Cristiano Ronaldo. Ale prawie 10 lat wcześniej, przed fenomenalnym CR7, urodził się w Brazylii fenomenalny CR9, czyli Ronaldo Luís Nazário de Lima. Zawodnik o nieziemskiej technice i wybitnej łatwości zdobywania bramek. Talent Ronaldo był tak wybitny, że mając 17 lat został powołany do reprezentacji Brazylii, z którą podczas mundialu w 1994 roku sięgnął po swój pierwszy tytuł mistrza świata. Osiem lat później dokonał tego po raz kolejny. W wieku 21 lat zostaje najmłodszym laureatem Złotej Piłki oraz przyznana zostaje mu nagroda Piłkarza Roku FIFA i do dziś pod tym względem pozostaje rekordzistą. Pięć lat później sięga po te same tytuły po raz kolejny. Klubową karierę rozpoczął w Brazylii mając 16 lat i tu również w wieku 34 lat ją zakończył, w międzyczasie grając w takich klubach jak: PSV Eindhoven, FC Barcelona, Inter Mediolan, Real Madryt oraz AC Milan. Wydawałoby się, że historia brazylijskiego piłkarza to pasmo samych sukcesów, ogromnych pieniędzy, najlepszych klubów, a w nich kolejnych seryjnie strzelanych goli. Niestety nie. Mimo, że wygrywał w pojedynkach z wieloma obrońcami na boisku, to finalnie nie potrafił obronić się przed własnym ciałem oraz coraz częściej pojawiającymi się kontuzjami. Ostatni mecz rozegrał 7 czerwca 2011 roku, po czym oficjalnie zakończył piłkarską karierę. Karierę, która przedstawiona została w książce Ronaldo. Po prostu fenomen.

Czytając książkę:
- będziesz wiedzieć, dlaczego w wieku 13 lat piłkarz, nie mając dosłownie 30 groszy, nie wziął udział w testach swojego ulubionego brazylijskiego klubu Flamengo,
- dowiesz się dlaczego obchodzi urodziny aż dwa razy w roku,
- poznasz, co łączy Ronaldo z Kylianem Mbappé,
- zrozumiesz dlaczego w klubie FC Barcelona, z którym podpisał kontrakt na 8 lat, grał tylko 1 sezon,
- dowiesz się, co takiego stało się z Ronaldo w pokoju hotelowym przed finałem MŚ z Francją w 1998 roku, że wychodząc na boisko był cieniem samego siebie,
- będziesz wiedzieć, skąd wzięła się jego słynna grzywka podczas mundialu w 2002 roku,
- oraz ile sekund potrzebował Ronaldo, aby strzelić swojego pierwszego gola w ekipie Los Galácticos.

Opinia o książce: Ponieważ kariera Ronaldo Luís Nazário de Lima skończyła się już ponad 12 lat temu, to wielu młodych sportowców nie miało możliwości śledzić gry piłkarza na ekranach telewizorów. Natomiast dzisiaj mają okazję poznać jego historię zapisaną na kartkach kolejnej już książki z serii Wydarzyło się naprawdę. Moim zdaniem bardzo wartościowej pozycji, która w ciekawy sposób daje czytelnikowi wgląd zarówno w piłkarską historię Ronaldo oraz jego zmagania z kolejnymi kontuzjami, jak również prywatne życie piłkarza. Książka nie tylko inspiruje, ale również edukuje, zawierając m.in. krótką lekcję anatomii piłkarskich kolan oraz wpływ kontuzji na sportową karierę. A przy tym książkę czyta się superszybko. Polecam ją zarówno młodszym, jak i starszym zawodnikom.

Lekcja mentalna od Ronaldo Luís Nazário de Lima (opinia lekarza, który opiekował się piłkarzem, kiedy po raz kolejny zerwał więzadło krzyżowe): Pracował po 10 godzin każdego dnia, bez żadnej przerwy. To był gigantyczny wysiłek. Nigdy jeszcze nie widziałem, by ktoś dawał z siebie tak dużo. (…) Dla mnie był jak feniks. Miał niezwykłą umiejętność podnoszenia się, gdy wszyscy stawiali na nim krzyżyk. Zawsze był niezwykle silny mentalnie, skupiał się na swoim celu i poświęcał zadaniom 100 procent.* Ronaldo otrzymał ogromny talent do gry w piłkę, która była dla niego ogromną pasją. Jednak w tym wypadku talent nie mógł być w pełni wykorzystany w związku z problemami ze zdrowiem, które jak później okazało się wynikały m.in. z niedoczynności tarczycy. Choroby, która miała wpływ na przybieranie u piłkarza na wadze oraz kolejne, nawracające coraz częściej kontuzje kolan. Dla wielu piłkarzy zerwanie więzadła krzyżowego stanowi zakończenie kariery, ale nie dla Ronaldo Luís Nazário de Lima. Za każdym razem kiedy upadał na boisku, kiedy płakał i zwijał się z bólu, to się nie poddawał. Po operacji przechodził okres żmudnej rehabilitacji, skupiając się na ciężkiej pracy i każdego dnia walcząc o kolejny stopień odzyskiwania pełnosprawności. Wymagało to od niego ogromnej siły woli i jeszcze większej determinacji, aby w momentach kiedy inni mówili, że Ronaldo się już skończył, móc sięgnąć do swoich najgłębszych rezerw i zacząć ponownie wspinać się na futbolowy szczyt, aby niejednokrotnie odrodzić się, jak feniks z popiołów. Aby nie grając przez 15 miesięcy, wyjść na boisko i razem z reprezentacją Brazylii wygrać po raz drugi mistrzostwa świata, zdobywając podczas turnieju aż 8 goli. Dlatego sportowcu, pamiętaj, że w sporcie, niezależnie od uprawianej dyscypliny, wzloty często są bardzo wysokie, a upadki jeszcze bardziej bolesne. I szczególnie w tych drugich momentach ważna jest umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami. Potraktowania ich jako przeszkody, które stanęły na Twojej drodze. Przeszkody, które stanowią lekcję do odrobienia, abyś wyciągnął wnioski z tego, co wydarzyło się przeszłości i następnie mógł zacząć wygrywać w przyszłości. A jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, jak przekuwać porażki w sukces, to skuteczne strategie znajdziesz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, dostępnej na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby uświadomić sobie, że talent jest ważny, ale nie jest najważniejszy. Być może pomoże Ci się wybić i wejść na sam szczyt. Ale czy na tym szczycie się utrzymasz oraz czy będziesz mieć mentalną siłę, aby wchodzić na niego po raz kolejny, decyduje o tym w dużej mierze Twoja wytrzymałość psychiczna – Twoja ogromna motywacja i umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami.

 

Autorzy: Yvette Żółtowska – Darska, Jacek Sarżało. Data wydania: 31/05/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/ronaldo-po-prostu-fenomen/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Ronaldo. Po prosto fenomen.

Zwykle nie mówi się o tym, jaki wpływ na psychikę ma występowanie przez wiele miesięcy z kontuzją. Gra mimo dolegliwości i urazów to jednak normalna część życia piłkarza. Zawodnik przypomina trochę maszynę – coś mu dolega, ale i tak wybiega na boisko. Bo kocha piłkę nożną. Bo tego wymaga zawodowy futbol.* Zanim Łukasz Piszczek zaczął grać na poziomie zawodowym, swoje pierwsze kroki w piłce juniorskiej stawiał w klubie LKS Goczałkowice – Zdrój jako napastnik. Mając 14 lat opuszcza klub, odnosząc największe sukcesy, na pozycji obrońcy, w barwach Borussii Dortmund, zdobywając z klubem dwa mistrzostwa, trzy Puchary i trzy Superpuchary Niemiec oraz grając w finale Ligi Mistrzów. Do tego 66 razy wspierał zespół Biało – Czerwonych. W 2021 roku, w wieku 36 lat, wraca do Polski i kontynuuje piłkarską karierę w klubie, w którym wszystko się zaczęło. Jako nadal czynny zawodnik postanawia podzielić się swoją piłkarską historią w książce Łukasz Piszczek. Mentalność sportowca. W książce, która została spisana w formie rozmowy piłkarza z psychologiem sportu, z którym Łukasz w trakcie swojej kariery współpracował. Książka składa się z 13 rozdziałów, a każdy z rozdziałów składa się z dwóch części: rozpoczyna się doświadczeniami opowiedzianymi przez piłkarza, a kończy komentarzem psychologa sportu, jak w praktyce wdrożyć dany aspekt sportowy. Pierwsza część dotyczy stricte piłki nożnej, natomiast druga jest na tyle uniwersalna, że wskazówki mentalne może wykorzystać każdy sportowiec, niezależnie od uprawianej dyscypliny. Przy tym, wiele inspiracji i praktycznych podpowiedzi, jak wspierać rozwój zawodnika, znajdą w książce także rodzice oraz trenerzy.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, dlaczego Łukasz Piszczek postanowił podjąć współpracę z psychologiem sportu i jak wpłynęła ona na jego grę na murawie.
- zrozumiesz lepiej, jak pracował nad pewnością siebie,
- będziesz wiedzieć, czym jest tzw. tunel i jakie warunki trzeba spełnić, aby częściej w niego wchodzić,
- poznasz rytuały przedmeczowe, które stosował piłkarz,
- dowiesz się, jak zadbać o swoje nastawienie, wykorzystując tzw. model KOP,
- zainspirujesz się, jak przejść przez okres kontuzji, aby po przerwie wrócić silniejszym fizycznie i mentalnie,
- będziesz wiedzieć, jak zachować boiskową gotowość, kiedy kolejny mecz siedzisz na ławce rezerwowych,
- oraz poznasz opinię Łukasza, dlaczego według niego Jude Bellingham jest profesjonalnym piłkarzem.

Opinia o książce: Z ogromną ciekawością przeczytałem książkę napisaną przez duet sportowca i psychologa sportu. I nie zawiodłem się. Bardzo dobra, wartościowa pozycja, którą z jednej strony można uznać po części za autobiografię Łukasza Piszczka, który postanowił pokazać swoją piłkarską drogę, a w niej kluczowe etapy rozwoju swojej kariery. Z drugiej strony, Łukasz wplata wiele wątków mentalnych, dzieląc się technikami psychologicznymi, które pomagały mu podczas gry na murawie. Poza tym, dużym atutem książki jest to, że została napisana przez polskiego piłkarza, który jest przykładem, że ciężką i mądrą pracą można spełniać się w swojej dyscyplinie. Wielu sportowców, którym polecałem do przeczytania tę książkę, znalazło w historii opowiadanej przez Łukasza również cząstkę siebie, przechodząc podobne wyzwania i mając podobne wątpliwości. Polecam książkę każdemu sportowcowi, który chce zainspirować się nie tylko piłkarską historią Łukasza, ale także poznać w praktyce, jak zacząć tworzyć mistrzowską mentalność.

Lekcja mentalna od Łukasza Piszczka: Przygotowania fizycznego, atletycznego nie da się już dużo bardziej poprawić. Za to sporo można z nastawieniem zawodników, w ich głowach wciąż są rezerwy, które warto uruchomić.* W sporcie na coraz wyższym poziomie zawodnicy pod względem nie tylko fizycznym, ale również technicznym zaczynają dochodzić do limitów, które obecnie jest już trudno przesunąć wyżej i jeszcze wyżej. W tych obszarach rezerwy stania się jeszcze lepszym sportowcem zaczynają się zmniejszać. Ale wciąż duże rezerwy są w mentalności. Dlatego dzisiaj coraz więcej zawodników zaczyna budować swoją sportową przewagę, wykorzystując holistyczne podejście w swojej dyscyplinie. Trenują nie tylko umiejętności techniczne czy motoryczne, ale również mają świadomość tego, jak ważne są umiejętności psychologiczne. Ponieważ to te ostatnie sprawiają, że te wcześniejsze sportowiec jest w stanie w pełni wykorzystać nie tylko podczas treningów, ale również i przede wszystkim podczas meczów, zawodów. Podczas ważnych momentów, gdzie potrzebna jest psychiczna zdolność radzenia sobie z presją oraz stresem. I to ta właśnie zdolność wyróżnia sportowców dobrych od wybitnych, którzy w chwilach próby są w stanie wykorzystać swoją sportową szansę. Mało tego, są w stanie wejść na swój tzw. prime performance (umiejętność wielokrotnego powtarzania wyniku z górnego pułapu możliwości) i swój sukces powtórzyć, zrobić to jeszcze raz i raz jeszcze. O tym w dużej mierze nie decydują tylko i wyłącznie umiejętności techniczne i fizyczne, ale przede wszystkim mentalne. A jak w praktyce pracować nad jedną z najważniejszych mentalnych umiejętności, przeczytasz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia książka obowiązkowa jest dla każdego sportowca, nie tylko piłkarza. Naszpikowana jest mentalnym wskazówkami, m.in. jak w praktyce pracować nad pewnością siebie, dialogiem wewnętrznym, jak częściej wchodzić w stan flow oraz jak wykorzystywać trening wyobrażeniowy. Ponadto jako sportowiec zrozumiesz, jak ważne jest przez całą karierę pielęgnowanie pasji do swojej dyscypliny oraz że nie musi być perfekcyjnie, aby było dobrze.* A przy tym, że trenując mentalnie rozwijać się będziesz nie tylko jak sportowiec, ale również i przede wszystkim jako człowiek.

 

Autorzy: Łukasz Piszczek, Kamil Wódka. Data wydania: 26/04/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/lukasz-piszczek-mentalnosc-sportowca/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Łukasz Piszczek. Mentalność sportowca.

Bez wątpienia jeden z najbardziej niepowtarzalnych ludzi, jakich miałem przyjemność poznać. Nie mówię tylko o motorsporcie, ale o wszelkich sferach życia. Brutalnie szczery, niebezpiecznie bezpośredni, czasami cholernie uparty, zawsze niezawodny, okazjonalnie inspirujący, niezmiennie zabawny i – o ile w pobliżu nie ma dzieci – raczej niepohamowany! On raczej mówi w niepowtarzalny sposób. Znacie kogokolwiek, kto z głosu przypominałby Günthera Steinera? Ja nie.* Ja również nie. Po obejrzeniu kolejnego, już piątego, sezonu Formuła 1: Jazda o życie na Netflixie postanowiłem z ciekawości wziąć do ręki książkę szefa jednego z zespołów Formuły 1, który miesiąc po miesiącu, często dzień po dniu, pokazuje jak od kuchni wygląda świat F1. Przedstawia padokową rzeczywistość, mówiąc o sprawach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Mówi o tym, o czym wszyscy myślą i chcieliby powiedzieć, ale nie mają odwagi, aby to zrobić. Ale nie Günther Steiner, nie z nim takie numery. Zadebiutował w Formule 1 w 2016 roku razem z zespołem Haas i ze swojej perspektywy opisuje, jak wyglądał w 2022 roku sezon F1, w tym: przedsezonowe przygotowania, premiera i pierwsze testy bolidu, a następnie kwalifikacje oraz oczywiście same wyścigi. A przy tym, robi to na swój jedyny, niepowtarzalny i nad wyraz oryginalny sposób w książce Günther Steiner. Surviving to Drive. Życie dla jazdy. Rok z życia szefa zespołu F1.

Czytając książkę:
- będziesz także wiedzieć, co według Steinera stanowi największą motywację i siłę napędową we wszystkich dyscyplinach sportu,
- zrozumiesz, co oznacza, że „sytuacja jest dynamiczna”,
- dowiesz się, co łączy zespół Haas z Conorem McGregorem,
- oraz jak to jest mieć w brzuchu orły zamiast motyli :)

Opinia o książce: Książkę zaliczam do sportowych biografii. Mimo, że sam Günther Steiner nie jest sportowcem, to opisuje sportową rzeczywistość, w tym m.in. zmagania dwóch kierowców z zespołu Haas: Kevina Magnussena oraz Micka Schumachera. Dla mnie książkę czytało się super, z lekkością i ciekawością. Wypełniona dużą dawką humoru ma w sobie to coś, co wciąga i chce się czytać dalej. Dlatego, jeżeli nie przeszkadzają Ci padające nad wyraz często niecenzuralne słowa (które moim zdaniem świetnie wpisują się w narrację Günthera) i przy tym miałeś okazję poznać Steinera z serialu na Netflixie, to warto przeczytać jego książkę. A jeżeli do tego jesteś fanem motorsportów, to pozycja ta jest dla Ciebie obowiązkowa.

Lekcja mentalna od Günthera Steinera: Jako członek zespołu jesteś tylko tak dobry, jak dobrzy są wszyscy wokół ciebie. (…) A my ściągnęliśmy najlepszych. Günther Steiner, jako szef zespołu, odpowiada za wyniki i również za to, kogo ma w swoim teamie, do którego, jak sam mówi, ściągnął najlepszych. Ty również sportowcu pamiętaj, że jesteś tak mocny jak mocni są członkowie Twojego sportowego teamu. Dlatego otaczaj się ludźmi, którzy z jednej strony są specjalistami w tym, co robią, a z drugiej strony wierzą w Ciebie, wspierają i zrobią wszystko, abyś mógł sięgnąć po swoje sportowe marzenia. Więcej o dream teamie przeczytasz w rozdziale 13 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, ponieważ to właśnie w Formule 1, jak w żadnej innej dyscyplinie sportu, wzloty są bardzo wysokie, a upadki jeszcze bardziej bolesne i jeszcze bardziej kosztowne. Według Steinera: Mówi się, że trenerzy piłkarscy funkcjonują w warunkach presji. Wierzcie mi, to jest pikuś. Presja jest wtedy, gdy patrzysz jak twój kierowca wali w barierę z prędkością 300 kilometrów na godzinę, a potem na twoich oczach następuje eksplozja.* Günther Steiner na swoim przykładzie pokazuje, jak radzić sobie w sporcie z ogromną presją, z jeszcze większymi wyzwaniami oraz jak myśleć i działać, kiedy Twój zespół doznaje kolejnej porażki, często jedna za drugą i nie ma większych perspektyw, aby w najbliższym czasie cokolwiek się zmieniło.

Autor: Günther Steiner. Data wydania: 26/04/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/surviving-to-drive-zycie-dla-jazdy/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Surviving to Drive. Życie dla jazdy. Rok z życia szefa zespołu F1.

Ludzie wypisują moje nazwisko w Google i myślą, że wiedzą o mnie wszystko. Ale to nieprawda. Nic z tych rzeczy. Są epizody, których nie ujawniono, są takie, które wolałbym wyjaśnić, są też wydarzenia, które chciałbym uporządkować. To wielka radość, że mogę zobaczyć swoją prawdziwą historię odbitą w tej książce, w mojej autobiografii.* W autobiografii, która stanowi oficjalną książkę hiszpańskiego piłkarza, który swoje pierwsze treningi rozpoczął w lokalnym klubie Albacete Balompié. Andrés Iniesta już jako dziecko wyróżniał się na tle innych zawodników nie tylko piłkarskimi umiejętnościami, ale również profesjonalnym podejściem do piki nożnej. To spowodowało, że bardzo szybko został zauważony przez skautów FC Barcelony i w wieku 12 lat przeszedł do legendarnej akademii La Masia. Kiedy zobaczył go na boisku Pep Guardiola, grający wtedy jeszcze jako piłkarz, powiedział: On wyśle nas wszystkich na emeryturę.* Nie pomylił się. Mając 16 lat Iniesta został włączony do treningów z drużyną B, a dwa lata później zadebiutował w pierwszym zespole. Dla Dumy Katalonii rozegrał blisko 670 spotkań, sięgając z nią aż po 31 trofeów, w tym zdobywając dziewięć razy Mistrzostwo Hiszpani oraz czterokrotnie unosząc do góry puchar Ligi Mistrzów. W jego piłkarskim cv znajdziemy również, zdobyte razem z reprezentacją kraju, dwa tytuły Mistrza Europy oraz tytuł Mistrza Świata. W barwach Barcy spędził 22 lata, z czego ostatnie trzy w roli kapitana. W 2018 roku postanowił odejść z klubu i oddać kapitańską opaskę Leo Messiemu. Swoją piłkarską drogę kontynuował dalej przez 5 lat w japońskim klubie Vissel Kobe, a od 2023 roku jest zawodnikiem Emirates Club w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak została namalowana historia przez jednego z najwybitniejszych piłkarzy swojego pokolenia, zobaczysz i przeczytasz w książce Andrés Iniesta. Artysta futbolu. Gra mojego życia.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, jakie motto widnieje przy wejściu do domu piłkarza, którym kieruje się w życiu,
- poznasz lepiej, jak radził sobie Iniesta z kontuzjami i w jaki sposób wracał do boiskowej formy,
- zrozumiesz, co doprowadziło do tego, że w 2009 roku piłkarz był blisko depresji i przechodził jeden z najgorszych okresów w swoim życiu,
- zainspirujesz się, jakie nagranie trener Pep Guardiola pokazał piłkarzom FC Barcelony tuż przed finałem Ligi Mistrzów,
- oraz będziesz wiedzieć, co sądzą o piłkarzu m.in. Leo Messi, Neymar Jr., Luis Suárez czy Gerard Piqué.

Opinia o książce: Kiedy czytasz wstęp do książki, a następnie rozdziały ją otwierające, chcesz czytać kolejną kartkę i kolejną. Wstęp do książki i pierwsza jej część (zatytułowana Pierwsza połowa. Na boisku) naprawdę wciągają, zwłaszcza że książka jest połączeniem biografii z elementami autobiograficznymi. Czytając książkę często narratorem jest sam Iniesta, przedstawiając historię ze swojej perspektywy, a następnie przekazując pisanie słów dwóm innym autorom. Ten zabieg spotkałem po raz pierwszy w sportowej książce, który stanowi ogromny jej atut. Natomiast kończąc pierwszą część i przechodząc do drugiej (zatytułowanej Druga połowa. Przy linii bocznej) odniosłem wrażenie, że kolejne strony nic nowego już nie wnoszą, stanowiąc w dużym stopniu powtórzenie tego, czego dowiedziałem się o piłkarzu w pierwszej części. A często jest to powtórzenie w „cukierkowej” wersji, gdzie po raz kolejny przytaczane zostają atuty piłkarza. Stąd druga część książki już mi się dłużyła. Przy tym, przedstawione historie kończą się na roku 2016, kiedy piłkarz grał jeszcze w FC Barcelonie. Biorąc pod uwagę, że książka została wydana w Polsce w kwietniu 2023 roku, to mamy 7 lat luki w najnowszej historii piłkarza. Historii, która mogła być przynajmniej jeszcze krótko przedstawiona w posłowiu kończącym książkę, którego mi osobiście zabrakło. Podsumowując, na pewno warto sięgnąć po książkę i poznać historię Iniesty, ale nie jest to pozycja kompletna przedstawiająca pełną drogę piłkarza.  

Lekcja mentalna od Andrésa Iniesty: Zawsze mi się wydawało, że futbol i życie nierozerwalnie się wiążą. Że obie te sfery wpływają na siebie i w obu musisz odnosić sukcesy, by czuć się dobrze. Ale z upływem czasu pojąłem, że najważniejsze jest prywatne życie. Teraz sukcesy na murawie nic dla mnie nie znaczą, jeśli nie jestem szczęśliwy w domu. I mogę być zadowolony z życia, nawet jeśli mam gorszy rok jako zawodnik, z powodu porażek lub kontuzji. Valeria, moja córka, bardzo wpłynęła na tę zmianę sposobu myślenia. Mój syn Paolo Andrea także.* To jest niesamowicie ważna lekcja, która pokazuje, że sport i życie prywatne nierozerwalnie na siebie wpływają. To, co się dzieje w życiu prywatnym, w domu może mieć przełożenie na sportową formę. A sportowa forma często wpływa na relacje w życiu prywatnym, rodzinnym. Ale warto uświadomić sobie, że wyniki na boisku związane są z Tobą, jako sportowcem, a nie z Tobą, jako osobą. Nawet, jeżeli przegrałeś mecz, miałeś gorszy trening, doznałeś kontuzji, to nie oznacza, że jesteś również przegranym w życiu prywatnym. Nadal – poza swoją sportową sceną – jesteś (o)sobą, mężczyzną, kobietą, mężem, żoną, synem, córką itd. Nadal masz swoje życie prywatne, które nie powinno być definiowane przez pryzmat Twoich sportowych osiągnięć. Warto nauczyć się rozdzielać swoje życie sportowe, od życia prywatnego i nie pozwolić, aby zbyt mocno obie sfery na siebie wpływały. W tej pierwszej piłkarz jest znany wszystkim jako Iniesta, w tej drugiej – znany tylko najbliższym – jest po prostu Andrésem. I jak pisze dalej Andrés w swojej książce: Gdy po meczu wracam do domu, kiedy tylko ich zobaczę [dzieci], wyparowuje ze mnie jakakolwiek złość i zapominam o piłce. W tych chwilach uświadamiasz sobie, co naprawdę liczy się w życiu. Jak mogę pastwić się nad sobą z powodu słabego meczu, kiedy ludzie zmagają się z chorobami albo przeżywają tragedię? Dlaczego miałbym odczuwać gniew, kiedy nie gram? Kto będzie mi wypominać gorszy występ, skoro na boisku dałem z siebie wszystko? Najpierw Anna, potem Valeria, a teraz także Paolo Andrea pozwolili mi spojrzeć na każdy element mojego życia z nowej perspektywy.*

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby zrozumieć że sportowa siła tkwi nie tylko w tym, jakim jesteś sportowcem, ale przede wszystkim w tym, jakim jesteś na co dzień człowiekiem, jakie są Twoje życiowe wartości, którymi kierujesz się w życiu. A przy tym, warto poznać, że bycie jednym z najlepszych sportowców – jak było w przypadku Andrésa Iniesty – to nie tylko zasługa talentu, ale również nieprzerwanej obsesji na punkcie doskonałości.

 

Autor: Andrés Iniesta. Data wydania: 14/04/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/andres-iniesta-artysta-futbolu-gra-mojego-zycia-2/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Andrés Iniesta. Artysta futbolu. Gra mojego życia.

Odkąd wsiadł do gokarta jako czterolatek, istniał dla niego tylko jeden cel: jechać przed siebie bez żadnych objazdów. Prowadził obłędnie monotonne życie wypełnione podróżami i wyścigami – i nie pragnął niczego innego.* Według wielu osób, w jego żyłach zamiast krwi płynie paliwo, a sam urodził się po to, aby się ścigać. Mając 17 lat i 166 dni wystartował w swoim pierwszym debiutanckim wyścigu Grand Prix Australii, zostając najmłodszym kierowcą w historii Formuły 1. W 2021 roku, po niesamowicie kontrowersyjnym – ostatnim w sezonie – wyścigu wydarł dosłownie o sekundy zwycięstwo Lewisowi Hamiltonowi, po raz pierwszy zostając mistrzem świata. Dzisiaj Max Verstappen, w barwach zespołu Oracle Red Bull Racing, jest maszyną wyścigową wyposażoną w mentalność zwycięzcy, bijąc kolejne rekordy na torach F1. Przy tym, nie zamierza się zatrzymywać i jest na najlepszej drodze, aby po raz trzeci z rzędu, w 2023 roku zostać numerem 1. Skąd wziął się fenomenalny Max Verstappen? Od czego się zaczęło? Co ukształtowało Maxa, jako osobę i kierowcę, którym jest dzisiaj? Kto miał największy wpływ na jego karierę? Między innymi o tym dowiesz się z pierwszej biografii o holenderskim kierowcy, w książce Max Verstappen. Nowy król Formuły 1.

Czytając książkę:
- poznasz także na czym polegał „projekt Verstappena” stworzony przez ojca Maxa, także byłego kierowcy F1,
- zrozumiesz lepiej, jak to jest siedzieć w bolidzie Formuły 1 i jechać z prędkością ponad 300 km/h,
- dowiesz się, co musiał poświęcić w młodości Verstappen, aby w 100% skupić się na wyścigach,
- poznasz, jakie mentalne nastawienie pomaga Maxowi na torach F1 radzić sobie z ogromną presją,
- oraz jaki związek kondycja fizyczna ma z kondycją mentalną.

Opinia o książce: Zacznijmy od plusów. Mimo, że książka jest nieautoryzowaną biografią, a rodzina Verstappenów nie wyraziła chęci współpracy przy jej pisaniu, to autor w rzetelny sposób przedstawił historię Maxa, pozwalając lepiej zrozumieć drogę, jaką przeszedł, aby zdobyć swój pierwszy tytuł mistrza świata. Dodatkowym plusem książki jest to, że przybliża zasady rządzące światem Formuły 1 oraz pokazuje, jak elitarnym jest ona sportem. To, czego mi zabrakło, mając pełną świadomość że książka nie jest autobiografią, to więcej wplatanych w historię wypowiedzi samego Maxa, które pokazywałyby jego mentalne nastawienie oraz sposób myślenia i działania. Przy tym nie miałem lekkości w czytaniu kolejnych stron i nie snułem z prędkością bolidu F1, przekręcając kartkę za kartką. Warto książkę przeczytać, warto poznać historię Verstappena, ale superwrażenia książka na mnie nie zrobiła.

Lekcja mentalna od Maxa Verstappena po zdobyciu pierwszego tytułu mistrza świata: To nie zmienia mojego życia, ale jestem bardziej rozluźniony, bo osiągnąłem swój cel.* Sportowcu, sukcesy w sporcie są ważne, ponieważ pokazują że idziesz we właściwym kierunku, a Twoja praca, codzienne treningi przynoszą efekty. Ponadto sukcesy - tzw. mistrzowskie doświadczenia (mastery experiences) są jednym z najważniejszych źródeł pracy nad poczuciem własnej skuteczności. Psycholog Albert Bandura definiuje je jako przekonanie o własnych możliwościach do zorganizowania zamierzonych działań i osiągania stawianych celów. To właśnie Twoje sukcesy sprawiają, że jeszcze mocniej zaczynasz wierzyć w siebie, że na kolejny trening idziesz z jeszcze większą motywacją, jeszcze większym zaangażowaniem. Sukcesy sprawiają także, że masz w sobie więcej mentalnego luzu, że nie musisz tak mocno udowadniać nie tylko innym, ale także sobie, że w Twojej dyscyplinie sportowej na wiele Cię stać. Sukcesy są ważne i warto je kolekcjonować. Ale przy tym nie należy zapominać, aby nie zatrzymywać się, aby dalej pracować i dalej się rozwijać. Dlatego, sportowcu, postaw na proces, na codzienną pracę, dzięki której wcześniej czy później kolejne sukcesy – zarówno te mniejsze, jak i większe – zaczną się pojawiać. Sukcesy te zwiększać będą Twoje poczucie własnej skuteczności, a ono pozytywnie przekładać się będzie na Twoje sportowe wykonanie. O tym, jak ważna jest świadomość sportowych sukcesów i dlaczego warto je spisać, przeczytasz w rozdziale 11 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, o której więcej przeczytasz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/ 

Z mentalnego punktu widzenia czytając książkę dowiesz się, że bycie mistrzem świata w Formule 1 nie jest przypadkowe. W sporcie tak elitarnym jak F1, w którym z tysięcy osób, które zaczynają swoją przygodę na gokartach, tylko garstka otrzyma szansę na miejsce w bolidzie. W 2023 roku taką szansę dostało tylko 22 kierowców. W Formule 1 liczą się kontakty, duże pieniądze i oczywiście trochę szczęścia. Ale Max Verstappen miał oprócz tego coś jeszcze: talent, który od 4. roku życia nieustannie obudowywał – poprzez trening – umiejętnościami. A przy tym, miał ogromne pragnienie, aby postawić wszystko na jedną kartę. Aby po blisko 20 latach trenowania, żyjąc wyścigami 24/7, zdobyć swoje pierwsze mistrzostwo świata na torach Formuły 1. Czy było łatwo? Nie. Czy było warto? Zdecydowanie tak.

 

Autor: Andre Hoogeboom. Data wydania: 08/03/2023. Wydawnictwo: Znak.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/ksiazka/max-verstappen-nowy-krol-formuly-1-hoogeboom-andre-243933

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Max Verstappen. Nowy król Formuły 1.

Legenda odnajdzie się wszędzie, gdzie odbija się pomarańczowa piłka. Legenda kocha ten sport. A Kevin Wayne Durant jest już legendą.* Słowa te przeczytasz w epilogu do książki o jednym z najlepszych koszykarzy NBA. W swoim dorobku ma dwa mistrzowskie pierścienie, trzy złote medale olimpijskie oraz jeden tytuł mistrza świata. W lidze NBA jest już ponad 15 lat i wciąż na parkiecie nie zdobył jeszcze ostatniego punktu oraz nie wykonał ostatniego rzutu. Książka Kevin Durant. W pogoni za wielkością pokazuje historię chłopaka, który swoje pierwsze koszykarskie umiejętności szlifował na osiedlowych boiskach, gdzie dominował streetball, gra na asfalcie. Gdzie ważne były umiejętności mocnego przepychania się łokciami, panowania nad piłką oraz bycia wytrzymałym zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. To one zbudowały fundament Duranta, który przez kolejne lata był jeszcze mocniej wzmacniany. Książka pokazuje Kevina, który od młodu w koszykówce nie chciał być dobry, ale pragnął być wielki, chciał być najlepszy. Pogoń za wielkością wymagała od niego niezłomnej determinacji, żelaznej dyscypliny i tysięcy przetrenowanych godzin. Pomimo, że wychował się w biedzie, w okolicach pełnych przestępczości, gdzie wyjście z domu na boisko wiązało się z ryzykiem śmierci, to podejmował to ryzyko, ponieważ koszykówka była i do dzisiaj jest epicentrum jego życia. Koszykówka, która odmieniła jego życie i pokazała, że jeżeli czegoś naprawdę mocno pragniesz, to możesz to osiągnąć.

Czytając książkę:
- poznasz także motto Duranta, które prowadziło go przez całą karierę i doprowadziło do miejsca, w którym jest dzisiaj,
- dowiesz się dlaczego Kevin, kiedy był nastolatkiem, miał ksywkę „Ciasteczko”,
- zrozumiesz dlaczego po blisko 7 latach gry w Oklahoma City postanowił przejść do Golden State Warriors, gdzie dominował Stephen Curry,
- oraz będziesz wiedzieć, dlaczego Durant swoją mamę nazwał MVP.

Opinia o książce: Książkę bardzo szybko się czyta. Autor przedstawia w zwięzły, konkretny sposób kolejne etapy rozwoju koszykarza, wybór w drafcie i grę w największych klubach NBA. Dużym plusem książki, mimo że nie jest ona autobiografią, jest zawarcie wielu wypowiedzi koszykarza, które pokazują jego nastawienie i podejście do koszykówki. Minusem książki jest natomiast to, że wydając ją w Polsce w 2023 roku, historia koszykarska Duranta kończy się już na roku 2019. Przez to mamy blisko 5 lat najnowszej historii koszykarza, która nie została opisana i pod koniec czytania pozostaje niedosyt.

Lekcja mentalna od Kevina Duranta: Wiedziałem, że dzięki temu stanę się lepszy. (…) Robiłem po prostu wszystko, co kazał mi trener. Musiałem, jeśli chciałem się rozwijać. Nie znosiłem tego wówczas, ale zdawałem sobie sprawę, że w dłuższej perspektywie sprawi to, że stanę się lepszy. Nauczyłem się wtedy etyki pracy i dyscypliny, dzięki którym w dużej mierze jestem dziś tu, gdzie jestem.* Tak Durant, jako nastolatek, wspomina swoje podejście do wyczerpujących treningów, w tym 1,5 kilometrowych stromych podbiegów na wzgórza Waszyngtonu. Podbiegów, które trenowały nie tylko jego kondycję fizyczną, ale także mentalną. Ta ostatnia szczególnie potrzebna jest w trakcie codziennych treningów, gdzie  w sporcie nie każde wykonywane ćwiczenie będzie dla Ciebie przyjemne, a Ty nie za każdym razem będziesz czuć się komfortowo. Pamiętaj, że sport, zarówno na poziomie juniorskim, jak i seniorskim, w dużej mierze opiera się na dyskomforcie. A to wymaga od Ciebie robienia rzeczy, na które często nie będziesz mieć ochoty. Pamiętaj, że nasz mózg z ewolucyjnego punktu widzenia jest leniwy, nie lubi się przemęczać i będzie robił wszystko, abyś jak najczęściej zostawał w swojej strefie komfortu. Ale nie pozwól na to i jeżeli jako sportowiec chcesz w swojej dyscyplinie osiągnąć to, czego inni prawdopodobnie nie osiągną, rób rzeczy, których inni zapewne nie zrobią. A o tym, jak przełamywać opór leniwego umysłu, jak skutecznie poszerzać strefę komfortu, przeczytasz w rozdziale 6 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia autor ciekawie pokazuje psychologiczny rozwój koszykarza, poszukiwania siebie oraz budowanie swojej sportowej i życiowej tożsamości. Masz okazję poznać bardziej Duranta nie tylko jako koszykarza, ale przede wszystkim jako człowieka, który ma swoje uczucia, słabości, problemy i przy tym ogromne marzenia, aby zostać zapamiętany, jako jeden z najlepszych koszykarzy w lidzie NBA.

 

Autor: Marcus Thompson. Data wydania: 12/04/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/kevin-durant/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Kevin Durant. W pogoni za wielkością.

Moje pięściarskie życie dzieli się na dwa okresy. Pierwszy z nich przypada na lata 2008-2015, w których nie dostrzegałem i nie rozumiałem towarzyszących mi demonów. Ciągnęły mnie w dół niczym worek pełen kamieni. Właśnie wtedy, gdy kroczyłem ku tytułowi mistrza świata w wadze ciężkiej. Druga część mojej kariery rozpoczęła się w roku 2018, po brutalnej walce o zdrowie psychiczne – którą zresztą toczę do dziś.* I przede wszystkim o tym, jak wyglądała druga część kariery mistrza świata w wadze ciężkiej, który siebie nazywa Królem Cyganów, przeczytasz w najnowszej książce Tyson Fury. Na gołe pięści. Książce, która pokazuje, że sport na najwyższym poziomie ma dwa oblicza. Z jednej strony są to ogromne pieniądze, euforia, sława, jesteś na szczycie, a życie daje Ci wszystko czego pragniesz. Z drugiej strony, paradoksalnie, po zdobyciu wszystkiego co możliwe, nie chce Ci się dalej żyć. Tyson Fury, po zwycięstwie nad Wladimirem Kliczką, z powodu depresji przerywa karierę, aby następnie – po 3 latach walki z chorobą psychiczną – wrócić jeszcze silniejszym mentalnie i ponownie pokazać światu, że mistrz wagi ciężkiej jest tylko jeden.

Czytając książkę:
- lepiej poznasz, jak wysoką cenę zapłacił Fury, aby być najlepszym w swojej dyscyplinie,
- zrozumiesz, jak niesamowicie ważne przed walką, zawodami jest mentalne nastawienie,
- będziesz wiedzieć, jakie psychologiczne techniki stosował Tyson, aby na ringu być pewniejszym siebie,
- dowiesz się czym zainspirował Tysona piłkarz Cristiano Ronaldo,
- oraz co sprawiło, że Tyson Fury zaczął wychodzić z depresji i ponownie wrócił na bokserki szczyt.

Opinia o książce: Ogromnym plusem książki jest to, że sam Fury w sposób niesamowicie szczery i zarazem refleksyjny, a przy tym zabawny opowiada o sobie, o tym co musiał zrobić, ile poświęcić i z czego zrezygnować, aby stać się w boksie niekwestionowanym liderem. Ta książka wciąga, porusza, momentami wbija w fotel i daje do myślenia, pokazując jak wygląda rzeczywistość zawodowego sportowca. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Moim zdaniem, jedna z najlepszych sportowych autobiografii wydanych w 2023 roku.

Lekcja mentalna od Tysona Fury: Musiałem w siebie wierzyć, bo czasami jedynie do tego sprowadza się różnica między najwyższej klasy sportowcem a tym, kto będzie drugi. Zwycięzca wie, że to jego chwila, już wtedy, gdy nastaje czas próby. Wykorzystuje presję jako paliwo napędowe. Przegrany wychodzi na arenę przepełniony strachem, podszyty niepewnością. Od dawna wiedziałem, że trzeba uważać zwycięstwo za pewne, w przeciwnym razie ryzyko przegranej jest bardzo duże. (…) Jeżeli będziesz zdolny unieść malutkie ziarenko wiary, będziesz mógł również przenosić góry.* Sportowcu, Tyson Fury swoim przykładem pokazuje, że o tym czy wygrasz czy przegrasz, decydujesz w dużej mierze Ty sam, zanim jeszcze wejdziesz na swoją sportową scenę. Decyduje o tym Twoja głowa, Twoja wiara w siebie, Twoje przekonanie, że w chwili próby jesteś w stanie wykorzystać swoje umiejętności, a jeżeli będzie potrzeba, to będziesz w stanie sięgnąć jak najgłębiej do swoich rezerw, aby finalnie stanąć na najwyższym stopniu podium i zejść ze sceny jako zwycięzca. Kluczowe jest, abyś jako sportowiec pracował nad poczuciem własnej skuteczności. Koncepcją, która została stworzona przez psychologa Alberta Bandurę, który poczucie własnej skuteczności definiuje jako przekonanie o własnych możliwościach do zorganizowania zamierzonych działań i osiągania stawianych celów. Kluczową rolę odgrywa tu przekonanie dotyczące sprawstwa i wpływu, które przekładają się na to, jak wiele wysiłku sportowiec jest w stanie włożyć w działanie oraz jak długo działanie to będzie przez niego podtrzymywane, pomimo pojawiających się wyzwań i przeciwności. Badania pokazują, że poczucie własnej skuteczności pozytywnie wpływa na sportowe wykonanie, oddziałując na sferę emocjonalną oraz motywacyjną. Ponadto sportowcy, z wysokim poczuciem własnej skuteczności, wykazują w działaniu niższy poziom lęku oraz dystresu, co sprzyja sprawniejszemu podejmowaniu decyzji, formułowaniu celów i osiąganiu lepszych wyników. Warto pracować nad poczuciem własnej skuteczności, a jedną ze strategii jest zadbanie o dialog wewnętrzny. Praktycznie wskazówki, jak zacząć pracę nad dialogiem wewnętrznym, jak stworzyć własną, spersonalizowaną kartę mocy, znajdziesz w książce oraz Dzienniku Mentalnym Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, które znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/ 

Z mentalnego punktu widzenia książkę polecam każdemu sportowcowi, niezależnie jaką dyscyplinę sportu uprawia. Tyson Fury nie jest przykładem boksera, który wchodząc na ring wyróżnia się atletyczną sylwetką, wielkimi bicepsami i sześciopakiem na brzuchu. Zdecydowanie nie. Ale Tyson Fury jest przykładem boksera, sportowca, który wchodząc na ring pokazuje, jak kluczowe w sporcie jest to, co masz w głowie, jak turboważna jest Twoja pewność siebie. Pewność siebie, którą można trenować. Jak to robił Tyson Fury? Dowiesz się, czytając jego najnowszą autobiografię.

 

Autor: Tyson Fury. Data wydania: 08/03/2023. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/tyson-fury-na-gole-piesci/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Tyson Fury. Na gołe pięści.

Giannis siedział w samochodzie, ściskając mocno trzymane na kolanach dwa puchary: puchar imienia Larre’go O’Briena za zdobycie mistrzostwa i nagrodę imienia Billa Russella dla MVP Finałów. (…) Poprzedniego wieczoru wydarzyło się coś nie do pomyślenia: po raz pierwszy od 50 lat Bucks zdobyli mistrzostwo NBA.* Nie do pomyślenia, że młody chłopak z Grecji, który przez przypadek został odkryty przez trenera, na początku nie potrafił nawet kozłować, dunkować, robił błąd kroków i potykał się o własne nogi, zdobywa mistrzowski tytuł i zostaje MVP finałów NBA. Nie do pomyślenia, że zaczynając grać w koszykówkę w wieku 13 lat, w ciągu kolejnych 13 lat wszedł na sam koszykarski szczyt. Ale zanim na tym szczycie się pojawił, zanim stał się najlepszy, żył w biedzie, nieustannie chodził głodny, jeszcze częściej doświadczał rasizmu i aby pomóc rodzinie już od 6 roku życia zajmował się ulicznym handlem. Na początku od życia nie dostał zbyt wiele, ale postanowił dać w swoim życiu wiele od siebie. Niezwykle inspirująca historia zarówno koszykarza Giannisa Antetokounmpo, jak i trzech jego braci, którzy mieli marzenia i postanowili spełnić je na koszykarskim parkiecie. Nie osiągnęliby tego, gdyby nie ogromna pasja do koszykówki, niewiarygodna determinacja, olbrzymia wiara w siebie oraz jeszcze większe wsparcie ze strony najbliższych. Historia, która została już sfilmowana, ale także spisana w książce Giannis. Nieprawdopodobna historia mistrza NBA.

Czytając książkę:
- zrozumiesz, co było największą motywacją Giannisa, aby stać się zawodowym koszykarzem,
- dowiesz się, co zapisuje w swoim notatniku po każdym treningu oraz meczu,
- poznasz, jakie rady dostał od Kobego Bryanta, aby być jeszcze lepszym koszykarzem,
- oraz będziesz wiedzieć, jakie przeciwności musiał pokonać Giannis, aby zdobyć swój pierwszy mistrzowski pierścień.

Opinia o książce: Bardzo dobra koszykarska biografia. Wielkie brawa dla autorki, która opierając się na 221 wywiadach z członkami rodziny, przyjaciółmi, trenerami, kolegami z drużyny z Grecji i NBA opowiedziała życiową i koszykarską drogę Giannisa Antetokounmpo. Wykonała tytaniczną pracę, aby na blisko 500 stronach, w ciekawy sposób przedstawić historię koszykarza. Historię, która potrafi zaciekawić i wciągnąć. Historię, którą dobrze się czyta i którą gorąco polecam.

Lekcja mentalna od Giannisa Antetokounmpo: Pod koniec treningów Bucks zazwyczaj rozgrywali wewnętrzny sparing i jeśli Giannis uważał, że nie trafia prób, które powinien był trafić, to po grze stawał przy bocznym koszu i ćwiczył rzuty. (…) „Zbyt wiele razy spudłowałem, trenerze. (…) Muszę trafiać”.* To, co różni sportowców dobrych od wybitnych, to to że ci drudzy mają świadomość, że w swojej dyscyplinie zawsze mogą być lepsi, zawsze mogą podnieść poziom swoich umiejętności technicznych, motorycznych, taktycznych oraz mentalnych. Ci drudzy zwracają uwagę na detale, szczegóły które inni pomijają. Po prostu pewne rzeczy robią lepiej niż inni. Wykorzystują w praktyce tzw. strategię agregacji zysków marginalnych, dzięki której w swojej grze uwzględniają detale, które pojedynczo mają marginalne, niewielkie znaczenie, ale później agregowane – łączone ze sobą –zaczynają robić różnicę i tworzyć sportową przewagę. Giannis wiedział o tym doskonale, a przy tym miał w sobie pokorę, które połączone razem sprawiają, że nieustannie, nawet dzisiaj będąc mistrzem NBA, stawia na nieustanny rozwój. Nieprzerwanie szuka swoich rezerw, swoich słabych stron, które trenowane przekształca w mocne strony, w swoje koszykarskie atuty. I w pewnym momencie to one stworzyły jego sportową przewagę, dzięki której w 2021 roku, jak przeczytałeś na wstępie, zdobył dwie najbardziej prestiżowe statuetki w NBA, a jego kariera jeszcze na dobre się nie rozkręciła. Jeżeli jako sportowiec chcesz pracować nad swoimi rezerwami, a przy tym jeszcze lepiej wykorzystywać swoje mocne strony, to koniecznie przeczytaj rozdziały 7 i 8 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/ 

Z mentalnego punktu widzenia książkę powinien przeczytać każdy sportowiec, nie tylko koszykarz. Zrozumiesz z niej, jak ważne w sporcie jest odkrycie w sobie prawdziwej motywacji oraz jak ważne jest to, jakimi osobami się otaczasz. Przy tym zrozumiesz, że talent może ci pomóc, ale bez ciężkiej pracy i wiary w siebie trudno Ci będzie cokolwiek osiągnąć. Warto przeczytać biografię Giannisa, warto się zainspirować, warto wyciągnąć lekcje dla siebie i wykorzystać je w swojej sportowej dyscyplinie.

 

Autorka: Mirin Fader. Data wydania: 12/10/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/giannis/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Giannis. Nieprawdopodobna historia mistrza NBA.

Masz talent, nie zmarnuj go. Piłka jest twoją wielką szansą, może nawet jedyną. Jest szansą dla nas wszystkich. Ale sam talent nie wystarczy, musisz pracować. Musisz się stąd wyrwać. Dla siebie. Dla mamy, dla sióstr i braci. Dla mnie.* To są słowa Hafida Benzemy, taty Karima, który od początku mocno wspierał syna w piłce nożnej. Od początku, kiedy Karim Benzema przyszedł na świat, mieszkał w imigranckim getcie, na przedmieściach francuskiego Lyonu, z którego wyrwanie się graniczyło z cudem. Jako dziecko Karim był nieśmiały i wycofany, unikając kontaktu z rówieśnikami. Natomiast, kiedy miał piłkę przy nodze, otwierał się i szukał na boisku innych zawodników. W wieku 6 lat rozpoczął swoje pierwsze treningi, najpierw w lokalnym klubie AS Buers Villeurbanne, a potem w S.C. Bron Terraillon. Mając 9 lat został dostrzeżony przez skautów klubu Olympique Lyon, w którym szlifował dalej swoje umiejętności. 7 lat później rozpoczął grę w seniorskiej drużynie B, rozgrywając z nią 20 meczów i strzelając 15 goli. Mając 17 lat i 27 dni zadebiutował we francuskiej Ligue 1 oraz zaczął treningi z pierwszą drużyną Olympique Lyon. Rezultat? 112 meczów i 43 strzelone gole. W wieku 22 lat przeszedł – za 35 mln euro – do Realu Madryt, do klubu, o którym marzył będąc jeszcze dzieckiem. Rozpoczął w nim  grę wspólnie z Cristiano Ronaldo, tworząc przez kolejnych 9 sezonów superskuteczny duet napastników i wspólnie zdobywając aż czterokrotnie puchar Ligi Mistrzów. Kiedy portugalski piłkarz CR7 opuścił klub, nastąpił punkt zwrotny dla Karima Benzemy, który wziął na siebie odpowiedzialność gry i razem z Los Galácticos wygrał po raz piąty Ligę Mistrzów, sięgając jednocześnie w tym samym roku po Złotą Piłkę. 4 czerwca 2023 roku Karim rozegrał swój ostatni mecz w barwach Królewskich, stając się drugim – zaraz po Cristiano Ronaldo – najlepszym strzelcem w historii klubu. W lipcu 2023 roku postanowił przejść do saudyjskiego klubu Al-Ittihad Club, gdzie do dzisiaj kontynuuje swoją piłkarską karierę. Karierę, która opisana została w książce Benzema. Napastnik idealny.

Czytając książkę:
- dowiesz się, co łączy Karima z Kylianem Mbappé oraz Zinédinem Zidane,
- lepiej zrozumiesz powody piłkarza, dlaczego przed meczami reprezentacji piłkarz nie śpiewa hymnu Francji,
- będziesz wiedzieć na czym polega tzw. efekt daty urodzenia i jak z niego skorzystał Benzema,
- oraz dlaczego piłkarz został skazany na rok więzienia w zawieszeniu oraz 75 tys. euro grzywny.

Opinia o książce: Pod koniec 2022 roku ukazała się na polskim rynku pierwsza do tej pory książka o Karimie Benzema, a kolejna już pozycja w ramach serii Wydarzyło się naprawdę. Pozycja, która na 165 stronach w ciekawy sposób przedstawia najważniejsze kamienie milowe, które doprowadziły Benzemę do bycia, według wielu, napastnikiem wręcz idealnym. Zanim jednak takim napastnikiem się stał, przeszedł długą, nie łatwą drogę, która zajęła mu blisko 20 lat i która przedstawiona została w książce. Moim zdaniem dobra pozycja na start, aby poznać lepiej Karima Benzemę i zainspirować się jego historią. A dla tych, którzy chcą dowiedzieć się jeszcze więcej o piłkarzu, to polecam także najnowszą biografię Benzemy z 2023 roku Benzema. Królewska perfekcja.

Lekcja mentalna od Karima Benzemy: Na nic nam talent, jeśli nie ma w nas ambicji.* Sportowcu, na nic Ci talent, jeśli do tego talentu nie dołożysz ciężkiej pracy. Na nic Ci talent, jeśli w swoim działaniu nie będziesz konsekwentny. Na nic Ci talent, jeśli w swojej dyscyplinie sportowej nie będziesz cierpliwy i wytrwały. Wiedział o tym doskonale Karim Benzema, który zanim zaczął sięgać po najwyższe tytuły w piłce nożnej, wcześniej postawił na systematyczną pracę i nieustanny rozwój siebie. Był świadomy tego, że wszystko co w życiu wartościowe wymaga czasu, a przeciwności są po to, aby wyciągać z nich lekcje, a następnie je pokonywać. Piłkarz był i nadal jest w swoim działaniu ambitny. A marzenia, które zrealizował dotychczas są połączeniem właśnie talentu i jeszcze większej ambicji. O tym, jak pełniej rozwinąć swój potencjał, jak skuteczniej wykorzystać swoją sportową szansę, dowiesz się z książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby zainspirować się tym, jaką drogę przeszedł, co zrobił piłkarz, że wykorzystał swoją sportową szansę. Wykorzystał piłkę nożną, która stała się trampoliną do lepszego świata i realizacji swoich planów i marzeń. Zrobił to nie tylko dla siebie, ale także dla mamy, taty, braci i sióstr.

Autorka: Yvette Żółtowska – Darska. Data wydania: 23/11/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/benzema-napastnik-idealny/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Benzema. Napastnik idealny.

Siłownia na warszawskim Bemowie. Jestem tu pierwszy raz od dwóch lat, od momentu gdy na świat przyszła moja córeczka Michelle. (…) Jestem jak flak, który do niczego się nie nadaje. Przez chwilę myślę, że to już koniec. Że nigdy nie zagram. (…) Teraz znów próbuję udowodnić sobie, że nie jestem tylko Maggie, lecz przede wszystkim Małgorzatą Glinką: mistrzynią Europy, swego czasu jedną z najlepszych siatkarek na świecie, ale także świadomą matką i żoną. Po prostu silną kobietą. (…) Przez kolejne osiem miesięcy codziennie realizuję rozpisany plan powrotu do formy. (…) Wracam na boisko i dwukrotnie wygrywam Ligę Mistrzyń.* Jak do tego doszło, jak Maggie stała się Glinką, którą wszyscy znamy z gry w reprezentacji Polski oraz w najlepszych ligach we Włoszech, Hiszpanii oraz Turcji? Jak doszło do „Glinkomanii”? I jak wyglądało zakończenie kariery, kiedy Glinka stała się ponownie Maggie, wracając na pełny etat w roli żony, mamy, a następnie założycielki Glinka Academy? O tym jest książka Małgorzata Glinka. Wszystkie odcienie złota. Książka, będąca autobiografią, w której siatkarka opisuje nie tylko swoją, pełną sukcesów, ponad 20-letnią sportową karierę, ale także pokazuje, jak łączyła sport zawodowy z życiem prywatnym oraz jaką cenę zapłaciła, aby stać się jedną z najlepszych polskich siatkarek. W książce znajdziesz nie tylko słowa samej Małgosi, ale także wywiady z jej koleżankami z drużyny Złotek, trenerami oraz najbliższymi. W 2015 roku, w wieku 37 lat, Małgorzata Glinka zagrała swój ostatni mecz. Jak sama twierdzi, nie był to jednak mecz pożegnalny. Po 7 latach postanowiła wrócić do przeszłości, aby spisać swoją historię, która stanowi podsumowanie oraz zakończenie jej siatkarskiej kariery: Ta książka to również podziękowanie za cudowne chwile, które przeżyłam dzięki siatkówce. Ona dala mi wszystko, ja też oddałam jej całą siebie.*

Czytając książkę:
- dowiesz się także, co było dla Gosi największym wyzwaniem na początku gry we włoskiej lidze i jak sobie z nim poradziła,
- będziesz wiedzieć, dlaczego trener Andrzej Niemczyk kazał siatkarkom, aby jadąc na mecze zadbały o fryzury i makijaż,
- zrozumiesz, w jaki sposób Glinka, zmieniając swój dialog wewnętrzny, stawała się na boisku egzekutorką, będąc nie do powstrzymania,
- poznasz, jakie mentalne techniki stosowała Gosia, aby skutecznie radzić sobie z presją,
- dowiesz się, kto jej pomógł, kiedy mając 24 lata dowiedziała się od lekarza, że jeżeli nie przestanie grać w siatkówkę, to resztę życia może spędzić na wózku inwalidzkim,
- oraz jaką radę dałaby sportowcom, którzy dzisiaj zbliżają się do końca swojej sportowej kariery.

Opinia o książce: Małgorzata Glinka jest pierwszą zawodniczką z drużyny „Złotek”, która postanowiła wydać swoją siatkarską autobiografię i podzielić się swoją historią. Historią opowiedzianą w szczery sposób, pokazując na swoim przykładzie wszystkie odcienie sportu i że zdobycie złotych medali ma swoją cenę, którą wcześniej czy później będzie trzeba zapłacić. Warto poznać punkt widzenia polskiej sportowczyni, tytanki pracy, która opisuje jak wygląda sportowa rzeczywistość. Przy tym, jest przykładem, że nawet po urodzeniu dziecka można wrócić do szczytowej formy i nie tylko walczyć, ale również zdobywać najwyższe trofea.

Lekcja mentalna od Małgorzaty Glinki: W profesjonalnym sporcie nad psychiką trzeba pracować tak samo ciężko jak nad ciałem.* Sportowcu, nie byłoby dwukrotnej mistrzyni Europy, gdyby nie tysiące godzin spędzonych na sali treningowej. Nie byłoby dwukrotnej triumfatorki Ligi Mistrzyń, gdyby nie wsparcie ze strony trenerów i najbliższych. Nie byłoby jednej z najlepszych siatkarek w historii polskiego sportu, gdyby Małgorzata Glinka w trakcie swojej kariery nie trenowała swojej psychiki. Glinka oraz wielu innych wybitnych sportowców, którzy osiągnęli sukces są przykładami, że mentalność w sporcie jest niesamowicie ważna. Potwierdzają to badania naukowe, m.in. prowadzone przez psychologa Daniela Goulda i współpracowników, które wykazały, że olimpijczycy odnoszący największe sukcesy spędzają więcej czasu na pracy mentalnej, niż sportowcy, którzy odnoszą sukcesy rzadziej. Ja dodałbym, że zadbanie o mentalność jest ważne nie tylko w sporcie profesjonalnym, zawodowym, ale także w sporcie na poziomie juniorskim. Młodzi zawodnicy już wtedy zmagają się z coraz większą presją oraz stresem. Już wtedy doświadczają licznych porażek oraz mierzą się z licznymi wyzwaniami. I już wtedy kształtują się w nich schematy myślenia i działania, które w kolejnych latach są powielane, a następnie utrwalane. Dlatego, jako sportowiec, warto abyś zwrócił uwagę na aspekt mentalny w swojej grze. Abyś pamiętał, że na Twoje sportowe wyniki mają wpływ nie tylko Twoje umiejętności techniczne, motoryczne, taktyczne, ale także mentalne. Ponieważ to w głowie masz swoje „centrum dowodzenia”, które generuje myśli. Te wpływają na Twoje emocje, później na Twoje ciało, a finalnie wpłyną na Twoje sportowe wykonanie. A jak skutecznie pracować nad dialogiem wewnętrznym, jak stworzyć swoją własną kartę mocy, dowiesz się z książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia dowiesz się z praktycznej strony, w jaki sposób Małgorzata Glinka m.in. wyznaczała sobie cele i konsekwentnie je realizowała, jak radziła sobie z ogromną presją, jak przed meczami wykorzystywała trening wyobrażeniowy, a w ich trakcie dbała o dialog wewnętrzny. Przy tym, jest doskonałym przykładem sportowczyni z Polski, która miała marzenia i zrobiła wszystko, aby po nie sięgnąć.

 

Autorzy: Kamil Składowski, Małgorzata Glinka. Data wydania: 14/09/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/sqn-originals-malgorzata-glinka-wszystkie-odcienie-zlota/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Małgorzata Glinka. Wszystkie odcienie złota.

Grałem w koszykówkę, którą tak bardzo kochałem i oddałem je wszystko, co miałem. (…) Starałem się też przeżyć życie w taki sposób, który sprawiłby, że ludzie, których kocham i na których mi zależy, będą ze mnie dumni… Udało mi się spełnić marzenia – grałem w koszykówkę otoczony przez ludzi, których kochałem, i przez najlepszych kibiców na świecie. To była wspaniała podróż.* Tak Scottie Maurice Pippen podsumował w swojej autobiografii swoją koszykarską drogę. Jako zawodnik grał z numerem 33 na koszulce, jako koszykarz zawsze był numerem 2, tuż za Michaelem Jordanem. Jednak gdyby nie on, zapewne Chicago Bulls nie zdobyliby 6 tytułów mistrzowskich. Gdyby nie on, zapewne Michael Jordan nie osiągnąłby tak wiele. Gdyby nie on, zapewne drużyna USA nie zdobyłaby dwóch złotych medali olimpijskich. Gdyby nie on, zapewne nie powstałby na Netflxie serial dokumentalny Ostatni taniec. Ale zanim to wszystko nastąpiło, Scottie Pippen musiał od samego początku mierzyć się z licznymi wyzwaniami. Będąc w szkole średniej żaden z uniwersyteckich skautów nie wykazywał nim zainteresowania. Mimo to, znalazł sposób aby kontynuować grę w koszykówkę na uniwersytecie Central Arkansas, gdzie trenował i w międzyczasie pracował w fabryce spawalniczej, aby zarobić pieniądze. W 1987 roku z numerem piątym został wybrany w drafcie przez Seattle SuperSonics, a następnie oddany do Chicago Bulls, gdzie rozpoczęła się jego koszykarska kariera. Z tym klubem osiągnął największe sukcesy, chociaż jego praca i zaangażowanie nigdy nie zostały w pełni docenione. Po wygraniu 6 mistrzowskich pierścieni kontynuował grę w koszykówkę najpierw w Houston Rockets, potem w Portland Trail Blazers, aby finalnie ponownie wrócić do Chicago Bulls. Jednak kolejne kontuzje sprawiły, że po 17 sezonach i rozegraniu ponad 49 000 minut na parkiecie, Scottie Pippen 5 października 2004 roku zakończył swoją karierę. Karierę, która stanowiła ewolucję pomocnika jednego z najlepszych koszykarzy do stania się jednym z najlepszych obrońców w historii NBA. A jak ona wyglądała, według samego koszykarza, ze sportowego i prywatnego punktu widzenia, przeczytasz w książce Scottie Pippen. Bez krycia.

Czytając książkę dowiesz się także:
- jaką sportową dyscyplinę uprawiał Scottie zanim jeszcze zaczął grać w koszykówkę,
- jak rozpoczęła się koszykarska droga Pippena i na kim się wzorował,
- jak dzieciństwo wpłynęło na budowanie relacji w dorosłym życiu,
- jak pomimo braku zainteresowania skautów dostał się na uniwersytet Central Arkansas,
- jak wspomina relacje z Michaelem Jordanem,
- dlaczego w pierwszym sezonie NBA wybrał koszykówkę zamiast rodziny,
- dlaczego w trakcie play-offów w 1994 roku z New York Knicks, na 1,8 sekundy przed końcem spotkania, odmówił trenerowi wejścia na parkiet,
- co sprawiło, że drużyna Chicago Bulls zaczęła zdobywać mistrzowskie tytuły,
- na czym polegały tzw. „Jordan Rules”,
- co Scottie zabrał jako pamiątkę z pierwszego wygranego finału NBA,
- dlaczego po zdobyciu szóstego tytułu mistrzowskiego, zwycięska drużyna nie miała okazji sięgnąć po siódmy,
- oraz jak wyglądały pierwsze lata Phila Jacksona w roli trenera.

Opinia o książce: Zapewne oglądałeś na Netlfixie serial Ostatni taniec (jeżeli jeszcze nie, to gorąco polecam), który był jednym z głównych powodów powstania koszykarskiej autobiografii. Książki, w której Scottie Pippen postanowił opowiedzieć swoją historię po swojemu i pokazać z własnej perspektywy swój wkład w tworzenie mistrzowskiej drużyny Chicago Bulls. I powiem, że zrobił to w iście mistrzowskim stylu. W mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana sportowa autobiografia, która jest ciekawa, która z każdą kolejną stroną wciąga coraz bardziej, a kiedy przerywasz czytanie chcesz otworzyć książkę ponownie, aby dowiedzieć się co było dalej. Dla mnie Scottie Pippen. Bez krycia to sportowa książka, którą warto mieć na swojej półce, którą warto przeczytać i z której warto wyciągnąć dla siebie lekcje. Polecam!!!

Lekcja mentalna od Scottiego Pippena: Dużą rolę odegrało szczęście. Trafiałem w życiu na właściwych ludzi i dzięki Bogu, że byłem (przez większość czasu) na tyle mądry, że się od nich uczyłem. (…) Ogromną rolę odegrała też ciężka praca. Każdą porażkę traktowałem jak szansę.* Przepisów na sportowy sukces jest wiele. Niewątpliwie szczęście jest ważne. Ale ważne są także osoby, w tym trenerzy, którymi się otaczasz, od których możesz się uczyć i dzięki którym możesz stawać się lepszym sportowcem. Ale ani szczęście, ani ludzie wokół Ciebie nie wystarczą, jeżeli zabraknie Ci codziennej, konsekwentnej pracy i umiejętności radzenia sobie z licznymi wyzwaniami, które pojawią się wcześniej czy później. Ponieważ droga, jaką wybrałeś jako sportowiec, nie jest łatwa. Ale jest to droga, która może dać Ci wiele satysfakcji i rozwinąć Cię nie tylko jako sportowca, ale również jako człowieka.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej uświadomić sobie, że nawet jeżeli osoby wokół Ciebie nie dostrzegają dzisiaj Twojej pracy, Twojego zaangażowania, Twojego potencjału, tego co możesz wnieść jako sportowiec, to superważne jest aby wtedy nie odpuszczać. Aby wtedy dalej pracować nad sobą i być gotowym, jeżeli przyjdzie Twoja szansa, wykorzystać ją, najlepiej jak tylko potrafisz. Tak jak to zrobił w trakcie swojej kariery Scottie Pippen.

Autorzy: Michael Arkush i Scottie Pippen. Data wydania: 23/02/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/scottie-pippen-bez-krycia/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Scottie Pippen. Bez krycia.

Motywuje mnie pragnienie, by być najlepszym we wszystkim, czemu poświęcam uwagę. Gdy postanowię podjąć jakieś wyzwanie, moje wewnętrzne ja nie pozwala mi dać za wygraną, dopóki nie osiągnę celu.* Wszystko zaczęło się kiedy mając 5 lat Lewis Hamilton obejrzał w telewizji pierwsze wyścigi Formuły 1. W wieku 8 lat dostał od taty w prezencie gokarta i od tego momentu każdy kolejny wolny weekend, zamiast z kolegami, spędzał na torze wyścigowym. Mając 10 lat podszedł do szefa zespołu McLarena i powiedział, że chce zostać mistrzem świata. Dzisiaj, mając 38 lat, na swoim koncie ma już 7 tytułów mistrzowskich (tyle samo co legendarny Michael Schumacher) oraz jest rekordzistą w liczbie zwycięstw, podiów oraz wywalczonych pole position. Jednak, jak pokazuje historia, droga do bycia jednym z najlepszych kierowców F1 nie była łatwa. Mimo, że już w drugim sezonie wywalczył swój pierwszy mistrzowski tytuł, to na kolejne musiał czekać aż 6 lat. Był to dla niego czas refleksji i ciężkiej pracy połączonej z determinacją i nadzieją, że los się odmieni. A kiedy się odmienił, to w ciągu siedmiu kolejnych lat 6-krotnie stawał na najwyższym stopniu podium, jako mistrz świata. Jego zwycięska passa trwała do roku 2021, kiedy w ostatnim wyścigu, o niespełna 3 sekundy, przegrał z Maxem Verstappenem. W książce Lewis Hamilton. Kompletna biografia najlepszego kierowcy w historii Formuły 1 poznasz drogę chłopaka ze Stevenage w Hertfordshire, który dzięki talentowi, ogromnym marzeniom oraz tytanicznej pracy wspinał się po kolejnych szczeblach wyścigowej rywalizacji. Podjął wyzwanie, pragnął być najlepszy i zrobił wszystko, aby ten cel osiągnąć. Dzisiaj, choć już zapisał się wielkimi literami na kartach torów F1, to nadal się ściga, nadal walczy i pewnie zrobi wszystko, aby sięgnąć po swój ósmy mistrzowski tytuł i zostać pierwszym kierowcą, który tego dokona.

Czytając książkę:
- dowiesz się, które osoby wywarły największy wpływ na karierę Lewisa Hamiltona,
- poznasz, kto oraz co jest największą motywacją dla kierowcy,
- zainspirujesz się, jakie strategie mentalne stosuje Lewis, aby radzić sobie z ogromną presją,
- będziesz wiedzieć, jak techniki wirtualnej rzeczywistości pomagają Hamiltonowi na torach być jeszcze szybszym kierowcą,
- poznasz, jak w jednym zespole wyglądała rywalizacja Lewisa Hamiltona z Fernando Alonso,
- oraz ile potrzebował godzin zajęć praktycznych, aby zdać egzamin na prawo jazdy.

Opinia o książce: W końcu na polskim rynku wydawniczym pojawiła się biografia 7-krotnego mistrza świata Formuły 1 i zdecydowanie można uznać ją za kompletną. Na ponad 450 stronach spisana została historia nie tylko Lewisa, ale również jego przodków, rodziców, pozwalając lepiej zrozumieć skąd wzięła się i jak przez lata kształtowała się mistrzowska mentalność brytyjskiego kierowcy. Dużą wartością książki jest to, że w narrację autora wplecione zostało mnóstwo wywiadów nie tylko z samym Hamiltonem, ale również z jego rodzicami, innymi kierowcami F1, szefami zespołów, dziennikarzami oraz osobami, które pojawiły się na jego drodze i miały wpływ na jego karierę. To czyni biografię o Hamiltonie jeszcze bardziej kompletną i jeszcze w pełniejszy sposób jesteśmy w stanie poznać, co oraz kto stoi za 7 mistrzowskimi tytułami. Jeśli kibicujesz Lewisowi, to warto przeczytać książkę, a jeżeli jesteś fanem Formuły 1, to pozycja ta jest dla Ciebie obowiązkowa. Warto przeczytać.

Lekcja mentalna od Lewisa Hamiltona: Gdyby zdobywanie tytułów mistrzowskich było łatwe, wszyscy by je zdobywali.* Sportowcu, gdyby zdobywanie najwyższych miejsc na podium byłoby łatwe, każdy by na nich stawał. Gdyby zdobywanie medali olimpijskich byłoby łatwe, każdy by po nie sięgał. Gdyby bycie mistrzem świata byłoby łatwe, każdy bym nim zostawał. Ale zobacz, że tylko nieliczni sięgają po tytuły, trofea, o których inni mogą sobie tylko pomarzyć. Dlaczego? Bo tylko nieliczni dają z siebie więcej. Dużo, dużo więcej. Bo tylko nieliczni mają w sobie ogromną determinację i jeszcze większą wewnętrzną siłę, aby jak najlepiej wykorzystać swoją sportową szansę. Lewis Hamilton zrobił wszystko, aby zrealizować swoje marzenia z dzieciństwa i nie zatrzymuje się, aby sięgnąć po kolejne, aby w Formule 1 zostać jeszcze bardziej GOAT – Greatest of All Time. Sportowcu, Ty również zrób wszystko, aby jak najpełniej wykorzystać swój potencjał i za kilka, kilkadziesiąt lat – podobnie jak dzisiaj Lewis Hamilton – być inspiracją dla młodszych pokoleń sportowców. A jeżeli szukasz więcej inspiracji od sportowych mistrzów, znajdziesz je w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, o której więcej przeczytasz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto poznać nie tylko historię Lewisa Hamiltona, ale przede wszystkim jego sposób myślenia i działania. Aby zrozumieć, że najlepsi stają się najlepszymi nie przez przypadek, ale m.in. poprzez ciągły, nieustanny i świadomy rozwój, tysiące przetrenowanych godzin, wyciąganie z przegranych konstruktywnych wniosków oraz nieodpuszczanie, nawet przez wiele lat z rzędu, aby w pewnym momencie zobaczyć efekty swojej pracy.

 

Autor: Frank Worrall. Data wydania: 23/03/2022. Wydawnictwo: Znak.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/ksiazka/lewis-hamilton-kompletna-biografia-najlepszego-kierowcy-w-historii-formuly-1-worrall-frank-217988

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Lewis Hamilton. Kompletna biografia najlepszego kierowcy w historii Formuły 1.

Kiwał rywali, jak chciał i kiedy chciał. Wykonywał podania, patrząc na trybuny. Mijał po kilku przeciwników, zagrywał piłkę piętą, przerzucał nad rywalem. A to wszystko z nieodłącznym uśmiechem na ustach. (…) Dla niego futbol zawsze był doskonałą zabawą. Podobnie zresztą jak całe życie.* Przyszedł na świat jako Ronaldo de Assis Moreira, a dzisiaj świat go zna jako po prostu Ronaldinho. Będąc dzieckiem kopał piłkę non stop, od rana do wieczora. Dryblował wszędzie, na boisku, w domu między krzesłami, meblami, a nawet między psami. Mając 6 lat pierwsze piłkarskie umiejętności zaczął trenować w lokalnym klubie Grêmio Porto Alegre. Tu spędził 15 lat, gdzie następnie przeszedł do Paris Saint – Germain F.C. Będąc we Francji nie czarował za mocno piłką na boisku i po zaledwie 2 latach został wykupiony – za 32 mln euro – przez klub FC Barcelona, wraz z którym zdominował i wygrał w 2006 roku Ligę Mistrzów. Na liście katalońskich trofeów ma także dwa tytuły mistrza Hiszpanii, dwa superpuchary Hiszpanii oraz dla wielu największy piłkarski sukces – wprowadzenie Leo Messiego do zespołu Barcelony oraz asystowanie przy pierwszym, historycznym golu piłkarza. Mając 22 lata odniósł również największy sukces z reprezentacją Brazylii, zostając mistrzem świata, a w wieku 25 lat sięgnął po Złotą Piłkę oraz tytuł Piłkarza Roku FIFA. Imponujące osiągnięcia w tak młodym wieku, nieprawdaż? Ale niestety, nie osiągnąwszy zapewne jeszcze maksimum swoich możliwości, Ronaldinho zamiast być w drużynie liderem, który prowadzi zespół do kolejnych zwycięstw, to częściej pokazywał, jak być liderem w klubach nocnych. To sprawiło, że boiskowa forma zaczęła spadać i w wieku 28 lat został sprzedany do włoskiego klubu AC Milan. Tu niestety się nie sprawdził i po 3 latach wrócił do ojczystej Brazylii, gdzie w kolejnych klubach (Flamengo, Atlético Mineiro oraz Fluminense FC) spędził resztę swojej piłkarskiej kariery. 26 września 2015 roku rozegrał swój ostatni oficjalny mecz. Tak w skrócie można przedstawić historię piłkarza, który swoją grą, przez blisko dwie dekady, czarował miliony ludzi na całym świecie. Stał się boiskową legendą, która w pewnym momencie zaczęła przerastać nawet jego samego. Niesamowita i dająca do myślenia historia, którą poznasz w książce Ronaldinho. Czarodziej piłki nożnej.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, kto był największym piłkarskim idolem Ronaldinho,
- poznasz, co tragicznego zdarzyło się w życiu piłkarza, kiedy miał 9 lat,
- zrozumiesz, dlaczego władze klubu FC Barcelona wynajęły prywatnych detektywów, aby śledzili Ronaldinho,
- będziesz wiedzieć, ile rzutów karnych w oficjalnych meczach wykonał piłkarz i jaka była ich skuteczność,
- oraz dlaczego swoje 40. urodziny Ronaldinho spędził w więzieniu.

Opinia o książce: To już trzecia pozycja (zaraz po Mbappé. Nowy książę futbolu oraz Van Dijk. Holenderska Skała) w ramach serii Wydarzyło się naprawdę i po raz kolejny mogę napisać, że bardzo wartościowa. Przez 192 strony autorzy zabierają czytelnika w podróż, która zaczyna się w robotniczej dzielnicy Porto Alegre, a następnie przenosi na największe stadiony świata. Podróż, która momentami miałem wrażenie, że jest jak jazda na rollercoasterze. Raz jesteś na górze i oczami wyobraźni widzisz kolejne fenomenalnie strzelane przez Ronaldinho gole, słyszysz zachwyt kibiców i razem z piłkarzem cieszysz się ze zdobywanych trofeów. Za chwilę zjeżdżasz mocno w dół i znajdujesz się w miejscach, gdzie jest głośna muzyka, dużo alkoholu i jeszcze więcej zabawy. Zabawy, która miała przełożenie na boiskową formę Ronaldinho, a wagonik w którym siedział piłkarz, zamiast jechać coraz szybciej i wyżej, zaczął jechać coraz wolniej i niżej. Podróż piłkarza zaczęła się w Brazylii i tu również się skończyła. Podróż, której poznanie – czytając książkę Ronaldinho. Czarodziej piłki nożnej – zajmie Ci około 2-3 godzin. A ze swojej strony gorąco polecam.

Lekcja mentalna od Ronaldinho: Nigdy nie skupiałem się na tym, by być dobrym piłkarzem. Zawsze skupiałem się na ty, by być szczęśliwym.* Ronaldinho, zapytany w 2021 roku, czy czegoś żałuje w swojej karierze, odpowiedział że niczego by nie zmienił, a imprezy w ogóle mu nie przeszkadzały w grze na murawie. Cały Ronaldinho, który w swoich działaniach być może nie zawsze był idealny, ale na pewno zawsze był sobą. Swoją piłkarską drogę przeszedł po swojemu, na swoich zasadach. Dla niego liczyła się dobra zabawa, zarówno na boisku, jak i poza nim. Według kolegów z kolejnych zespołów, grał bardziej dzięki talentowi, niż ciężkiej pracy. Po przeczytaniu książki, pojawiają się pytania: Ile mógłby odnieść Ronaldinho, gdyby sumienniej przykładał się do piłkarskich obowiązków? Gdyby skupiał się na tym, aby być dobry piłkarzem? Po poznaniu historii piłkarza, każdy z nas będzie mógł odpowiedzieć sobie sam na to pytanie. Być może osiągnąłby więcej, znacznie więcej w piłce nożnej i grałby dłużej na wysokim poziomie. A być może, gdyby był tytanem pracy, nie miałby na boisku tyle luzu, dzięki któremu wydobywał z siebie to, co najlepsze i to, co podpowiadała mu piłkarska intuicja. Historia Ronaldinho daje do myślenia, warto ją poznać i samemu wyciągnąć dla siebie wnioski.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej uświadomić sobie, że podążając sportową drogą, jako sportowiec będziesz mieć wiele wokół siebie rozpraszaczy, które często będą atrakcyjniejsze, niż kolejny trening oraz dobrze przespana noc. Ronaldinho wybrał swoją drogę, a jaka będzie Twoja, zależeć będzie tylko od Ciebie.

Autorzy: Yvette Żółtowska – Darska, Jacek Sarżało. Data wydania: 18/05/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/ronaldinho-czarodziej-pilki-noznej/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Ronaldinho. Czarodziej piłki nożnej.

Boję się przestać grać, bo nie wiem, co czeka mnie później. Z każdym dniem jestem coraz bliżej tego momentu i zdaję sobie sprawę, że odczuwam rosnący strach. To nie kwestia pieniędzy. Tych mi nie zabraknie. Pytanie jest inne: Co będę robił? (…) Sądziłem, że jestem gotowy, by rzucić futbol i zająć się innymi rzeczami, tymczasem w miarę upływu czasu niepokoję się coraz bardziej.* Nie jest łatwo zakończyć sportową karierę, kiedy zgiełk stadionu, aplauz tysięcy kibiców i emocje związane ze strzelaniem kolejnych goli oraz wygrywaniem kolejnych pojedynków sprawiają, że w żyłach zaczyna jeszcze mocniej płynąć adrenalina. Adrenalina, która dla Zlatana Ibrahimovića była paliwem, które napędzało i motywowało go przez całą piłkarską karierę. Dzięki niej, grając przez 24 lata dla reprezentacji Szwecji oraz m.in. w takich klubów jak: Juventus, Inter Mediolan, FC Barcelona, PSG, Manchester United, Los Angeles Galaxy oraz AC Milan, Zlatan wystąpił w ponad 850 meczach, zostawiając piłkę w siatce ponad 500 razy. Mimo, że nie zdobył Ligi Mistrzów, to lista jego piłkarskich osiągnięć jest imponująca. W swojej najnowszej książce, już trzeciej która ukazała się na polskim rynku (po Ja, Ibra oraz Ja, Futbol), piłkarz dzieli się swoim bogatym doświadczeniem oraz nie napisanymi dotychczas piłkarskimi historiami. Kolejne rozdziały książki (Rozgrzewka, Przewrotka, Drybling, Przeciwnik, Piłka, Agent, Dziennikarz, Gol, Sędzia, Kontuzja, Podanie, Dogrywka) pozwalają lepiej zrozumieć piłkarski świat oraz co doprowadziło Ibrę, aby móc grać na najwyższym poziomie do swoich 40. urodzin. Wprawdzie w swojej książce nie napisał o piłkarskim zakończeniu kariery, to już dzisiaj wiemy, że ono nastąpiło. 4 czerwca 2023 roku, po ostatnim meczu sezonu zespołu A.C. Milan, Zlatan Ibrahimović zakończył karierę słowami: Przyszedł czas, aby powiedzieć „do widzenia” futbolowi, ale nie fanom. Jaki będzie ciąg dalszy historii Zlatana, pokażą kolejne lata, ale wcześniej warto sięgnąć po jego najnowszą książkę Adrenalina. Moje nieznane historie.

Czytając książkę:
- będziesz wiedzieć, jaka dodatkowa dyscyplina sportu dawała Zlatanowi przewagę na murawie,
- poznasz, jakie techniki stosował Ibra, aby zainspirować innych piłkarzy do jeszcze cięższej pracy,
- lepiej zrozumiesz, dlaczego Zlatan postanowił wyjechać do klubu Los Angeles Galaxy,
- dowiesz się, jak Ibra radził sobie z kontuzjami i wracał do boiskowej formy,
- oraz czym dla Zlatana była tytułowa adrenalina.

Opinia o książce: Niektórzy Zlatana kochają, inni nienawidzą. Ja postrzegam Zlatana jako sportowca, który dorastając w niewielkim, szwedzkim mieście Malmö odnalazł w piłce nożnej szansę na lepsze życie. Już jako dziecko, a później jako zawodowy piłkarz, miał ogromne marzenia i pragnął zajść dalej niż ktokolwiek inny. Nie szedł utartymi ścieżkami, ale wybrał swoją własną drogę, którą uparcie podążał. Przy tym, myślał inaczej niż inni, pracował ciężej niż inni. Kiedy nikt nie dawał mu szans, sam je sobie tworzył. Swoją piłkarską historię stworzył na własnych zasadach, a podsumował ją w swojej najnowszej książce. Książce, która jest jak Zlatan: konkretna (tylko 280 stron), szczera i od której bije ogromna pewność siebie. W mojej opinii jest najlepszą ze wszystkich książek dotychczas napisanych przez Ibrę. Warto przeczytać.

Lekcja mentalna od Zlatana Ibrahimovića: Jeśli na zajęciach nie pracujesz wystarczająco ciężko, a podczas gierki walczysz ze mną od niechcenia, to nie wyświadczasz mi przysługi, tylko zaburzasz mój trening, bo nie pomagasz mi stawać się lepszym. Musisz dawać z siebie maksimum, bo w ten sposób ja też jestem zmuszony do maksymalnego wysiłku. Ty sprawiasz, że ja się doskonalę, a ja – że doskonalisz się ty. Jeśli trenujesz byle jak, to lepiej idź do domu, bo krzywdzisz samego siebie i innych.* W piłce nożnej, podobnie jak w wielu innych sportach zespołowych, nie wygrywa jednostka, ale drużyna. Sukces nie jest wynikiem samotnego działania, lecz partnerstwa. Wiedział o tym doskonale Ibra, który uważał, że trenowanie na poziomie sto procent to za mało, musisz dawać z siebie dwieście.* To był jego znak rozpoznawczy i z takim nastawieniem wchodził do każdego kolejnego klubu. Sportowcu, pamiętaj, że to, co różni zawodników dobrych od naprawdę wybitnych, to zaangażowanie i to zaangażowanie przez duże Z. Dlatego zadaj sobie teraz pytanie czy swoją dyscypliną, biorąc pod uwagę ile dajesz z siebie podczas treningów oraz jak wykorzystujesz każdy dzień jako sportowiec, jesteś zainteresowany czy też zaangażowany? Zlatan przez całą swoją karierę miał włączoną drugą opcję, dzięki której doskonalił nie tylko siebie, ale również sprawiał, że inni zawodnicy stawali się lepsi. Nie zapominaj o tym sportowcu i na kolejnym treningu nie dawaj z siebie 100%, ale już dzisiaj – podobnie jak Zlatan – dawaj z siebie 200%. Ponieważ to wysokie zaangażowanie zacznie tworzyć Twoją sportową przewagę, którą w pewnym momencie innym zawodnikom trudno będzie nadrobić. A o tym, jak świadomie zacząć pracować z większym zaangażowaniem, jak efektywnie wykorzystywać dzień oraz treningi, dowiesz się z książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia książkę polecam szczególnie piłkarzom. Jeżeli dla Ciebie piłka nożna jest, podobnie jak była dla Zlatana, ogromną pasją, to koniecznie poznaj sposób myślenia i działania Ibry oraz dowiedz się, co doprowadziło go na sam futbolowy szczyt.

 

Autorzy: Zlatan Ibrahimović, Luigi Garlando.  Data wydania: 23/03/2022. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/adrenalina-moje-nieznane-historie/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Adrenalina. Moje nieznane historie.

Francuz. Napastnik. Bardzo młody. (…) Jest piorunująco szybki. Ma świetną technikę i nieprawdopodobną umiejętność ustawiania się pod bramką rywali. Nałogowo strzela gole. No i jest już mistrzem świata.* Mając 19 lat, 6 miesięcy i 25 dni Kylian Sanmi Mbappé zostaje mistrzem świata oraz otrzymuje statuetkę dla najlepszego, najmłodszego piłkarza turnieju. Zanim razem z reprezentacją Francji napisał historię i cieszył się z wygranego mundialu, jego piłkarska historia zaczęła się 14 lat wcześniej. Mając 5 lat swoje pierwsze gole zaczął strzelać w klubie AS Bondy. Od 13 roku życia rozwija się w Akademii INF Clairefontaine, w Narodowym Instytucie Piłki Nożnej, razem z najlepszymi zawodnikami Francji. W wieku niespełna 15 lat przenosi się do klubu AS Monaco, w którym zaczyna wyróżniać się tak bardzo, że nie mając 17 lat zaczyna grać w pierwszym składzie i debiutuje we francuskiej 1 lidze. Od tego momentu jeszcze bardziej staje się celem numer jeden dla największych klubów Europy. Rok później wybiera francuski klub Paris Saint – Germain F.C., w którym dołącza do niego Neymar Jr. i razem z Cavanim tworzą superskuteczne trio napastników, które wspólnie w trakcie trzech lat zdobyło 230 bramek we wszystkich klubowych rozgrywkach.* Od tego czasu wiele w klubie się zmieniło. Cavani przeszedł do Manchesteru United, Neymar do saudyjskiego klubu Al-Hilal. W międzyczasie pojawił się w klubie Leo Messi, który po dwóch sezonach przeniósł się do Inter Miami CF. A Mbappé? W momencie pisania tego artykułu, nadal gra w paryskim klubie PSG. A o tym, skąd wziął się jeden z najlepszych futbolowych snajperów, dowiesz się z książki Mbappé. Nowy książę futbolu.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, jakie inne pasje w tym muzyczne, miał Kylian będąc nastolatkiem,
- będziesz wiedzieć, jaki przedmiot wybrał piłkarz na maturze,
- poznasz, z jaką prędkością biega Kylian po boisku,
- dowiesz się, jakie było największe piłkarskie marzenie oraz kto był największym idolem młodego Mbappé,
- na jaki cel piłkarz przeznaczył 0,5 mln euro premii po wygraniu Mistrzostw Świata w 2018 roku,
- oraz dlaczego, mając 15 lat, odrzucił ofertę grania w Realu Madryt.

Opinia o książce: Książka o francuskim piłkarzu jest jedną z pierwszych (razem z Van Dijk. Holenderska Skała) z serii Wydarzyło się naprawdę. Książkę bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Przeczytanie 176 stron powinno Ci zająć maksymalnie 2-3 godziny. Dobra pozycja na początek, aby poznać skąd wziął się i jaką drogę przeszedł francuski napastnik. Ale tylko na początek. Ponieważ dochodząc do końca książki czułem pewien niedosyt, że historia Kyliana mogła być opowiedziana w bardziej kompleksowy sposób, że można było napisać o piłkarzu więcej. Być może kolejne wydanie, biorąc pod uwagę, że premiera książki miała miejsce w połowie 2021 roku, będzie rozszerzone, podobnie jak najnowsza książka z serii o Leo Messim, po którą także warto sięgnąć.

Lekcja mentalna od Kyliana Mbappé: Pracuję ciężko każdego dnia i pomagam drużynie. Ale staram się też czerpać z tego radość. Piłka nożna to radość. Strzelanie goli, bicie rekordów, to jest coś, co mnie napędza.* Jednym z najważniejszych czynników decydujących o sukcesie w sporcie jest motywacja. Według amerykańskiego psychologa Jima Taylora może być ona rozumiana, jako cierpliwość i wytrwałość w działaniu oraz zdolność do ciężkiej pracy w obliczu zmęczenia, bólu i znudzenia. Znaczenie motywacji potwierdzają liczne badania, pokazując że prowadzi ona do wyższego poziomu wydajności, utrzymania codziennego reżimu treningowego, a finalnie do sukcesów w sporcie. Jedną z kluczowych teorii w zakresie motywacji człowieka, która powstała i była intensywnie rozwijana w ciągu ostatnich ponad 50 lat jest tzw. teoria samostanowienia (Self – Determination Theory). Teoria, stworzona przez Deciego i Ryana, która pokazuje, że motywacja człowieka znajduje się na kontinuum od stanu amotywacji (całkowitego braku motywacji) poprzez motywację zewnętrzną do motywacji wewnętrznej. Dwa ostatnie typy trafnie wpisują się w definicję sportowej motywacji, pokazując że na działanie sportowca mają wpływ zarówno czynniki wewnętrzne, jak i zewnętrzne. U Kyliana Mbappé, podczas gry na boisku, widać dużo radości, jaką sprawia mu piłka nożna. Radości, która ma swoje źródło w motywacji wewnętrznej, gdzie siła do działania pochodzi z wnętrza. Dla sportowca już samo działanie jest motywujące i nagradzające, a nie koniecznie osiągnięcie danego, konkretnego celu. Przy tym, Kyliana napędzają również do działania motywy zewnętrzne, jakimi są strzelanie goli czy bicie kolejnych rekordów. Motywacja zewnętrzna jest równie ważna, jak motywacja wewnętrzna, ponieważ obie razem dają Tobie sportowcu motywy (powody), abyś – jak powiedział wyżej psycholog Jim Taylor – w swoim działaniu był cierpliwy i wytrwały, abyś ciężko pracował, często w obliczu zmęczenia, bólu oraz znudzenia. Dlatego sportowcu, odkryj jak najwięcej swoich motywów, zarówno tych wewnętrznych, jak i zewnętrznych, które napędzają Cię w Twojej sportowej dyscyplinie. Im bardziej będziesz ich świadomy, tym większa i bardziej świadoma będzie Twoja motywacja do działania.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej zrozumieć, jak ważne jest, szczególnie na początku sportowej drogi, wsparcie rodziców, najbliższych oraz trenerów. Ponieważ dla tych osób warto dawać z siebie więcej, ale bez nich trudno cokolwiek w sporcie osiągnąć.

 

Autorzy: Yvette Żółtowska – Darska, Jacek Sarżało. Data wydania: 16/06/2021. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/mbappe-nowy-ksiaze-futbolu/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Mbappé. Nowy książę futbolu.

Suchy odgłos, jaki wydaje pękające drewno. Krzyknąłem, ale nie z bólu, ze strachu. Strach boli bardziej. Każdy problem już zawiera rozwiązanie. Uwielbiam matematykę, przywraca porządek w chaosie, a w tamto popołudnie chodziło o uporządkowanie mojej sportowej historii. O to, bym nauczył się patrzeć na siebie z zewnątrz, nauczył się cierpliwości. O kimś innym powiedziałbym: „Zerwane więzadło krzyżowe w wieku trzydziestu pięciu lat, jasne, arrivederci!”. Do siebie powiedziałem: Uśmiechnij się!”.* 30 sierpnia 2019 roku Giorgio Chiellini podczas meczu doznaje kontuzji. Wielu sportowców w tym wieku pożegnałoby się już ze sportem, ale nie on. Po 7 miesiącach intensywnej rehabilitacji wraca do gry w czarno – białych barwach klubu Juventus F.C., pokazując że jest jednym z najlepszych piłkarskich obrońców nie tylko pod względem fizycznym, ale również mentalnym. Jednak ta mistrzowska forma nie stworzyła się przez przypadek. Jest ona wynikiem systematycznej i konsekwentnej pracy, podczas której piłkarz nie szukał skrótów i łatwych rozwiązań. Wybrał drogę wymagającą, którą nie wszyscy chętnie wybierają, ale z perspektywy czasu pokazującą, że było warto. Ponieważ mocna psychika i związane z nią odpowiednie nastawienie sprawiły że Giorgio Chiellini nie tylko wrócił po kontuzji na murawę, ale dzisiaj mając 39 lat nadal robi to, co kocha. Nadal gra w piłkę nożną i robi wszystko, aby utrudnić przeciwnikowi zdobycie gola. A w swojej autobiografii Giorgio Chiellini. Piłkarz, który nie chodzi na skróty opisuje – nie w skrótowy sposób – swoją piłkarską historię. Historię, którą warto poznać i się zainspirować.

Czytając książkę:
- poznasz także, jakie motto prowadziło Giorgio przez całą piłkarską karierę,
- lepiej zrozumiesz, jak piłkarz łączył szkołę z treningami,
- poznasz system rutyn, których wypracował Chiellini i stosuje do dzisiaj przed oraz po meczach,
- dowiesz się, jak postrzega Zlatana Ibrahimovića, Cristiano Ronaldo oraz Leo Messiego jako napastników,
- będziesz wiedzieć, co może być „lekiem przeciwbólowym” na porażkę,
- oraz który piłkarz według Chiellini może stać się w przyszłości czarnym koniem światowego futbolu.

Opinia o książce: Jest to jedna z najlepszych piłkarskich autobiografii, jakie czytałem i które polecam sportowcom, z którymi mentalnie pracuję. Jest to książka napisana przystępnym, lekkim i przy tym wciągającym językiem, którą chce się czytać i chce się do niej wracać. Książka, z której przebija doświadczenie Chielliniego, nie tylko boiskowe, ale także życiowe. A połączone razem, spisane na 307 stronach, są niesamowitą inspiracją zarówno dla piłkarza, ale również dla każdego sportowca. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!!!

Lekcja mentalna od Giorgio Chielliniego: Nie wiem czy umiem, ale będę umiał. (…) Dziś czempion nie może się rozwijać.* Kiedy czytasz książkę jednego z najlepszych obrońców na świecie, zaczynasz dostrzegać że stanie się tym najlepszym to nie jednorazowe działanie, ale ciągły, nieustanny proces po brzegi wypełniony pracą nad sobą. Pracą związaną w dużej mierze z samodoskonaleniem, poznawaniem siebie, dostrzeganiem zarówno swoich mocnych stron, ale także słabych, które według piłkarza nie są stałe i niezmienne, i można nad nimi pracować. Dlatego sportowcu pamiętaj, że być może dzisiaj jeszcze wszystkiego nie umiesz. Być może dzisiaj jeszcze nie wszystkie Twoje umiejętności sportowe są na poziomie 10/10. Być może dzisiaj nie jesteś jeszcze w tym miejscu, w którym chciałbyś być. Pytanie teraz, co z tym zrobisz, czy chcesz się rozwijać czy nie. Jako sportowiec, podobnie jak Chiellini, nie szukaj dróg na skróty, ponieważ wszystko co w życiu wartościowe wymaga czasu. Czasu, podczas którego warto, abyś postawił na swój nieustanny rozwój, na samodoskonalenie siebie i budowanie swojej świadomości. Ta ostatnia, jak pokazują badania naukowe, jest jedną z najważniejszych cech nabywania umiejętności mentalnych. Świadomość, która przekładać się będzie na większą wiarę w siebie, wzrost sportowych umiejętności, a te z kolei pozytywnie wpływać będą na Twoje sportowe wykonanie. Pamiętaj, że kiedy będziesz wzrastać mentalnie jako osoba, zaczniesz wzrastać także jako sportowiec. Twój rozwój osobisty zacznie przekładać się na efekty w Twojej dyscyplinie sportowej, na kolor Twoich medali oraz miejsca na podium. Dlatego zacznij od siebie, aby za jakiś czas – podobnie jak Chiellini, będąc systematycznym i konsekwentnym – zobaczyć efekty na zewnątrz Ciebie.

Z mentalnego punktu widzenia książka pokazuje ogromną pasję nie tylko do piłki nożnej, ale również – jak napisałem powyżej – pasję do ciągłego rozwoju. Chiellini jest dla mnie superprzykładem na to, że grając profesjonalnie w piłkę nożną, można nie tylko spełniać się na boisku, ale także rozwijać się po za nim. Że można słuchać wykładów, uczyć się i będąc jednym z najlepszych piłkarskich obrońców ukończyć studia wyższe. Przy tym, czytając książkę, jako sportowiec lepiej zrozumiesz, jak radzić sobie ze strachem, jak wykorzystywać w praktyce trening wyobrażeniowy, jak radzić sobie z przeciwnościami i skąd brać w sobie siłę kiedy doświadczasz porażki, często jedna po drugiej. Ponadto zrozumiesz, jak ważne jest – bez względu na to, ile osiągniesz sukcesów – aby pozostać sobą i być wiernym swoim życiowym wartościom.

 

Autorzy: Giorgio Chiellini, Maurizio Crosetti.  Data wydania: 10/03/2021. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://wydawnictwootwarte.pl/ksiazki-opis/541-pilkarz-ktory-nie-chodzi-na-skroty-autobiografia.html

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Giorgio Chiellini. Piłkarz, który nie chodzi na skróty.

Virgil jest wielką, naprawdę wielką osobowością na boisku. Jest liderem. (…) Jest w stanie udźwignąć większą odpowiedzialność. Jest silny, ma charakter i cieszy się tą odpowiedzialnością. To także bardzo dobry człowiek.* Zanim Virgil Van Dijk stał się silny, zarówno pod względem fizycznym, jak i osobowościowym, swoje pierwsze piłkarskie kroki – mając 7 lat – stawiał w lokalnym klubie WDS 19 Breda, a cztery lata później w Willem II Tilburg. Spędził w nim 9 lat, po czym dowiedział się, że nie ma dla niego miejsca w pierwszym zespole. W wieku 19 lat przechodzi do holenderskiego klubu FC Groningen. Do tego momentu najczęściej wystawiany jest na pozycji napastnika, ponieważ od dziecka pragnął być jak Ronaldinho i seryjnie strzelać gole. W drugim sezonie gry w FC Groningen, a następnie w szkockim klubie Celtic Glasgow oraz angielskim Southampton FC zaczął być przesuwany na pozycję obrońcy i na niej pozostał do dzisiaj, otrzymując przydomek Kolos z Bredy oraz Holenderskiej Skały. Mając 26 lat został wykupiony przez angielski klub Liverpool F.C., który zapłacił za piłkarza aż 85 mln euro. Nigdy wcześniej w historii futbolu żaden klub nie wydał tylu pieniędzy na obrońcę. Przy tym, nigdy wcześniej w historii piłki nożnej nie było na boisku obrońcy, którego przez 1,5 roku żaden inny piłkarz zdołałby przedryblować. Dzięki temu, razem z angielską drużyną, Virgil van Dijk wygrał najpierw Ligę Mistrzów, a później sięgnął po tytuł mistrza Anglii. Wydaje się, że historia Virgila jest kolejną historią, w której piłkarz o ogromnym talencie pnął się superszybko na piłkarski szczyt. Nie tym razem. Historia Virgila to droga wypełniona ciężką pracą, konsekwencją, niezłomną determinacją i ogromną wiarą w siebie. Historia, która przedstawiona została w książce Van Dijk. Holenderska skała.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, dlaczego na klubowej oraz reprezentacyjnej koszulce zamiast nazwiska piłkarza jest jego imię,
- zainspirujesz się, co Virgila van Dijka łączy z Robertem Lewandowskim,
- będziesz wiedzieć dlaczego w wieku 21 lat piłkarz musiał spisać swój testament,
- poznasz przez ile meczów nikt nie przedryblował Holenderskiej Skały,
- dowiesz się, o ile głosów w rywalizacji o Złotą Piłkę Virgil przegrał z Leo Messim,
- oraz zrozumiesz lepiej, czym jest tzw. futbol totalny.

Opinia o książce: Czy przeczytałbym książkę jeszcze raz? Tak. Czy poleciłbym książkę innym sportowcom? Zdecydowanie tak. Jedna z pierwszych książek z serii Wydarzyło się naprawdę bardzo ciekawie i konkretnie opisuje historię holenderskiego obrońcy, pokazując nie tylko co działo się na murawie, ale również w życiu prywatnym Virgila van Dijka. Dodatkowo w książce znajdziesz wiele ciekawych faktów o klubie Liverpool F.C. oraz poznasz bliżej historię reprezentacji Holandii. A wszystko zawarte zostało na 160 stronach, które śmiało można pochłonąć w jedno popołudnie. Polecam, wartościowa pozycja!!!

Lekcja mentalna od Virgil van Dijka: Musisz mieć marzenia, musisz za nimi podążać. W przeciwnym razie po co być piłkarzem?* Według Virgila trzeba mieć marzenia i za nimi podążać. A czym są marzenia? Dla mnie są czymś więcej niż celami. Cele powinny i najczęściej mają datę realizacji. Marzenia, nie koniecznie, ale pozwalają za to bez ograniczeń spojrzeć w przyszłość, pobudzając do działania i zwiększając zaangażowanie. Podobnie, jak marzenia miał Virgil van Dijk, również Ty sportowcu, warto abyś zapisał swoje marzenia związane z uprawianą dyscypliną sportową. A kiedy to zrobisz, kolejnym krokiem aby je urzeczywistnić to postawienie, podobnie jak to zrobił Kolos z Bredy, na codzienne treningi oraz pracę nad sobą, które przybliżać Cię będą w kierunku Twoich marzeń. Czy będzie łatwo? Na pewno nie. Czy będzie warto? Zdecydowanie tak. A o tym, jak zacząć świadomie pracować nad sobą, jak trenować jedną z kluczowych mentalnych umiejętności w sporcie, dowiesz się z książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby lepiej zrozumieć, jak ważna w sporcie jest konsekwencja oraz jeszcze większy upór i nie poddawanie się, zwłaszcza wtedy, kiedy kluby nie są Tobą zainteresowane i nie dostrzegają drzemiącego w Tobie potencjału. Van Dijk jest przykładem, że ciężka praca i wytrwałość, wcześniej czy później, zostają dostrzeżone. W pewnym momencie Virgil van Dijk dostał swoją szansę, był na nią gotów i ją wykorzystał. Dlatego Ty również sportowcu pracuj, bądź cierpliwy i czekaj na swój moment. A kiedy on nadejdzie, wykorzystaj go najlepiej, jak tylko potrafisz.

 

Autorzy: Yvette Żółtowska – Darska, Jacek Sarżało. Data wydania: 16/06/2021. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/van-dijk-holenderska-skala/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Van Dijk. Holenderska skała.

Pomyślcie, że macie do czynienia z facetem, który jest w NBA od tak dawna, a mimo to przed rozpoczęciem meczu bywa tak podekscytowany, że dosłownie musicie go uspokajać. Taki właśnie jest KG i to w nim lubię najbardziej.* To są słowa trenera Doca Riversa o KG. A sam KG swoją karierę wspomina tak: Grałem w kosza. Chciałem być wszędzie i chciałem, żebyście mnie zapamiętali. Chciałem, żebyście zapamiętali doświadczenia ze mną. I tak właśnie grałem. Dawałem z siebie wszystko. I w meczach, i na treningach. I zawsze chciałem móc powiedzieć: „Kiedy już z tym skończę, to nie zamierzam już nigdy więcej myśleć o koszykówce. Bo zamierzam zostawić wszystko na parkiecie.* W skrócie KG, a w pełnej wersji Kevin Garnett. Podobnie jak Kobe Bryant czy LeBorn James prosto ze szkoły średniej przeszedł do NBA. Na parkiecie spędził 21 sezonów, w tym czasie zdobywając mistrzowski pierścień, złoty medal olimpijski, 15-krotnie uczestnicząc w Meczu Gwiazd, a od 2020 roku zostając członkiem koszykarskiej Hall of Fame. W  2016 roku, w wieku 40 lat, kończy karierę i postanawia podzielić się swoją historią, robiąc to w podobnym stylu, z jakim grał w koszykówkę: po swojemu, bardzo mocno osobiście, nad wyraz bezpośrednio, szczerze i bez owijania w bawełnę. Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć zasady rządzące NBA oraz lepiej poznać koszykarskie podejście do gry Kevina Garnetta, znajdziesz je w książce Kevin Garnett. Od A do Z. Bez cenzury o życiu, koszykówce i wszystkim pomiędzy.

Czytając książkę:
- poznasz także, jakie przedmeczowe rutyny stosował Garnett,
- dowiesz się, jaki rytuał przed meczem przejął od Michaela Jordana, a następnie rytuał ten przejął od niego LeBron James,
- zrozumiesz w czym, w trakcie koszykarskiej kariery, pomogła mu joga,
- będziesz wiedzieć, jak podczas meczów Garnett radził sobie z bólem, który często był nie do zniesienia,
- dowiesz się, kogo Kevin uważa za najlepszego dunkera w historii,
- oraz na czym polegała zasada Ubuntu, m.in. dzięki której Garnett wraz z zespołem Boston Celtics zdobył mistrzowski pierścień.

Opinia o książce: Napiszę od razu. Bardzo dobra koszykarska autobiografia. Książka, w której nie znajdziesz numerów kolejnych rozdziałów, ale kolejne litery alfabetu, które od A do Z, opisują koszykarską historię Kevina Garnetta oraz wszystko co działo się pomiędzy basketem, a życiem prywatnym. Historię napisaną w niesztampowy sposób z soczyście koszykarskim językiem, w którym pojawia się wiele niecenzuralnych słów. Mi osobiście one nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie, pokazały prawdziwe oblicze Duranta, jego sposób myślenia oraz działania. Dla mnie były tym smaczkiem, który sprawił, że z ciekawością czytałem kartkę za kartką. Superwartością książki jest poznanie również perspektywy Duranta na temat jego kolegów, przeciwników z koszykarskiego basketu, takich jak: Charles Barkley, Karl Malone, Tim Duncan, Scottie Pippen, Allen Iverson, LeBron James, Michael Jordan, Kobe Bryant, Shaquille O’Neal, Gary Payton czy Dennis Rodman. Są książki, które się czyta, a później odkłada na półkę. Są też książki, które się czyta, odkłada na półkę, a później do nich wraca i poleca. I właśnie taką książką, w mojej opinii, jest Kevin Garnett. Od A do Z. Bez cenzury o życiu, koszykówce i wszystkim pomiędzy.

Lekcja mentalna od Kevina Garnetta: Nauczyłem się, że przegrana to także egzamin z charakteru. Każda porażka to również lekcja. A jeśli nic z niej nie zrozumiesz, to będzie jeszcze bardziej dotkliwa. Lecz jeśli czegoś się nauczysz, to w przyszłości będziesz ponosić mniej porażek.* Sportowcu, pamiętaj że przegrana nie jest momentem, w którym należy odpuścić, ale chwilą z której należy wyciągnąć wnioski, wziąć lekcje dla siebie i dalej robić swoje. Pamiętaj, że przegrana nie jest przeciwieństwem sukcesu, ale kolejnym krokiem do jego osiągnięcia. Przegrana stanie się porażką, jeżeli nic z niej nie zrozumiesz. Ale może być ona dla Ciebie najlepszą lekcją, jeżeli wyciągając wnioski z przeszłości, nauczysz się, co zrobić aby wygrywać w przyszłości. Spójrz na przegraną, trudne momenty właśnie z tej perspektywy, mając świadomość że sukces w sporcie to suma przegranych, kolejnych prób i niepowodzeń, dzięki którym wzrastasz nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. To one budują Ciebie jako sportowca oraz stają się fundamentem Twoich przyszłych sportowych osiągnięć. Jeżeli szukasz więcej strategii radzenia sobie z porażkami, znajdziesz je w rozdziale 12 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0 dostępnej  na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia jako sportowiec znajdziesz w książce encyklopedię mentalnych inspiracji od A do Z spisanych przez praktyka, który na parkiecie zostawił blisko 40 lat swojego życia.

 

Autorzy: Kevin Garnett, David Ritz. Data wydania: 19/05/2021. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/kevin-garnett-od-a-do-z/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Kevin Garnett. Od A do Z. Bez cenzury o życiu, koszykówce i wszystkim pomiędzy.

Dziewczyna pochodząca z Olsztyna, pracująca w warzywniaku swoich rodziców, postanowiła postawić wszystko na jedną kartę. Mając ogromne ambicje i jeszcze większe marzenia postanowiła, że zostanie pierwszą Polką walczącą w największej i najważniejszej organizacji MMA na świecie. I zrobiła to w najlepszym możliwym stylu, pięciokrotnie broniąc tytułu mistrzowskiego UFC i przez 966 dni nikomu go nie oddając. Pierwszą część sportowej drogi Joanny Jędrzejczyk poznasz, czytając jej pierwszą książkę Wojowniczka, której premiera miała miejsce w 2017 roku. Cztery lata później ukazała się jej druga książka Czarno na białym, która opisuje ciąg dalszy jej sportowej drogi, którą autorka otwiera następującymi słowami: Taki miałam plan – zejść ze sceny niepokonana. Zawsze tak chciałam. Być niepokonana, to byłoby coś pięknego. (…) Było ważne – nie przegrać, być na szczycie. Pokazać amerykański sen, który w końcu się spełnił. Pokazać, że warto marzyć, warto walczyć o swoje marzenia – do upadłego. Dla wielu ludzi stałam się inspiracją. Wielu też czekało, żeby Jędrzejczyk wreszcie gdzieś się potknęła, dostała za swoje.* 4 listopada 2021 roku Joanna Jędrzejczyk przegrywa swoją pierwszą walkę z Rose Namajunas. Jak wyglądały przygotowania do tej walki oraz jak wyglądała dalsza sportowa droga Joanny Jędrzejczyk przeczytasz w drugiej książce, w której bardziej dojrzały sposób autorka dzieli się czarno na białym swoim doświadczeniem, zarówno sportowym, ale także życiowym. Przy tym odsłania kulisy przygotowań do gal UFC, zrzucania wagi i otwiera szeroko oczy, jak ważna w sporcie jest ciężka praca, samodyscyplina oraz wiara w siebie. Na macie spędziła blisko 20 lat swojego życia. 12 czerwca 2022 roku, po ostatniej swojej przegranej walce z Zhang Weili, ogłosiła zakończenie sportowej kariery, aby spełniać się dalej poza sportem oraz pomagać także innym spełniać swoje marzenia.

Czytając książkę:
- dowiesz się, co przyczyniło się do tego, że Joanna przegrała swoją pierwszą walkę w UFC,
- co napędzało Jędrzejczyk na początku, w trakcie oraz pod koniec jej kariery,
- zrozumiesz lepiej, jak to jest ze łzami w oczach przez całą noc zbijać wagę,
- poznasz, o czym Jędrzejczyk myślała podczas prezentacji, kiedy swoim przeciwniczkom patrzyła prosto w oczy,
- jakiej muzyki słuchała w szatni oraz jakie słowa wypowiadała, zanim wchodziła do oktagonu,
- będziesz wiedzieć, w czym Joanna znajdowała pokłady motywacji, kiedy jej ciało i głowa krzyczały dość,
- oraz jakie, po walkach, miała sprawdzone sposoby aby szybciej regenerować się fizycznie i mentalnie.

Opinia o książce: To, co mocno bije z książki, to blisko 20-letnie doświadczenie Joanny Jędrzejczyk, podczas którego autorka miałem wrażenie, że przeszła mentalną metamorfozę. Nie jest już tą samą fighterką, jaką była w pierwszej części swojej kariery, którą przedstawiła w książce Wojowniczka, gdzie musiała być nieustannie niepokonana i nieprzerwanie na szczycie. Swoim przykładem pokazała, że nadal można być wojowniczką, która podczas przygotowań do walki daje z siebie maksimum i w oktagonie pragnie zwyciężyć. Ale nawet wtedy, kiedy nie schodzisz ze sceny jako zwycięzca, to nie oznacza porażki, tylko przegraną. Bo jak sama twierdzi: Porażki ponosi się wtedy, gdy nie ma się już siły wstać i dalej walczyć. Ja nigdy się nie poddałam.* I nigdy tego nie zrobiła. Po każdej przegranej walce wstawała, wyciągała wnioski i dalej robiła swoje. Pokazała, że życie jest za krótkie, aby skupiać się na przegranych. Że w życiu warto być wdzięcznym za zdrowie, które mamy, za bliskich wokół nas oraz całą dotychczasową drogę, wypełnioną zarówno sukcesami, jak i przegranymi.

Lekcja mentalna od Joanny Jędrzejczyk: Musimy pamiętać o tym, że każdy z nas jest inną historią. I że każdy z nas jest wojownikiem, od chwili poczęcia. Walczymy o pierwszy oddech i później całe nasze życie jest walką. Droga wojownika nie jest łatwa. (…) Możecie zwolnić, ale się nie zatrzymać.* Joanna Jędrzejczyk, od kiedy weszła na swoją sportową drogę była wojownikiem. Walczyła nie tylko ze swoimi przeciwniczkami, ale także z samą sobą i ludźmi wokół, którzy wielokrotnie powtarzali, aby dała sobie spokój i zajęła się czymś innym. Ale nie słuchała, zajęła się sportami walki, zacisnęła zęby, walczyła i pokazała, że jest najlepsza na świecie. Pokazała, że Polka może odnieść sukces na międzynarodowej scenie. Dlatego Ty również sportowcu pamiętaj, że tak jak walczyłeś o swój pierwszy oddech przy przyjściu na świat, tak samo teraz walcz o swoje sportowe marzenia. Droga, którą wybrałeś nie jest łatwa. Bądź gotów, że tam dokąd zmierzasz nie ma skrótów. Bądź gotów, że będzie pod górkę, że będzie wymagająco. I najważniejsze: podczas swojej drogi – jak dodaje Joanna Jędrzejczyk – możesz zwolnić, ale nie możesz się zatrzymać. A o tym, jak skutecznie radzić sobie z przeciwnościami przeczytasz w rozdziale 12 książki Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby m.in. lepiej zrozumieć, jak radzić sobie z przegranymi, jak pracować nad mentalnym nastawieniem, dlaczego czasami warto się zatrzymać i „wrócić do korzeni”, aby na nowo odkryć w sobie motywację oraz jaką cenę trzeba zapłacić, aby osiągnąć sukces w sporcie.

 

Autorzy: Joanna Jędrzejczyk, Hubert Kęska. Data wydania: 27/01/2021. Wydawnictwo: Burda Książki.

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Czarno na białym.

Długo się zastanawiałam, jak można w trzystu stronach zamknąć trzydzieści pięć lat życia. Chcę, żeby moja historia była inspiracją do działania, motywacją do pokonywania przeszkód i przykładem ciężkiej pracy. Ta książka pokazuje także mój charakter – niełatwy, ale dlatego zwycięski. Uczyłam się na błędach i przezwyciężałam porażki, by ostatecznie wygrać nie tylko w sporcie. Straciłam poczucie szczęście, by na nowo je odnaleźć. Nikt mi nigdy nie powiedział, że będzie łatwo. I nie było. Swoją historią zamykam pewien rozdział życia, by otworzyć kolejne.* Zanim sportowcu otworzysz kolejną książkę, warto wcześniej otworzyć autobiografię i wskoczyć do „basenu” razem z Otylią Jędrzejczak – mistrzynią olimpijską, dwukrotną mistrzynią świata oraz pięciokrotną mistrzynią Europy. Warto poznać historię polskiej pływaczki, która w swojej książce odważnie opisuje siebie, swoje życie, nie uciekając od trudnych momentów oraz ich nie ubarwiając. Przedstawia zarówno łzy radości podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach, ale także pisze otwarcie o tragicznej śmierci swojego brata. Pokazuje, że bycie na sportowym szczycie wymaga włożenia nadludzkiego wysiłku, a kiedy już na nim jesteś, inni ludzie tylko czekają żeby Cię z tego szczytu zrzucić. Warto poznać drogę na szczyt jednej z najbardziej utytułowanych kobiet w historii polskiego sportu, która swoje marzenia odkryła pod powierzchnią wody i zrobiła wszystko, aby je spełnić. Jak do tego doszło, przeczytasz w książce Otylia. Moja historia.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, dlaczego Otylia Jędrzejczak zaczęła w ogóle pływać,
- zrozumiesz, że nie warto odkładać marzeń i że warto czerpać z życia pełnym garściami,
- zainspirujesz się, dlaczego aby być dobrym sportowcem, trzeba wcześniej być dobrym uczniem,
- zrozumiesz lepiej, jak kluczowi są trenerzy i ich postawa w osiąganiu sportowych wyników,
- będziesz wiedzieć, dlaczego przed zawodami ważne jest, aby pojawił się stres,
- dowiesz się, ile mniej więcej kilometrów przepłynęła Otylia w trakcie swojej całej kariery,
- oraz poznasz przepis na sukces według pływaczki.

Opinia o książce: Otylia Jędrzejczak wydając swoją książkę niesamowicie otworzyła się przed czytelnikiem, dając się lepiej poznać nie tylko z punktu widzenia sportowego, ale również życiowego. Dużym plusem książki jest to, że słowa Otylii przeplatane są wypowiedziami rodziny, koleżanek z dzieciństwa, przyjaciół, a także trenerów, które pozwalają z różnych perspektyw w pełniejszy spojrzeć na pływaczkę. Przy tym, w książce znajdziesz wiele zdjęć pochodzących z prywatnych źródeł Otylii oraz krótkie poetyckie wiersze (naprawdę dobre !!!), które dają jeszcze lepszy wgląd w umysł polskiej sportowczyni. Otylia Jędrzejczak książką kończy pewien rozdział w swoim życiu, rozpoczynając przy tym kolejne rozdziały. Rozdziały, w których chociaż nie wieszają medali na szyi, to nadal – jak pokazuje Otylia – można w nich zostać mistrzem, a dokładnie mistrzem swojego życia.

Lekcja mentalna od Otylii Jędrzejczak: Ja kocham pływanie i drugi raz też bym wybrała taką drogę, pomimo momentów zwątpienia. Bóg dał mi talent i zdrowie. To ode mnie zależy, jak je wykorzystam.* Każdy z nas przychodzi na świat z pewnymi predyspozycjami, talentami. Jako sportowiec, podobnie jak Otylia Jędrzejczak, odkryłeś swoją pasję i dzisiaj podążasz swoją sportową drogą. Według Otylii drogą, która nie jest łatwa. Wręcz przeciwnie, jest trudna, wymagająca, wypełniona licznymi momentami zwątpienia. Sportowcu, bądź na to gotów, ale jednocześnie pamiętaj, żeby swój sportowy talent, swoje zdrowie – podobnie jak to zrobiła Otylia Jędrzejczak – wykorzystać najlepiej, jak tylko potrafisz. Nie obiecuję, że spełnisz wszystkie swoje sportowe marzenia. Ale jest duża szansa, że dając z siebie więcej, zwiększając swoje zaangażowanie, pracując nieprzerwanie nad sobą, w pełni wykorzystasz swój potencjał i swoją sportową szansę. A o tym, jak radzić sobie z przeciwnościami przeczytasz w książce Aktywuj potężną pewność siebie 1.0, którą znajdziesz na stronie: https://sklep.karolciborowski.pl/mentalna5/

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę, aby dowiedzieć się, jak Otylia Jędrzejczak w trakcie swojej kariery stawiała sobie cele i konsekwentnie je realizowała, wykorzystując przy tym trening wyobrażeniowy. Warto zainspirować się także, jak wzbudzała w sobie ogromną motywację przed kolejnymi igrzyskami olimpijskimi, jak psychologicznie budowała przewagę nad przeciwniczkami zanim jeszcze skoczyła do wody oraz jak ważne jest w sporcie zadbanie o detale, niuanse, które – jak mówi sama pływaczka – mogą decydować o skakaniu pod niebo z radości, jak również o płaczu i depresji.*

 

Autorzy: Otylia Jędrzejczak, Paweł Hochstim, Paweł Skraba. Data wydania: 27/11/2019. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/otylia-moja-historia/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Otylia. Moja historia.

Miałem być kimś specjalnym. Tak zawsze mówiła moja mama. Miałem być Supermanem. (…) A babcia powtarzała: „Uwierz w siebie”. (…) Była marzycielką i to ona nauczyła mnie marzyć.* Wiara ze strony najbliższych osób połączona z surowym wychowaniem przez ojca doprowadziły do tego, ze Shaquille O’Neal, gigant o wzroście 216 cm i wadze ponad 140 kilogramów, łamiąc obręcze oraz niszcząc tablice, stał się jednym z największych dominatorów w historii NBA. Na parkiecie spędził prawie 20 lat, grając w takich klubach jak: Orlando Magic, Los Angeles Lakers, Miami Heat czy Boston Celtics. W swoim dorobku ma cztery mistrzowskie pierścienie, a przy tym jest mistrzem świata oraz mistrzem olimpijskim. Zanim po te tytuły sięgnął, nie był przykładem sportowca, który ciężko pracuje, a na treningach daje z siebie maksa. Wręcz przeciwnie, jak sam powiedział o sobie: Byłem leniem. (…) Biegałem na pół gwizdka, podczas gdy wszyscy wokół zasuwali.* Jako nastolatek, musiał walczyć nie tylko ze sobą, ale także z chorobą Osgooda-Schlattera, ale również z rówieśnikami, przez których ciągle był wyśmiewany. Pomimo, że na parkiecie NBA osiągnął bardzo wiele, to jednak swojemu koszykarskiego zakończenia nie mógł napisać po swojemu. Dlaczego? Jak wyglądała koszykarska droga Shaquillea O’Neala? Opowiada o niej sam koszykarz w swojej książce Shaq. Bez cenzury.

Czytając książkę:
- dowiesz się także, co z czasów licealnych łączyło Shaqa z Michaelem Jordanem,
- poznasz idoli, na których wzorował się O’Neal,
- będziesz wiedzieć, skąd wzięła się ksywka Diesel,
- zrozumiesz, co zmotywowało O’Neala, że w końcu zaczął poważnie traktować koszykówkę,
- poznasz, jakie techniki mentalne wobec koszykarzy stosował trener Phil Jackson,
- oraz dlaczego, grając w NBA, Shaquille zapisał się do Akademii Policyjnej.

Opinia o książce: Po książkę o Shaqu sięgnąłem przede wszystkim z sentymentu, ponieważ miałem okazję występy O’Neala oglądać jeszcze w telewizji. No i nie zawiodłem się. Po przeczytaniu książki poznałem Shaqa, którego do tej pory nie znałem. Poznałem człowieka, który spełniał się nie tylko na koszykarskim parkiecie, w studiu muzycznym, ale także na policyjnej służbie. Niesamowita historia przedstawiona w sposób szczery i bezpośredni. Ponadto dużą wartością dodaną książki jest pokazanie przez O’Neala ciekawostek zza kulis NBA oraz relacji m.in. z Kobem Bryantem, Lebronem Jamesem, a także trenerami: Philem Jacksonem, Patem Rileyem i Docem Riversem. Mimo, że książkę całkiem dobrze się czyta, to w trakcie czytania nie doświadczałem efektu WOW i tego, że nie mogłem się doczekać, aby przełożyć kolejną kartkę i kolejną. Ale pomimo to uważam, że warto książkę przeczytać, szczególnie kiedy koszykówka jest Ci bliska i przede wszystkim, że jest to autobiografia, napisana przez samego Shaqa.

Lekcja mentalna od Shaquille’a O’Neal’a: Musisz nauczyć się też poprawiać grę innych. Najlepsi koszykarze sprawiają, że ich koledzy też wznoszą się na wyżyny swoich umiejętności. To też twoje zadanie.* Sukces w sporcie nie jest wynikiem indywidualnego działania, lecz pracy zespołowej, nawet jeżeli Twój start w zawodach ma charakter indywidualny. Praca zespołowa nabiera jeszcze większego znaczenia, jeżeli za wynik odpowiadasz nie tylko Ty, ale również Twoi koledzy/koleżanki z drużyny. Pamiętaj, że najlepsi sportowcy rozwijają nie tylko siebie, ale także sprawiają, że inni z zespołu również wznoszą się na coraz wyższy poziom. Nie jest to oczywiście łatwe. Takie podejście wymaga dojrzałości, odłożenia na bok swojego ego i zrozumienia, że rozwijamy siebie, a przy tym innych, właśnie dzięki budowaniu wartościowych relacji z innymi osobami i wspieraniu tych osób, aby one także wzrastały i stawały się lepsze.

Z mentalnego punktu widzenia warto przeczytać książkę Shaq bez cenzury, aby w szczególności, oprócz tego wszystkiego co napisałem powyżej, zobaczyć, że życie sportowca nie musi kręcić się tylko wokół sportu. Że można osiągać nie tylko wybitne efekty na swoim „parkiecie”, ale także mieć pasje poza nim. Pasje, które Cię rozwijają, dają szerszą perspektywę na swoje życie i mogą być dla Ciebie mentalną odskocznią od codziennej treningowej rzeczywistości.

 

Autorzy: Jackie MacMullan, Shaquille O’Neal. Data wydania: 16/10/2019. Wydawnictwo: SQN.

Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa: https://www.wsqn.pl/ksiazki/sqn-originals-shaq-bez-cenzury/

* Przytoczone w artykule cytaty pochodzą z książki Shaq. Bez cenzury.